Poseł zlekceważył głosowanie i dostał karę

PRZEMYŚL, WARSZAWA. Poseł Tomański zawieszony w prawach członka Klubu Parlamentarnego PO na trzy miesiące

Jak się odwiedziliśmy nasz miejscowy poseł, Piotr Tomański został przykładnie ukarany za nieobecność podczas grudniowego głosowania budżetowego. Rzecznik dyscypliny klubu PO, Iwona Śledzińska-Katarasińska słynie podobno z konsekwencji i twardej ręki. Tomański ma zapłacić tysiąc złotych kary i został na trzy miesiące zawieszony w prawach członka Klubu Parlamentarnego PO.
- W praktyce oznacza to, że pan poseł Tomański jest naturalnie nadal członkiem naszego klubu, ale nie może uczestniczyć w posiedzeniach klubu, a także reprezentować klubu w komisjach, wypowiadać się w jego imieniu – wylicza rzecznik Klubu Parlamentarnego PO, poseł Krzysztof Tyszkiewicz. – Na pewno jest to sytuacja bardzo niekomfortowa dla niego – zauważa poseł Tyszkiewicz.

Prezydium klubu decyzję podjęło w zeszłym tygodniu. Iwona Śledzińska- Katarasińska strzegąca dyscypliny w klubie nie uznała wyjaśnień posła Tomańskiego, który swą absencję na głosowaniu budżetowym tłumaczył względami rodzinnymi i zdrowotnymi, za wystarczające. Skądinąd tajemnicą Poliszynela jest, że poseł był wówczas na egzotycznym wyjeździe wakacyjnym, a tymczasem na głosowanie zmobilizował się cały klub PO. Byli wszyscy poza premierem Tuskiem, który przebywał na posiedzeniu Rady Europejskiej w Brukseli i…posłem Piotrem Tomańskim. Po upływie trzech miesięcy Tomański zostanie automatycznie „odwieszony” i znów będzie miał pełnię prawa i obowiązków członka Klubu Parlamentarnego PO. Sam zainteresowany nie chciał z nami rozmawiać na ten temat, nie chciał nawet potwierdzić czy został zawieszony, czy nie. Komentować sprawy nie chcieli też klubowi koledzy Piotra Tomańskiego z naszego regionu.

Monika Kamińska

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.