Poślizgnąłeś się na drodze? Walcz o odszkodowanie!

Jeśli np. złamałeś rękę lub skręciłeś nogę na oblodzonym chodniku, to znajdź świadka, udokumentuj zdarzenie i walcz o odszkodowanie! Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Zarządca drogi ma obowiązek jej odśnieżenia i zadbania o bezpieczeństwo osób z niej korzystających.

- Ciągle jest ślisko na chodnikach – mówi pani Janina Ozga z Rzeszowa. – Odprowadzałam dziecko do przedszkola, to zaledwie kilkaset metrów od domu, ale po tak śliskiej drodze normalnie iść się nie da. Chwila moment i upadłam. Noga skręcona – żali się. – Czy mogę starać się o odszkodowanie? Jeśli tak, to od kogo?

Śliskie drogi, ulice i chodniki – tak wygląda kolejny dzień w Rzeszowie. Do redakcji wciąż zgłaszają się Czytelnicy, którzy pytają, co zrobić w razie poślizgnięcia na oblodzonej drodze i doznania urazu ciała. My odpowiadamy.

Przede wszystkim zdjęcie
Najważniejszą kwestią jest znalezienie świadka oraz udokumentowanie zdarzenia. Jeśli nie mamy pod ręką aparatu fotograficznego, wystarczy zrobić zdjęcie telefonem komórkowym (obecnie praktycznie każdy model posiada taką funkcję).

Bardzo pomocne w walce o odszkodowanie okaże się także wezwanie pogotowia, które wystawi dokument potwierdzający uszkodzenie ciała.

Kolejnym krokiem jest zastosowanie się do wskazań lekarza, czyli wykupienie leków, ewentualna rehabilitacja. Dopiero po zakończonej terapii możemy zacząć ubiegać się o odszkodowanie.

Czyja droga?
Teraz nasuwa się pytanie: do kogo się zwrócić? Przede wszystkim należy ustalić, kto jest właścicielem drogi, na której doszło do nieszczęśliwego wypadku.

Zgodnie z kodeksem cywilnym, zarządcą drogi (w zależności od kategorii drogi) jest: gmina, powiat, województwo lub Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Z kolei do utrzymania dróg wewnętrznych zobowiązane są podmioty, który nimi zarządzają. Mogą to być: wspólnota, spółdzielnia albo osoba fizyczna, która jest właścicielem terenu.

- Jeśli właścicielem jest osoba prywatna, to wnosimy do sądu pozew cywilny i domagamy się zadośćuczynienia. W przypadku, gdy chodnik należy np. do gminy, sprawa zostaje przekazana zarządcy drogi i z jego polisy ubezpieczeniowej wypłacane jest odszkodowanie – wyjaśnia Jacek Romanow, radca prawny z kancelarii Romanow&Partnerzy w Rzeszowie.

Wysokość kwoty jest regulowana indywidualnie i zależy m.in. od strat poniesionych przez daną osobę oraz… korzyści, jakie mogłaby osiągnąć, gdyby do zdarzenia nie doszło (np. niemożność podpisania umowy o pracę).

Ewelina Nawrot

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.