Posłowie chcą odszkodowań, bo… dłużej posiedzieli w Sejmie

Niektórzy posłowie chcą pozwać związkowców “Solidarności” i zażądać od nich odszkodowań za to, że... zablokowali im wyjście z Sejmu. Fot. Wojciech Preisner

KRAJ, PODKARPACIE. Głosowali za tym, byśmy pracowali dłużej, a nie mogą wytrzymać w pracy dodatkowych kilku godzin

- Byliśmy internowani, nie można nas tak ograniczać – żalą się posłowie, którzy w piątek tuż po głosowaniu nad podwyższeniem wieku emerytalnego chcieli opuścić Wiejską, a nie mogli tego zrobić, bo protestujący związkowcy z “Solidarności” zablokowali im wyjście z Sejmu. Teraz poszkodowani posłowie chcą dochodzić swoich praw przed sądem i walczyć o odszkodowania.

Będziemy pracowali nawet o 7 lat dłużej. Tak w piątek zadecydowali posłowie. Jednak im samym nie w smak jest pozostawanie w pracy dłużej niż przewiduje to minimum. Tuż po głosowaniu chcieli radośnie opuścić Wiejską i udać się na zasłużony odpoczynek. Skutecznie przeszkodzili im jednak w tym związkowcy z Solidarności którzy przetrzymywali ich w Sejmie do 18.

Oburzeni posłowie, zapowiadają teraz, że będą się ubiegać o odszkodowania, bo przecież zostając w pracy po godzinach zmarnowali swój cenny czas. Niestety pozostaje pytanie kogo będą pozywać, czy całą “Solidarność”, czy poszczególne osoby. – Muszę się zorientować jak to wygląda z punktu widzenia prawa – mówił w jednym z wywiadów poseł Józef Lassota – Nikogo nie można ograniczać, a tym bardziej posła – dodał oburzony.

Bardziej dosadnie “przetrzymanie” w Sejmie nazwał natomiast poseł Marcin Święcicki z PO – W jakiś sposób zostaliśmy internowani – stwierdził.

***

To skandal! Posłowie, którzy skazali Polaków na harówkę w pracy do 67. roku życia, czują się skrzywdzeni protestem związkowców i żądają odszkodowania za dłuższy pobyt w Sejmie. W Polsce jest demokracja i posłowie powinni mieć świadomość, że demonstracje uliczne są prawem ludzi niezadowolonych. Skierowanie do sądu pozwów przeciw działaczom “Solidarności” blokującym wyjście z Sejmu świadczy o ich niedojrzałości politycznej. Posłowie zostali wybrani przez naród i ich psim obowiązkiem jest służenie mu nawet po kilkanaście godzin na dobę.

Katarzyna Szczyrek, Mariusz Andres

do “Posłowie chcą odszkodowań, bo… dłużej posiedzieli w Sejmie”

  1. stary

    powinni sie cieszyc ze ich tylko zablokowali. bo jak ludziom nerwy puszcza-a to juz wkrotce- to normalnie po ludzku po mordzie dostana. wydaje im sie ze sa bezkarni i moga naraod plebsem czy chalastrą nazywac. wielcy kaplani polityczni zapomnieli ze sa tam dzieki ludziom ktorzy na nich glosowali ale jak nie spelniaja obietnic to moga stamtad bardzo szybko wyleciec i to wszyscy. i nie trzeba bedzie zadnych wyborow-wyrzuci ich sie silą raz na zawsze. niech wracaja do roboty za 13 stowek. jak ja znajda

  2. Piotrek

    Szkoda się denerwować. Chyba nikt z tych „posłów” nigdy nie pracował za najniższą krajową i bieda żadnemu nie dała się we znaki. Cały czas przykręcają nam śrubę i wyciskają nas jak cytrynę. Miejmy nadzieje że wszystko do czasu i w końcu ludziom nerwy puszczą. Wszędzie propaganda zlecana czy to przez władzę czy to przez duże firmy żeby komuś nabić portfel. Ciąg dalszy katastrofy Smoleńskiej choć Ruscy nigdy się do niczego nie przyznają choćby im to udowodnić. Prąd w górę czyli zaraz efekt domina bo każdy po podwyżce będzie miał powód żeby podnieść cenę. Lechu chce pałować ludzi bo albo go premier zahipnotyzował albo ma alzheimera i nie pamięta jak on występował przeciwko władzy w słusznej sprawie. A wyłączyć tak prąd w całym kraju na trzy miesiące lub więcej i wszystko by się unormowało.
    Pozdrawiam.

  3. Józek

    Przecież ich czas pracy jest nienormowany. W okresie drastycznych podwyżek i wydłużania okresu
    pracy za czym tak ochoczo głosowali w szczególności, PO,PSL,RP należy ich rozliczyć z reprezentowania
    elektoratu, obniżyć wynagrodzenia do średniej krajowej i zredukować do liczby województw.
    Oczekujemy na podanie nazwisk domagających się odszkodowań.

  4. VV

    istototnie. ta dzika sfora jest tak biedna, ze bezapelacyjnie nalezy im sie to odszkodawanie. a co z ludzmi majacymi podpisana umowe na pol etatu a harujacymi po kilkanascie godzin na dobe? bo jak sie nie podoba to fora ze dwora. jasnie poslowie widza niestety tylko swoja d..e przyspawana do sejmowego fotela.

  5. koment

    Do Zimbwawe z nimi, biedaki!

  6. janusz

    jak mozna ten naród skubac przeciez poslowie pracuja jak kazdy polak to po skonczeniu kadencji wychodza im oszczednosci bardzo duze gdzie przecietny polak pracuje latami to wychodzi na to ze zyja za nasze pieniadze poczawszy od wc na ulicy do pieknych urlopow na hawajah kiedy sie to skonczy czy zamiast durnej emerytury pomyslec o zubozonym narodzie bo czy taki posel tomaszewski czy obibok agent tomek ma w glowie biede ludzi czy swoje pieniadze na koncie

    • oburzona

      Janusz, czytając Twoje wypociny, krew mnie zalewa. Czy Ciebie nie nauczyli budować zdań? Piszesz jednym cięgiem. Poza tym i Tomaszewski i agent Tomek to posłowie PiS, a ten głosował przeciwko uchwale emerytalnej. W związku z tym nie byli „internowani” przez Solidarność . A żyją na nasz koszt wszyscy posłowie. Jednak największego spustoszenia w kraju dokonuje PO i PSL.

  7. asterix1969

    Powinni doatać odszkodowanie, nędzarze.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.