Posłowie dostają darmowe pożyczki

- Na razie nie wziąłem pożyczki z Sejmu. Nie wykluczam, że to zrobię, bo swoją kampanię wyborczą finansowałem z własnej kieszeni i chciałbym odzyskać pieniądze - powiedział Dariusz Dziadzio, poseł Ruchu Palikota.

PODKARPACIE. Zwykły Kowalski nie ma możliwości wzięcia kredytu na 3 procent, a poseł jak najbardziej .

Tylko na 3 lub 4 procent jest oprocentowana sejmowa pożyczka dla posłów. Dla porównania, bankowy kredyt dla zwykłego obywatela oprocentowany jest na ponad 20 procent. Wychodzi na to, że parlamentarzyście żyje się pięć razy lepiej niż jego wyborcy, bo tyle razy mniej kosztuje go pożyczka.

Posłowie mają klawe życie. Jeżdżą za darmo pociągami, autobusami, latają bezpłatnie samolotami. Biorąc pod uwagę ich wysokie zarobki, przywilej prawie darmowego kredytu z Sejmu jest wręcz nieetyczny.

Posłowie mogą otrzymać od 10 do 25 tys. zł pożyczki. Dbający o posłów Sejm “obciąża” takie kredyty bardzo niskim oprocentowaniem i wynosi ono zaledwie 3 lub 4 procent w zależności od długości spłaty.

Więcej w Super Nowościach

Mariusz Andres

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.