Posłowie nie wiedzą, jak żyją normalni ludzie

Projekt ustawy wprowadzającej możliwość bezpośredniej rezygnacji z immunitetu jest już gotowy i do pierwszego czytania trafi na pierwszym posiedzeniu Sejmu. Co ma z niego wyniknąć?

Posłowie i prokuratorzy nie będą już immunitetem wymigiwać się od płacenia mandatów m.in. za przekroczenie prędkości. Projekt nie jest jednak dopracowany. Powinien on nakazywać płacenie mandatu, a nie umożliwiać posłowi wyrażenie zgody na jego płacenie. Jak nie wyrazi, to co? Koleżanka Ewa Kopacz mu zagrozi? Nie sądzę. Co się zmieni? Pewnie niewiele. Tylko w styczniu do marszałka Sejmu wpłynęło 20 wniosków o ukaranie mandatem 15 posłów. 18 z nich dotyczyło przekroczenia prędkości.

Każdy z nas pamięta okładki kolorowych pism, gdzie Minister Sławomir Nowak, poseł Kurski czy sam premier Donald Tusk oskarżani byli (słusznie zresztą) o jazdę z niedozwoloną prędkością. Konieczność płacenia przez nich mandatów nie byłaby dla nich jednak żadną karą. Bo jak kilkuset złotowy mandat może wpłynąć na ich codzienne życie, kiedy zarabiają po kilkadziesiąt tysięcy złotych i przyznają sobie jeszcze wyższe nagrody. Czy taki Sławomir Nowak nie będzie miał na rachunki, jak zapłaci kilkaset złotych? Czy może będzie musiał odmówić dziecku zabawki, żeby zostały mu jakieś pieniądze na jedzenie?

Moim zdaniem, projekt powinien pójść dalej, a posłowie powinni zobaczyć, jak żyje się normalnym ludziom. Koniec immunitetu. Za swoją pracę powinni dostawać najniższą krajową pensję, czekać w kilkumiesięcznych kolejkach do lekarzy specjalistów jak inni obywatele i wtedy zobaczyć, jak to jest, żyjąc za 1100 zł miesięcznie dostać mandat 200 zł, tylko dlatego, że Rostowski z Nowakiem mają ochotę stawiać fotoradary na każdym kroku. Niech sami ze swoich pieniędzy łatają sobie dziurę budżetowa i odczepią się od normalnych obywateli, którzy muszą ciężko harować, żeby przeżyć od pierwszego do pierwszego.

Blanka Szlachcińska

do “Posłowie nie wiedzą, jak żyją normalni ludzie”

  1. grześ

    Jeżeli zapłaci mandat to dla rekompensaty powinien mieć przyznana premie !

  2. koala

    A jak jest w Australii ?
    Jeden z senatorow jechal na autostradzie z Sydney do Canberry z szybkoscia 245km/h jak zostal zatrzymany przez policje. Max dozw jest 110km/h. Niezwlocznie doprowadzony przed oblicze sedziego tlumaczyl sie ze jechal na bardzo wazne spotkanie z premierem w sprawie obronnosci kraju. Sedzia wysluchal tego wytlumaczenia i tylko kiwal glowa i dal taki wyrok : Poniewaz jest pan senatorem i ma pan dawac przyklad dla maluczkich postanawiam ” karze pana grzywna w wysokosci 2,5 tys dolarow, zatrzymuje prawo jazdy na 18 miesiecy i skazuje na kare bezwglednego wiezienia na okres 3 miesiecy” Nie bylo ZADNEGO ODWOLANIA. Zostal natychmiast na sali sadowej skuty przez policje i wyprowadzony do wykonania wyroku. Widziala to jak wyprowadzali go z sadu cala Australia w telewizji. Po wyjsciu z wiezienia chcial wejsc do parlamentu ale straz nie wpuscila go do pracowniczych pokoi poselskich. STRACIL PRACE jako ze osoba karana sadownie nie moze sprawowac funkcji na stanowiskach w rzadzie Australijskim.
    W Australi nie ma immunitetu.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.