Postawić bez sensu znak zakazu i karać, karać, karać!

Obecne usytuowanie znaków zakazu zatrzymywania na Dworskiego praktycznie uniemożliwia klientom banków zatrzymanie się w ich pobliżu. Zdaniem specjalisty ruchu drogowego wystarczy je poprzesuwać i będzie w porządku. Fot. Monika Kamińska

PRZEMYŚL. Znaki zakazu zatrzymywania „duszą” klientów banków.

Przemyśl, centrum miasta, ulica Dworskiego. Po jednej stronie bank, po drugiej inny. Niewielki parking, który zapełnia się w mig. I znak fachowo zwany B36, czyli zakaz zatrzymywania. Tu jeszcze dołożono doń dodatkową „atrakcję”, czyli holowanie samochodu kierowcy niestosującego się do znaku. – To absurdalne i zupełnie niepotrzebne – mówi Leszek Pusiarski (61 l.), specjalista ruchu drogowego i radny koalicyjnego klubu w RM.

Któż z nas nie korzysta z usług jakiegoś banku? Zapewne garstka. Większość w bankach ma konta i przynajmniej od czasu do czasu bywa. Wydawałoby się, że usytuowanie w centrum miasta to zaleta oddziału bankowego. Ale nie w Przemyślu. Bo tu owo usytuowanie oznacza, że trzeba samochód zostawić gdzieś i iść na piechotę, czy to deszcz, czy spiekota. A jeśli nie? – No to tę „stówkę”, którą wyciągnie się z bankomatu, zaraz trzeba przeznaczyć na mandat – uśmiecha się gorzko zagadnięty przez nas zmotoryzowany klient jednego z banków w Przemyślu. Podobno tak jest, żeby samochody nie zastawiały wjazdu do skarbca jednego z banków. Tylko że wystarczy zakaz zatrzymywania się na tym wjeździe, a nie tam, gdzie teraz obowiązuje.

Wystarczy przesunąć znaki
- Z całym szacunkiem dla pomysłodawców ustawienia tych znaków, ale ich usytuowanie w tym miejscu zakrawa na kpinę z ludzi – denerwuje się Leszek Pusiarski (61 l.), radny klubu Regia Civitas i specjalista ruchu drogowego. – Nie ma najmniejszego problemu przestawić te znaki tak, by zakaz dotyczył jedynie wjazdu do skarbca banku. Na pozostałym odcinku samochody mogłyby wówczas swobodnie i bezpłatnie parkować – przekonuje. – Obecne „rozwiązanie” pokazuje kolejny raz, że w naszym miecie „najlepiej” jest po prostu zakazać i karać – uważa Pusiarski. – Powtarzam: miasto jest dla ludzi, a nie odwrotnie – podkreśla radny.

Jest znak, jest mandat  
Ostatnio policja miała podobno „akcję” na Dworskiego. – Mandat „wlepiano” każdemu, kto stanął na zakazie – zdradził nam nasz Czytelnik. – W tym miejscu ustawiony jest znak zakazu zatrzymywania się pod rygorem odholowania samochodu – mówi mł. asp. Bogusława Sebastianka, oficer prasowy przemyskiej KMP. – Policjanci widząc, że ktoś nie stosuje się do znaków drogowych, mają obowiązek reagować i ukarać kierowcę mandatem karnym w wysokości stu złotych – dodaje.

Najłatwiej postawić znak i mieć spokój?
Co racja, to racja: jeśli znak jest, to policja widząc wykroczenie ma zareagować. – Oczywiście! Tylko szkoda, że odpowiedzialne za ustawienie tego znaku organy nie reagują na potrzeby ludzi – irytuje się L. Pusiarski. – Czy takie organy są tylko od ustawiania znaków zakazu tam gdzie ludziom najbardziej potrzebna jest możliwość zatrzymania się, czy też od szukania rozwiązań bezpiecznych  i przyjaznych dla kierowców – pyta specjalista ruchu drogowego zapowiadając, że nie „odpuści” tej sprawy.

Z szefem Zarządu Dróg Miejskich w Przemyślu, Jackiem Cieleckim, i jego zastępcą nie udało nam się skontaktować. Zapewne jednak dotarło do nich pismo radnego Pusiarskiego. Ciekawe, czy wykażą zrozumienie i postarają się cokolwiek zrobić w tej sprawie, czy odpowiedź ZDM będzie „standardowa”, czyli: nie ma pieniędzy na żadne zmiany? Przesunięcie znaku drogowego to chyba niewielki koszt, ale kto wie…

Monika Kamińska

do “Postawić bez sensu znak zakazu i karać, karać, karać!”

  1. asdf

    PO…ny kraj , PO…ni ludzie

  2. Jurek

    Prawda jest taka że Przemyśl stał się strefą płatnego parkowania.Chcesz coś załatwić idź na piechotę lub jedź rowerem.Niedługo postawią bramki dla pieszych na moście.,celem zbierania kasy do budżetu miasta.

  3. Waldemar

    Co ciekawe, po tej samej stronie, kilkanaście metrów dalej jest znak „zakaz postoju ponad 5 min” i tam już stawać można, jakby nie mogli postawić go na samym początku ulicy :D

  4. ROMAN

    no ten przykład dobitnie pokazuje matolswo i niedorozwój umysłowy – tych podejmujących decyzje ; a mają podobno podejmować decyzje dla dobra swoich wyborców – i obywateli – a podejmując takie decyzje jak z tym znakiem to gdzie mają klientów tych banków – ?

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.