Postawić kropkę nad „i”

W tym sezonie rzeszowianie grali już z częstochowskimi akademikami cztery razy. Trzy mecze zakończyły zwycięstwami Asseco Resovii. Fot. Wit Hadło

PLUSLIGA. Rzeszowianie już dzisiaj mogą sobie zapewnić miejsce w najlepszej czwórce ligi.

- Chcemy załatwić sprawę w trzech meczach, bo przy takim dużym ostatnim natężeniu spotkań trochę oddechu się przyda- mówi przed meczem w Częstochowie, środkowy Asseco Resovii, Wojciech Grzyb. Zespół z Rzeszowa w I rundzie play-off (gra się do 3 zwycięstw) w rywalizacji o awans do półfinału prowadzi 2-0.

Nastroje w obu zespołach są wyśmienite, bowiem w miniony weekend wywalczyły awans w europejskich pucharach do finałów. Resoviacy zagrają w Pucharze CEV z Dynamem Moskwa (28.03. godz. 17.30 w Rzeszowie i 1.04. w Moskwie), natomiast zespół spod Jasnej Góry zmierzy się w Challenge Cup z AZS Politechniką Warszawską (pierwszy mecz 28.03. w Warszawie, rewanż 31.03. w Częstochowie). – Dobra gra naszych zespołów w europejskich pucharach świadczy tylko o sile polskich rozgrywek, a dla nas gra w finale jest świetną sprawą – mówi przyjmujący Tytana AZS, Krzysztof Gierczyński i dodaje. – Sytuacja w naszej lidze jest taka, że łatwiej jest dojść do finału w europejskich pucharach niż do finału PlusLigi. Oczywiście nie oznacza to, że ulgowo traktujemy play-off. Chcemy pokazać się z jak najlepszej strony i jeśli nadarzy się tylko okazja to wygrać tą rywalizację. Zdajemy sobie jednak sprawę z kim się mierzymy ale to jest tylko sport. Choć przegrywamy 0-2 to nie można nas skreślać. To jest sport i dopóki piłka w grze to szanse istnieją – stwierdza przyjmujący zespołu z Częstochowy.

Powtórka z historii
Gierczyński bardzo dobrze pamięta wszystkie pojedynki rzeszowsko-częstochowskie w fazie play-off w ostatnich latach (przed dwa sezony był po drugiej stronie siatki broniąc barwy Asseco Resovii). Resoviacy regularnie ogrywali rywala w trzech spotkaniach. – Nie chciałby żeby znów powtórzyła się historia – mówi Gierczyński. – Bardzo chcemy wygrać w środę, a dalej się zobaczy. Choć wszystkie znaki na niebie wskazują, że Resovia jest poza naszym zasięgiem to fajnie byłoby wygrać choć jeden mecz – mówi przyjmujący zespołu z Częstochowy.

Zakończyć już w środę
Resoviacy zamierzają rywalizację zakończyć już w środę, a później w spokoju przygotowywać się do finałowego dwumeczu Pucharu CEV z Dynamem Moskwa. – Zdajemy sobie sprawę,. że rywal nie ma nic do stracenia i czeka nas ciężki mecz. Musimy być maksymalnie skoncentrowanym i zagrać na 100 procent bo jakąkolwiek chwilę słabości rywal może szybko wykorzystać – stwierdza kapitan Asseco Resovii, Olieg Achrem. Przed lekceważeniem rywala przestrzega też trenera Andrzej Kowal. – Dla każdego przeciwnika trzeba mieć respekt – mówi szkoleniowiec. – Trzeba zawsze grać na sto procent. Musimy podejść maksymalnie skoncentrowani i z ogromną determinacją – kończy trener Asseco Resovii.

Rafał Myśliwiec

do “Postawić kropkę nad „i””

  1. paw

    sprzedam 3 bilety na finał pucharu CEV w Rzeszowie, wiecej inf na gg 2625792

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.