Potworne zabójstwo na działkach

To w tym miejscu, niedaleko widocznej na zdjęciu ławeczki znaleziono zmasakrowaną 37-letnią kobietę.

RZESZÓW. Gdy znaleźli ją ludzie jeszcze próbowała coś powiedzieć. Nie zdążyła, bo zmarła w straszliwych męczarniach.

Wczoraj nieoficjalnie dowiedzieliśmy się o zmasakrowanej 37-letniej kobiecie, znalezionej w niedzielę na działkach przy ul. Podwisłocze. Świadkowie opowiadali nam, że była rozebrana, zalana krwią i od pasa w dół miała spalone ciało. Gdy jechała do niej karetka jeszcze żyła.

Do tego makabrycznego zdarzenia doszło w niedzielę około godziny 15. Z relacji świadków wynika, że ciało leżące w krzakach koło ławeczki odkryła spacerująca z psem kobieta. Ofiara wtedy jeszcze żyła. Próbowała wymówić nazwisko zaczynające się na literę B lub D. Na miejsce zdarzenia był także mężczyzna, który powiedział nam, że kobieta leżała odwrócona twarzą do ziemi: – Jeszcze rzęziła, wydawała jakieś dźwięki – mówi. – Panie ja się do dzisiaj nie mogę otrząsnąć to był tak przerażający widok – dodaje. Mężczyzna opowiada, że kobieta dosłownie cała była zalana krwią, nie miała na sobie ubrania, a jej nogi sprawiały wrażenie jakby były spalone. Część ludzi, z którymi rozmawialiśmy twierdzi, że została zgwałcona.

Martwa kobieta widziana była tam już rano

- Już rano policjanci chodzili z jej zdjęciem i pokazywali pytając czy ktoś ją zna. Nikt jej jednak nigdy nie widział – mówi nam spotkany na działkach mężczyzna. – Zatrzymywali stałych bywalców stojących przy okolicznym markecie oraz tych co przesiadują na działkach – dodaje.

Dotarliśmy do jednego z zatrzymanych przez policjantów mężczyzn, który twierdzi, że widział w niedzielę około 8 rano podobną dziewczynę tam gdzie kilka godzin później znaleziono zmasakrowaną kobietę. Była sama i nie zauważył, żeby ktoś obcy kręcił się na działce. – Cały czas byłem na działce i gdyby ktoś tam się kłócił, czy bił to bym usłyszał, bo moja altanka znajduje się kilkadziesiąt metrów od tego miejsca – mówi mężczyzna.

Jak nieoficjalnie dowiedzieliśmy się policjanci mają już wytypowaną osobę, która mogła dopuścić się tego bestialstwa. To mężczyzna, który niedawno wyszedł z zakładu karnego i od pewnego czasu przebywał na osiedlu Nowe Miasto.

Marek Jawczak

do “Potworne zabójstwo na działkach”

  1. ewa

    a po drugiej strony ulicy święto wina to napewno nie przypadek musieli bawic sie wczesniej ci alkoholicy przy jedynce

  2. Rod

    Coś z tą sprawą jest nie tak. W innej gazecie można przeczytać że kobieta „Ma bardzo mocno poparzoną skórę od pasa do głowy…” z kolei tutaj czytamy że od pasa w dół. Kto mówi prawdę??

  3. Robert

    Rzeszów to niestety mało bezpieczne miasto. Ja zostałem niespodziewanie napadnięty w drodze do pracy ok. 7 w okolicach Reala i brutalnie pobity. Oczywiście sprawcy nieznani….

  4. Basia

    Uważam, że świetnie sprawdziłoby się prawo talionu: oko za oko, ząb za ząb. Nawet zwierzęta nie są tak zwyrodniałe. Uważam, że tego potwora należałoby ukarac poprzez karę śmierci, tutaj juz nie ma co mówic o resocjalizacji.

  5. Maciej

    I do końca życia będzie żył za nasze pieniądze w wygodnej celi…. Gdy czytam takie rzeczy,zaczynam być w pełni za karą śmierci

  6. Małgosia

    11 lat temu zostałam napadnięta w drodze z pracy i brutalnie pobita, przeżyłam ,ale tak zmasakrować kobiete….Goscia do końca życia nie wypuscic z kryminału!!!!!

  7. Tomek

    Strach chodzić po mieście…

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.