Powrót na fotel lidera

Fot. Maciej Goclon

Developres SkyRes wygrał w Bydgoszczy z ekipą Polskich Przetworów Pałacem, ale niespodziewanie stracił punkt. Zespół trenera Stephane Antigi wskoczył znów na fotel lidera, a dziś czeka go zaległy mecz we Wrocławiu.

W inauguracyjnej partii bydgoszczanki, po serii bloków i skutecznej zagrywce dobrze znanej w Rzeszowie Magdaleny Hawryły, prowadziły już 5:1. Przyjezdne zaczęły odrabiać straty i po kontrze Jeleny Blagojević wygrywały 11:9. Od tego momentu walka rozgorzała na dobre, prowadzenie przechodziło z rąk do rąk, a żadnej z drużyn nie udawało się wypracować przewagi. W końcówce po asach serwisowych Marty Ziółkowskiej Pałac prowadził 21:18 i nie dał sobie już wydrzeć wygranej. W II secie od początku warunki gry dyktowały rzeszowianki (7:5, 10:6, 14:9 czy 17:12). Wydawało się, że zespół trenera Antigi złapał już swój rytm i jest na dobrej drodze do zwycięstwa. Jednak gdy w polu zagrywki stanęły Regiane Bidias i Alexandra Dascalu, to przewaga Developresu błyskawicznie zaczęła topnieć. Po dwóch blokach brazylijskiej przyjmującej Pałac wyszedł na prowadzenie 23:21 i już go nie oddał. W trakcie tego seta kontuzji doznała Alexandra Lazić, która zmuszona była zejść z boiska z grymasem bólu, trzymając się za kolano. W tej sytuacji pole manewru trenera Antigi na przyjęciu było mocno ograniczone do dwóch zawodniczek (Jeleny Blagojević i Magdaleny Grabki), bowiem w Rzeszowie została lecząca uraz Juliette Fidon – Lebleu (w Bydgoszczy nie było też mającej problemy ze zdrowiem Anny Kaczmar). Francuski szkoleniowiec podjął ryzyko i od II seta na przyjęciu postawił na nominalną atakującą Kierę Van Ryk. – Kontuzja Lazić zmusiła mnie do sięgnięcia po nowy system gry. Kiera sprawdziła się na przyjęciu; choć to był dla niej pierwszy taki mecz, to trenowała na tej pozycji regularnie i byłem przygotowany na taką opcję – mówi Antiga, którego zespół od początku III seta zaczął przeważać (5:2, 12:10, 19:15) i pewnie wygrał tę część meczu. Z kolei czwartą partię lepiej zaczęły bydgoszczanki prowadząc 6:3. Szybko jednak straciły animusz, w czym zasługa dobrze grającej ekipy z Rzeszowa. Bardzo dobrze zagrywała Marta Krajewska i Pałac był w opałach. Developres przejął inicjatywę i doprowadził do tie-breaka. W nim początkowo dominowały miejscowe, prowadząc dwoma punktami, a przy zmianie stron 8:5. Jednak z każdą kolejną akcją coraz lepiej zaczął spisywać się zespół z Rzeszowa. Przyjezdne doprowadziły do remisu 9:9 i choć rywalki znów odskoczyły na 2 pkt (11:9), to odpowiedź Developresu była piorunująca. Ekipa trenera Antigi zdobyła trzy „oczka” z rzędu, wyszła na prowadzenie 12:11 i nie oddała go już do końca. – Mogę powiedzieć, że jestem zadowolony, bo wygraliśmy i zdobyliśmy 2 punkty – mówi Stephane Antiga, trener Developresu SkyRes. – Nawet jeśli nasz cel był inny, to po takim początku meczu nie mogę narzekać i żałować. W 1. secie oba zespoły nie prezentowały dobrej siatkówki. W drugim secie Pałac grał bardzo dobrze i był po prostu lepszy. Kontuzja Lazić zmusiła mnie do sięgnięcia po nowy system gry. Niestety, nie wiemy, kiedy kontuzjowane dziewczyny (Alexandra Lazić i Juliette Fidon-Lebleu – przyp. red.) będą mogły znowu grać. Fajnie, że nawet w przypadku takich kłopotów mamy ten system gry z dwoma atakującymi na boisku. Możemy przez to lepiej blokować, nieco słabsi jesteśmy natomiast na przyjęciu, ale to może funkcjonować. To jest dla mnie bardzo pozytywne. Podobała mi się reakcja zespołu, bo Pałac dużo blokował w tych pierwszych trzech setach. Zdobył bodaj aż 13 punktów w tym elemencie, w którym to my prowadzimy w lidze – mówi Antiga.
Porażka ta dla ekipy z Bydgoszczy przy zwycięstwie zespołu z Kalisza nad Legionovią oznacza, że Pałac stracił już szansę na grę w play-off, a sezon 2020/2021 zakończy dwumeczem o 9. miejsce. – Zespół z Rzeszowa, to taki przeciwnik, który potrafi wyjść ze wszystkiego – mówi środkowa Magdalena Hawryła (przez sześć poprzednich sezonów reprezentowała Developres). – To, że prowadziłyśmy 2-0 nie znaczyło, że już wygrałyśmy. Mogłyśmy troszkę bardziej wówczas przycisnąć, no ale się nie udało. Rywalki zagrały kolejne trzy sety rewelacyjnie i ciężko nam było je zatrzymać, aczkolwiek walka była punkt za punkt i po prostu trochę szczęścia brakło. Ten mecz pokazał, że bardzo chcemy i mocno wierzymy, bo oddałyśmy kawał serducha i po prostu walczymy do końca. Wydaje mi się, że od III seta spisywałyśmy się troszkę słabiej niż w dwóch pierwszych partiach, gdzie napierałyśmy na przeciwniczki. Później Developres dołożył bardzo skuteczny atak. Poprawił zagrywkę, a my miałyśmy problem z przyjęciem. To były chyba dwie główne rzeczy, które zaważyły, że to rywalki wygrały
– stwierdza Hawryła.

rm

PaŁac Bydgoszcz 2
Developres Rzeszów 3
(25:20, 25:22, 18:25, 22:25, 13:15)
PaŁac: Michalewicz 1, Bidias 20, Hawryła 7, Dascalu 12, Żurowska 24, , Ziółkowska 10 oraz Jagła (libero), Mazurek 2, Reiter 3, Lijewska.
Developres: Krajewska, Blagojević 24, Efimienko – Młotkowska, Van Ryk 19, Lazić 2, Polańska 11 oraz Krzos (libero), Przybyła (libero), Grabka 4, Rasińska 9, Stencel 10.
Sędziowali: G. Sołtysiak i M. Bień. MVP: Jelena Blagojević. Mecz bez udziału publiczności.
PAŁAC kontra DEVELOPRES
36 atak (proc.) 40
44 przyjęcie (proc.) 37
8 zagrywka (asy) 4
14 blok (pkt) 19
22 po błędach (pkt) 24
7 błędy w zagr. 8

1. Developres 20 48 55-23
2. Radomka 20 46 53-26
3. Chemik 19 40 49-28
4. ŁKS 20 40 45-28
5. Budowlani 20 35 45-34
6. Legionovia 21 31 38-38
7. Bielsko-Biała 20 31 40-37
8. Kalisz 21 30 38-42
9. Pałac 21 27 37-44
10. Wrocław 20 17 27-51
11. Joker 20 14 24-51
12. Piła 20 4 9-58

Volley WrocŁaw – Developres,
poniedziaŁek, godz. 16
(transmisja ipla.tv)

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments