Powstają nowe odcinki Ojca Mateusza

Fot. B. Myśliwiec

SANDOMIERZ. Od 23 do 27 kwietnia ekipa filmowa popularnego serialu znów kręci w Sandomierzu

Chcesz zobaczyć plan zdjęciowy jednego z najpopularniejszych polskich seriali? Już od poniedziałku będzie okazja zobaczyć jak powstają nowe odcinki “Ojca Mateusza”. Na sandomierski plan zdjęciowy wracają Artur Żmijewski, Piotr Polk i Michał Piela.

Aktorzy i ekipa filmowa hitowego serialu wrócą do Sandomierza na pięć dni i ma w planach nakręcić kilkanaście plenerowych scen do filmu o duchownym, który niestrudzenie pomaga lokalnej policji w rozwiązywaniu zagadek kryminalnych.

Jak informują filmowcy, dzięki scenom, które zaplanowano na przyszły tydzień widzowie po raz kolejny zobaczą najpiękniejsze zakątki sandomierskiej starówki. Ujęcia będą bowiem realizowane między innymi w okolicach Rynku, Ratusza i Kamienicy Oleśnickich.

- Z informacji, które do nas dotarły, na planie zdjęciowym pojawią się odtwórcy głównych ról, w tym Artur Żmijewski – jako filmowy Ojciec Mateusz, Michał Piela – czyli aspirant Nocul, Piotr Polk – jako podinspektor Orest Możejko, Rafał Cieszyński – jako policjant Przemysław Gibalski – mówi Andrzej Gajewski z Urzędu Miasta Sandomierza.

Przypomnijmy, że “Ojciec Mateusz” to serial nakręcony na podstawie włoskiego formatu “Don Matteo”. Polska wersja bijącej rekordy oglądalności produkcji, która z telewizyjnego ekranu nie schodziła we Włoszech przez kilkanaście lat, osadzona jest w zupełnie innych realiach.

Artur Żmijewski zapytany niedawno o tajemnicę sukcesu serialu przyznaje, że złożyło się na to wiele rzeczy: ciekawa historia, mocno osadzone postaci, niemal malarskie plenery i dobra oprawa muzyczna.

- Historia musi być na tyle osadzona w realiach, żeby zainteresowała widza, żeby widz nie miał do nas zdystansowanego stosunku – przyznaje aktor. – Przyjmując rolę w serialu, zakładałem, że przede wszystkim będziemy ludziom opowiadać fajne historie w sposób wiarygodny, a jednocześnie wzruszający, tak żeby ich zainteresować i dać odrobinę radości, przemyślenia, ale też mocniejszej refleksji.

Artur Żmijewski dodaje także, że wierzy w to, iż sztuka może i powinna oddziaływać na ludzi i zmieniać ich gusta i obyczaje. A w kręconym w sandomierskich plenerach serialu widzi właśnie taki “kawałek sztuki”.

Małgorzata Rokoszewska

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.