Powstrzymać egzotyczny duet

Stalowcy muszą się wyrwać z klinczu i ruszyć do ataku, udowadniając, iż 1-4 z Podbeskidziem to był tylko wypadek przy pracy. Fot. Stal Mielec

FORTUNA I LIGA. Reprezentant Afganistanu Omran Haydary strzelił już 4 bramki dla Olimpii Grudziądz.

Wygląda na to, że w piątkowym meczu z beniaminkiem najwięcej pracy będą mieć obrońcy PGE Stali. Olimpia strzeliła już 9 goli, najwięcej spośród wszystkich I-ligowców.

Najwięcej mówi się o Omranie Haydarym, urodzonym i wychowanym w Holandii Afgańczyku. Jego transfer do Olimpii to była najpierw ciekawostka, ale pozostający przez pół roku bez klubu napastnik przywitał się z polskimi kibicami w niezwykle spektakularny sposób. Na inaugurację beniaminek rozbił 5-0 Chrobrego Głogów, 21-letni Haydary ustrzelił hattricka i skradł serca grudziądzkich kibiców. Przed tygodniem były zawodnik II-ligowego FC Dordrecht pokonał bramkarza Chojniczanki, jednak Olimpia przegrała 3-5. Niewiele mniej, bo 3 gole, ma na koncie Portugalczyk Thiago Alves. W Mielcu zapewniają jednak, że wiedzą jak powstrzymać egzotyczny duet.

Czegoś takiego nie zobaczycie

– Pomysłu na zablokowanie obcokrajowców nie zdradzę, ale jesteśmy przygotowani do tego spotkania. Prawdę mówiąc, nie możemy się doczekać, bo zamierzamy odkupić winy po wpadce w Bielsku-Białej (podkarpacka drużyna przegrała aż 1-4 – red.) – zapewnił kapitan Stali Martin Dobrotka. W podobnym tonie wypowiedział się trener Artur Skowronek. – Czegoś takiego, jak w drugiej połowie starcia z Podbeskidziem, już nie zobaczymy. Myślę o braku determinacji i kiepskim bieganiu. Ten mecz nam nie wyszedł, choć były i pozytywy. Co do Omrana i Thiago – są groźni, lecz coś mi mówi, że Olimpia bardziej myśli o zneutralizowaniu naszych ataków.

Szkoleniowiec biało-niebieskich raczej się nie myli. Znakomita większość drużyn przyjeżdżających do Mielca wzmacnia defensywę i liczy na kontry. Ciężko sobie wyobrazić, by Olimpia prowadziła otwartą grę z nieskuteczną na początku sezonu, ale wyraźnie podrażnioną Stalą. Choć z obozu beniaminka płyną bojowe sygnały.

Precz z hokejowymi wynikami

– Zagramy na boisku jednego z faworytów. Stal to mocny, zgrany zespół, ale mecz w Bielsku pokazał, że i on posiada słabe punkty. Myśmy jednak stracili jeszcze więcej bramek, więc mam nadzieję, iż w piątek nie będzie kolejnego hokejowego wyniku. Jeśli nie popełnimy tak prostych błędów jak ostatnio, to jestem spokojny. Moi chłopcy potrafią grać w piłkę – podkreślał Mariusz Pawlak, opiekun zespołu z miasta słynącego z gotyckich budowli. – Mecz z Chojniczanką zamazał prawdziwy obraz Olimpii. Chcemy wrócić na właściwe tory, zadbać o defensywę, przecież z Chrobrym i Zagłębiem Sosnowiec nie straciliśmy gola – przypomina doświadczony obrońca gości Ariel Wawszczyk. –

To na gospodarzach ciąży presja. Oni muszą wygrać, my możemy – dodaje.

PGE STAL – OLIMPIA
Piątek, godz. 19.39

Tomasz Szeliga

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o