Powtórka mile widziana

Fot. Archiwum

FINAŁOWY TURNIEJ PP. Hokejowe święto w Sanoku.

Dziś w Arenie Sanok rozpoczyna się finałowy turniej Pucharu Polski. W półfinałach zagrają JKH GKS Jastrzębie – Aksam Unia Oświęcim (godz. 16) i Ciarko PBS Bank Sanok – Comarch Cracovia (20.). W czwartek (godz. 18) rozegrany zostanie mecz finałowy.

Sanoczanie nie ukrywają, że bardzo zależy im na powtórzeniu sukcesu z Oświęcimia, gdzie sięgnęli po Puchar Polski, który do tej pory jest jedynym sukcesem w historii klubu. – Wiadomo, że łatwiej się gra u siebie, ale rok temu zdobyliśmy puchar na lodowisku w Oświęcimiu, więc nic tutaj nie jest przesądzone. Znam jednak kibiców z Sanoka i wiem, że potrafią nam bardzo pomóc. Mam zresztą nadzieję, że będą z nami w dobrych, ale i w trudnych chwilach, bo zespół potrzebuje ich wsparcia – mówi szkoleniowiec ekipy z Sanoka, która w półfinale zmierzy się z Comarch Cracovią. Zespół z Krakowa w tym sezonie jak nikt inny nie leży sanockiej ekipie. W PLH do tej pory w czterech spotkaniach za każdym razem górą był zespół Ciarko PBS Bank, raz gromiąc mistrza Polski w Sanoku aż 11:4. Również w fazie grupowej Pucharu Polski dwukrotnie górą byli sanoczanie, podobnie jak w dwóch przedsezonowych grach kontrolnych. – To będzie zupełnie inny mecz. Zadecyduje dyspozycja dnia – mówi szkoleniowiec Ciarko PBS.

Wzmocniona Cracovia
W ub. tygodniu do drużyny Comarch Cracovii dołączyło dwóch nowych zawodników: Maciej Postek z Vienna Capitals oraz Adrian Kowalówka, który ostatnio reprezentował barwy Aksam Unii Oświęcim. – Bardzo chciałem grać pierwszy mecz z Sanokiem, to było moje życzenie. Jak jechać na turniej finałowy do Sanoka, to pierwszy mecz najlepiej zagrać z gospodarzami – mówi na klubowym portalu, szkoleniowiec Comarch Cracovii, Rudolf Rohacek i dodaje. – Zagramy tak jak zawsze, według naszego wypracowanego systemu i taktyki. O wyniku tego meczu zadecydują przede wszystkim bramkarze i faule. W tym sezonie za łatwo traciliśmy bramki z Sanokiem, a myślę, że kto będzie miał w tym meczu mniej minut gry w osłabieniu ten wygra. Nie muszę specjalnie motywować zawodników do tego spotkania – stwierdza trener mistrzów Polski.

Dwa mikrocykle
Sanoczanie bardzo solidnie przygotowywali się do finałowego turnieju. Zawodnicy mają za sobą dwa mikrocykle (treningi obywały się dwa razy dziennie) Jedynie w pierwszym tygodniu przygotowań trener Marek Ziętara nie mógł skorzystać z usług siódemki kadrowiczów (Paweł Dronia, Marcin Kolusz, Krzysztof Zapała, Dariusz Gruszka, Tomasz Malasiński, Krystian Dziubiński i Paweł Skrzypkowski), którzy wyjechali z reprezentacją Polski na turniej EIHC w Rumunii. W drugi mikrocyklu przygotowań zespół był już w komplecie.

Kasa do wzięcia
W Arenie Sanok bardzo starannie do finałowego turnieju PP przygotowywali się nie tylko miejscowi hokeiści. Klub Ciarko PBS Bank jako organizator finałowego turnieju Pucharu Polski jest sponsorem nagród. Zwycięzca imprezy zgarnie aż 90 tysięcy złotych, finalista 20 tysięcy, a zespoły, które doznają porażek w półfinałach otrzymają po 5 tysięcy złotych. Przed rokiem zdobywając PP w Oświęcimiu hokeiści z Sanoka zainkasowali 45 tysięcy złotych nagrody do podziału. Tym razem stawka jest podwójna. Oprócz 120-tysięcznej puli dla drużyn będą też nagrody dla najlepszych zawodników w każdym meczu o wartości tysiąca złotych oraz dla najlepszego bramkarza, obrońcy i napastnika turnieju trzykrotnie wyższe.

Bilety wyprzedane
Bilety na półfinał z udziałem sanockiej drużyny i finałowy pojedynek PP rozeszły się błyskawicznie. Jeśli z zamówionych rezerwacji wejściówki nie zostaną odebrane (do 28..12. do godz. 12) to trafią one do sprzedaży w kasach (od godz. 13). Natomiast wciąż można jeszcze kupić bilety na półfinałowy pojedynek JKH GKS Jastrzębie – Aksam Unia Oświęcim.

Rafał Myśliwiec

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.