Pożar na dworcu PKP

STALOWA WOLA. Płomienie ognia rozświetliły uśpiony kolejarski Rozwadów.

W poniedziałek, kilkanaście minut przed północą, wybuchł pożar w hali magazynowej na dworcu kolejowym Stalowa Wola – Rozwadów. Drewniany budynek spłonął doszczętnie. Straty są znaczne, ale nikomu nic się nie stało.

Ogień rozprzestrzeniał się błyskawicznie i zagrażał sąsiednim budynkom. Sutuacja była bardzo niebezpieczna, gdyż kilka metrów obok jest hala dworcowa, a kilkanaście metrów z drugiej strony budynki mieszkalne. Dlatego strażacy skierowali do akcji od razu osiem jednostek i poprosili o wsparcie inne służby ratownicze.

- Gdy przyjechalismy na miejsce, cały budynek stał w ogniu – mówi dowodzący akcją kpt. Grzegorz Jaroń. – Temperatura była tak wysoka, że strzelał już eternit, którym był pokryty dach.

Tłumienie ognia trwało kilkadziesiąt minut. Z budynku niewiele zostało. Strażakom udało się wyciagnąć samochód zaparkowany w hali magazynowej, ale tylko po to, żeby nie wybuchł zbiornik paliwa. Samochodem nikt juz nie pojedzie. Uratowana została natomiast dokumentacja z pomieszczenia biurowego. Straty PKP oszacowały wstępnie na 100 tys. zł. Czerwony kur nie pierwzy raz zagościł w okolicach rozadowskiego dworca. Rok temu wybuch gazu zniszczył kilka mieszkań w budynku stojącym na przeciwko hali, która spłonęła w nocy z poniedziałku na wtorek. Budynki mają starą, lekką konstrukcję. Na szczęście w momencie wybuchu pożaru, dworzec był opustoszały i nie trzeba było nawet wstrzymywać ruchu pociągów, które były przekierowywane na odleglejsze tory.

jam

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.