Poziom na tak, tylko goli brak

Piłkarze Puszczy imali się w sobotę przeróżnych sposobów, by powstrzymać obrońcę Resovii Wiesława Kozubka. Fot. Paweł Bialic

II LIGA. RESOVIA – PUSZCZA NIEPOŁOMICE. W drugim meczu na własnym boisku, “pasiaki” nie strzeliły, ale i nie straciły bramki.

W meczu czołowych drużyn mieliśmy dobre tempo, trochę ładnych akcji, strzałów i bramkarskich interwencji. Zabrakło najważniejszego – goli.

- To nie było złe spotkanie. Poziom chyba poszedł w górę – komentował Grzegorz Rembisz, były obrońca “pasiaków”, który po 9 latach przyleciał do Polski. Resoviakom nie udało się przerwać passy siedmiu meczów bez porażki Puszczy, choć bardzo się starali i byli tego bliscy.

“Cinek” na trybunach
Tomasz Tułacz, trener rzeszowian, w każdym z dotychczasowych spotkań wystawiał inną “11”. Zmuszały go do tego kartki i kontuzje. Tym razem najważniejsza zmiana dotyczyła obsady bramki. Na jednym z zajęć Marcin Pietryka naciągnął mięsień dwugłowy uda i między słupkami stanął Bartosz Goszka, dla którego był to debiut w II lidze. – To utalentowany chłopak, poradzi sobie – nie miał wątpliwości Pietryka. Popularny “Cinek” nie był sobie w stanie przypomnieć, kiedy ostatni raz oglądał mecz z trybun. – Kilka ładnych lat minęło – uśmiechał się.

19-letni Goszka faktycznie poradził sobie. Pracy dużo nie miał, do wysiłku zmusił go jedynie Mateusz Cholewiak w 28. minucie. Strzelał z kąta, ale mocno i precyzyjnie. Bramkarz “pasiaków” błysnął jednak refleksem i wybił piłkę na róg.

Brakowało wykończenia
Puszcza zaczęła ostrożnie, odwagi nabierała wraz z upływającymi minutami, ale krakowskiej piłki nie pokazała. To Resovii bardziej zależało na zwycięstwie i to ona kontrolowała spotkanie. Zwłaszcza przed przerwą, gdy świetnie grała trójka środkowych pomocników Andrij Nikanowycz, Dariusz Frankiewicz i Marcin Juszkiewicz. Ten ostatni już na początku meczu ładnie przymierzył z wolnego, bramkarz Puszczy nie utrzymał piłki w dłoniach, dopadł do niej Damian Buczyński, ale strzelił po ziemi i jeden z obrońców gości zdołał zablokować futbolówkę. Za moment Juszkiewicz dośrodkował z rogu, Wiesław Kozubek wyskoczył w górę jak za starych dobrych lat, jednak “główkował” metr nad poprzeczką.

W tej części gry resoviacy przeprowadzili jeszcze dwie, trzy akcje w imponującym tempie. Brakowało jednak wykończenia. Po zmianie stron Puszcza już na tak wiele gospodarzom nie pozwalała, choć w 59. minucie uratował ją Krystian Stępniowski, który obronił mocne uderzenie Buczyńskiego. Kibice aż jęknęli z rozpaczy, bo napastnik “pasiaków” wszystko zrobił jak należy.

RESOVIA 0
PUSZCZA 0

RESOVIA: Goszka – Kozubek, Makowski, Domoń, Szkolnik – Ogrodnik (67. Krawczyk), Nikanowycz, Frankiewicz, Juszkiewicz (62. Świechowski), Kwiek (77. Hajduk) – Buczyński (78. Brągiel).
PUSZCZA: Stępniowski – Szymonik, Jurkowski, Księżyc, Zontek – Strózik, Cholewiak (65. Janik), Nowak, Kałat (82. Kałat) – Paul, Mizia (46. Moskwik).

Sędziował Tomasz Radkiewicz (Łódź). Żółte kartki: Domoń, Szkolnik, Kozubek – Zontek. Widzów 700.

Tomasz Szeliga

do “Poziom na tak, tylko goli brak”

  1. …Visitor recommendations…

    [...]Wow, fantastic weblog structure! How lengthy have you ever been running a blog for?[...]…

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.