Pożyczkowe podziemie

Fot. Wit. Hadło

Ostatnie statystyki dotyczące zadłużenia Polaków pokazują, że dług przeciętnego Kowalskiego nie jest duży i wynosi ok. 5 000 zł, jednak systematycznie rośnie. Zwiększa się też liczba zobowiązań nie spłacanych terminowo, wskazując na rosnące problemy płatnicze wielu kredytobiorców. Pod koniec 2011 roku łączna kwota niespłaconych na czas zobowiązań pożyczkowych Polaków przekroczyła 35 mld zł i wzrosła w trakcie ostatniego roku o ponad jedną czwartą.

Wielu zadłużonych w swojej bezsilności, przy finansowaniu spłaty zadłużenia sięga po kolejne pożyczki. Niedobrze dzieje się wtedy, gdy po odmownej decyzji kredytowej w banku, osoby potrzebujące pilnie pieniędzy, udają się do instytucji podziemia pożyczkowego. A, że tak się wielokrotnie dzieje, potwierdzają wpisy na forach internetowych, czy popularność haseł wpisywanych w wyszukiwarki internetowe, takich jak “pożyczka bez BIK”, “kredyt z komornikiem”, “pożyczka bez zaświadczeń”, “pożyczka bez zdolności kredytowej”, “chwilówka” i wiele innych. Wzrost zainteresowania ofertą parabanków (niebankowych firm pożyczkowych, z których nie wszystkie, co należy wyraźnie powiedzieć, działają w podziemiu pożyczkowym) jest w dużym stopniu efektem obostrzeń wprowadzanych od kilku lat przez Komisję Nadzoru Finansowego w zakresie polityki kredytowej stosowanej przez banki (reżimem KNF nie są objęte parabanki). Banki muszą sprawdzić historię kredytową aplikującego o kredyt w Biurze Informacji Kredytowej (BIK), parabanki już nie.

Banki, ze wglądu na stosowane procedury, nie zaakceptują ryzyka udzielenia kredytu osobie z zaległościami płatniczymi. Parabanki tak. Należy jednak pamiętać, że ze względu na brak jasnych regulacji rynek parabanków to rynek bardzo zróżnicowany. Z jednej strony działają na nim podmioty, notowane na warszawskim parkiecie, a więc transparentne (co wynika ze standardów narzuconych przez przepisy obowiązujące podmioty giełdowe), z drugiej strony to rynek, którego część stanowią podmioty, których szefowie nie kierują się żadnymi normami etycznymi. Zanim więc sięgniemy po kilkaset złotych kolejnej pożyczki w niepewnym źródle, warto chociażby zadać sobie pytanie, jakie standardy zastosuje pożyczkodawca w zakresie egzekucji swoich należności.

Wiktor Cwynar, wicedyrektor Instytutu Badań i Analiz Finansowych

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.