Pozywa Polskę za szkody wydr

Stanisław Czechura szykuje skargę na Polskę. Liczy, że jego argumenty znajdą zrozumienie w europejskim sądzie. Fot. Bogdan Myśliwiec

TARNOBRZEG. Hodowca ryb, który przegrał ze Skarbem Państwa proces o odszkodowanie za szkody, które powodują w jego stawach wydry, złoży skargę na Polskę do Strasburga.

Stanisław Czechura od lat walczy z wydrami, które pustoszą jego rybne stawy. Hodowca ma dość liczenia strat i po tym, jak przegrał proces o odszkodowanie od Skarbu Państwa, postanowił szukać sprawiedliwości przed europejskim sądem.

Hodowca ryb z powiatu tarnobrzeskiego walczy z wydrami od ponad 14 lat. Kilka lat temu szukał pomocy u wojewody podkarpackiego. Wystąpił do niego o wycenę szkód poczynionych przez zwierzęta i wypłatę odszkodowania. Niestety, wojewoda odrzucił żądania hodowcy. Zdeterminowany właściciel stawów rybnych zdecydował się wówczas pozwać Skarb Państwa. Pierwsza rozprawa odbyła się w listopadzie 2009 r. W 2011 roku zapadł wyrok w sprawie, której przyglądało się wielu hodowców ryb z całej Polski.

Jedzą tony ryb
Czechura chciał swoim pionierskim procesem nie tylko odzyskać pieniądze wydawane na narybek, miał także nadzieję, że wydry zostaną w Polsce wpisane na listę szkodników. W innych europejskich krajach ssak ten jest bowiem za takiego uważany. U nas nie można go bezkarnie odstrzelić.

Gospodarstwo rybackie hodowcy z Baranowa Sandomierskiego liczy łącznie 56 ha. Składa się na nie 11 stawów, z których odłów ryb sięga 15 ton rocznie. Straty spowodowane przez wydry to nawet do 50 tys. zł rocznie.

- Ja hoduję ryby, a nie wydry, a czasami wydaje mi się, że te drugie. Mam ich na stawach około 30, a ich populacja stale rośnie – przyznaje Czechura. – Nie mam z nimi szans, szczególnie że jedna wydra, jak oszacowali biegli, zjada dziennie około 1,5 kg ryb.

Nie ma szans na odszkodowanie
W październiku 2011 roku tarnobrzeski sąd oddalił pozew Stanisława Czechury. Uznał, że nie może on otrzymać odszkodowania, gdyż nie przewiduje tego ustawa.

Hodowca chociaż poległ w sądzie, od razu zapowiedział, że nie zamierza złożyć broni w swojej samotnej jak dotąd walce.

- Skoro wydry są państwowe, to państwo powinno wypłacić mi odszkodowanie za poczynione przez wydry straty – mówi hodowca i nie kryje, że właśnie przygotowuje skargę na Polskę do Strasburga.

- W przyszłym miesiącu dokumenty powinny już być gotowe – wyznaje Czechura.

Jeżeli mieszkaniec Podkarpacia wygra w Strasburgu, ma szansę utorować drogę do odszkodowań także innym hodowcom ryb nękanym przez wydry. Niewykluczone także, że wyrok korzystny dla Czechury może ponadto skłonić polskich prawodawców, aby zmienili przepisy dotyczące ochrony wydr.

Małgorzata Rokoszewska

do “Pozywa Polskę za szkody wydr”

  1. ciupak

    s, stara pier**ło, nie wypowiadaj się w temacie, którego nie rozumiesz

  2. s

    Dzieci borsuk i ciupak, nie wypowiadajcie się w tematach, o których nie macie bladego pojęcia.

  3. stary rzeszowiak

    Dlaczego stawy nie sa ogrodzone siatkami przez ktore wydry nie moga przejsc ? Czy jest to mozliwe ?
    Przeciez za to osiatkowanie potraci sobie z dochodu jaki zglasza w zeznaniu podatkowym.

  4. borsuk

    Brawo :). Niech Pan walczy o swoje, a właściwie o zwykłych ludzi! Inni też pójdą Pana śladem.
    Pseudoekolodzy namnożyli i powypuszczali bobry, wydry, wilki, dziki i sami chyba nie wiedzą co jeszcze a teraz wmawiają ludziom, że tak jest dobrze :(. Dobro ludzi mają gdzieś. Do dziś zbiornik retencyjny w Rzeszowie jest zapuszczony jak narkoman na haju. Tylko patrzeć jak w czerwcu albo lipcu ludzi znów wyzalewa. Ale to jest ochrona robaczków i innych bliżej nie określonych żyjątek. To jest ważne! Tylko dla kogo:(
    Gdzie my zmierzamy słuchając podobnych ludzi ???
    PS. Nazywam ich pseudoekologami, bo gdyby interesowali się ekologią, to już dawno rozwiązany został by temat ślimaków (oni wiedzą których), przywiezionych na Podkarpacie, wyrządzających ogromne szkody w uprawach. A jest to gatunek obcy :(

  5. ciupak

    POLSKIE BANDYCKIE PAŃSTWO TRZEBA SKARŻYĆ RAZ ZA RAZEM DO STRASBURGA !
    INACZEJ TA RZĄDZACA POLSKĄ BANDA ZRUJNUJE NAS SWOIM BANDYCKIM PRAWEM !zwierzeta mają prawo rabować ludzi a człowiek nie ma prawa bronić swojej własności bo gdyby zastrzelił wydre – idzie siedzieć ! gdzie tu sens i logika ?!!!

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.