Praca w podkarpackiej policji nadal atrakcyjna. Skąd ten fenomen?

Służba w Policji z roku za rok staje się coraz bardziej obciążająca, zwłaszcza psychicznie. Jak mówią policjanci, zarobki są niewspółmierne do pracy, jaką wykonują. Fot. Paweł Bialic

Służba w Policji z roku za rok staje się coraz bardziej obciążająca, zwłaszcza psychicznie. Jak mówią policjanci, zarobki są niewspółmierne do pracy, jaką wykonują. Fot. Paweł Bialic

KRAJ PODKARPACIE. W naszym regionie zainteresowanie służbą w policji jest jeszcze większe niż w całym ubiegłym roku.

Kampanie promocyjne, plakaty, a nawet ogłoszenia w urzędach pracy czy na uczelniach – policja zachęca do służby w każdy możliwy sposób. Liczba wakatów w całej Polsce nadal jest duża, a komendanci prześcigają się w pomysłach, jak zyskać nowych funkcjonariuszy. Nic to jednak nie daje, bo kandydatów jest coraz mniej, a w niektórych województwach sytuacja kadrowa jest wręcz dramatyczna. Okazuje się jednak, że jest województwo, w którym służba w policji jest nadal bardzo atrakcyjna. Tym jedynym miejscem jest województwo podkarpackie. Z czego to wynika?

- Od początku roku do dziś przyjęliśmy 1689 podań, to więcej niż w całym 2016 r. – mówi nadkomisarz Marta Tabasz-Rygiel, rzecznik Komendanta Wojewódzkiego Policji w Rzeszowie. Jak mówi, aktualnie liczba wakatów w podkarpackiej policji wynosi 166. Z Końcem grudnia do służby zostanie przyjętych 120 nowych policjantów, którzy w styczniu rozpoczną szkolenie podstawowe w szkołach policji.

Praca w Policji coraz mniej atrakcyjna
Jak to się dzieje, że w woj. małopolskim, wielkopolskim czy łódzkim trzeba szukać chętnych nawet w urzędach pracy, a w Łodzi komendant nakazuje nawet pracownikom werbować chętnych? Jak mówią nieoficjalnie sami funkcjonariusze, ich zawód nie jest już tak doceniany jak dawniej. – Większość ludzi łączy nas z obecnymi rządzącymi. Jesteśmy dla nich marionetkami, wykonującymi polecenia polityczne. Nazywają nas pieskami Błaszczaka. Nie ma już do nas absolutnie żadnego szacunku – wyznają nam funkcjonariusze.

Upolitycznienie to nie jedyny powód. Policja była zawsze atrakcyjna ze względu na przywileje emerytalne, jakie przysługiwały pracownikom. W przeszłości, żeby otrzymać emeryturę, musieli jedynie udowodnić 15 lat służby. Od kiedy jednak trzeba przepracować 25 lat oraz ukończyć 55 lat, praca w policji już tak nie przyciąga.

Płace nie zachwycają
Z danych Komendy Głównej Policji wynika, że kursant, czyli osoba świeżo po przyjęciu, dostaje na rękę 1939 zł, a policjant, czyli tuż po przeszkoleniu podstawowym już 2830 zł. Dzielnicowy i kontroler ruchu drogowego zarabia 3491 zł. Każdy kolejny stopień awansu oznacza podwyżki. W innych województwach taka pensja nie zachwyca. Jak na warunki podkarpackie, płace są jednak stosunkowo wysokie. – Jeśli nie ma innych opcji, a u nas w regionie ich nie ma, to chętni się znajdują. Może jest już ciut lepiej ze znalezieniem pracy niż jeszcze kilka lat temu, ale zarobki to dramat, dlatego wciąż na Podkarpaciu są chętni do służby w policji – tłumaczą nam fenomen popularności służby sami policjanci.

Wioletta Kruk

do “Praca w podkarpackiej policji nadal atrakcyjna. Skąd ten fenomen?”

  1. wyzarty na kartkach

    Z głodu to podpisza cyrograf nawet z diabłem a nie z Policja PiS-u !

  2. Asik

    Na Podkarpaciu praca na pełny etat za więcej niż minimalna płaca jest luksusem. A do tego dochodzi małe ryzyko zwolnienia, płatne urlopy, chorobowe – to już mega luksus, a do tego jeszcze przywileje emerytalne.
    To i tak mało: 10 kandydatów na 1 miejsce do pracy.

  3. Antoni

    Lepsze to niż kasa w biedrze .Bida zmusza ludzi do różnych zachowań .

    • smakosz 500+

      Antoni wzywa do broni !

    • adrian

      w biedrze to trza zpier… ruszac sie non stop.
      a policjant, spi do poludnia, cos tam polazi, w dupie ma wszystko, 13 ka na konto, mundurówka na konto, dodatek na dzieci, i jeszcze wypaleniowe przestoje chorobowe.
      25 lat ??? ja juz robie na wsce 32 lata i mnie strasza ze wypier… przed czasem,
      a pensja 2900 brutto.

  4. lola

    bicie piany ze tak dobrze na PODKARPACIU-pracy nie ma to do policji się pchają -oczywiscie trzeba mnie dddddddddduże plecy-od zawsze!

  5. emigrant od 1980 roku

    W krajach zachodnich tacy pracownicy Instytucji Panstwowych jak Policja, Prokuratura i Sadownictwo NIE MAGA NALEZEC do ZADNEJ PARTII Politycznej.
    Udowodnienie komukolwiek z nich NAWET SYMPATYZOWANIU, a nie przynaleznosci dla ktorejkolwiek Parti Politycznej oznacza NATYCHMIASTOWA UTRATE PRACY.
    Taka utrata pracy to nie tylko zwolnienie z pracy, ale odebranie wszelkich zaslug pracowniczych i prawa do emerytury jako pracownika Instytucji Panstwowej.

  6. tomek

    o to już nie trzeba znajomości, że tak niby łatwo się dostać?? :)

  7. To pisałem ja

    Ten fenomen jest bardzo prosty. Podkarpackie bidoki lgną do „pewnej pracy”, a że ta służba nadal nie wymaga ponadprzeciętnych zdolności to są określone efekty.. Multiselect eliminuje najbardziej wartościowych a do służby preferuje głąbów z prostym daszkiem i pałą za pasem.

  8. maurycy

    „Jesteśmy dla nich marionetkami, wykonującymi polecenia polityczne. Nazywają nas pieskami Błaszczaka. Nie ma już do nas absolutnie żadnego szacunku – wyznają nam funkcjonariusze.”

    To subiektywne odczucie, coś w tym jest a na szacunek trzeba sobie po prostu zasłużyć !

    • ormowiec

      Posłuchaj jak p[racowała policja i pod jakim nadzorem a zrozumiesz dlaczego jesteście zwykłymi kundlami dziś o komisji Amber Gold jaki był nadzrór, tam nic nie robiono

  9. galicjok

    Jak nie ma pracy to kazda oferta jest atrakcyjna.
    Z glodu kazdy bedzie pracowal jak malo zaradny aby wyjechac na emigracje.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.