Pracownicy cywilni wojska chcą wyjść na ulice

Decyzją ministra Mariusza Błaszczaka, pracownicy cywilni MON otrzymają podwyżki wynagrodzeń średnio o 300 złotych z wyrównaniem od 1 stycznia. Fot. MON

KRAJ. Bez zmiany ustawy budżetowej MON znajduje 200 mln zł na tzw. trzynastki dla emerytów i rencistów, ale dla obecnych pracowników już nie.

NSZZ Pracowników Wojska, największego związku zawodowego działającego w MON zamierza walczyć o wyższe płace. Do 5 kwietnia Zarząd Główny ma podjąć decyzję o zakresie i formie protestu. To reakcja na ostatnie podwyżki ogłoszone przez Ministra Obrony Narodowej Mariusza Błaszczaka – niezaakceptowane przez samych związkowców. – Pomimo zapowiedzi „dobrej zmiany”, że władza będzie rozmawiała ze społeczeństwem, to w resorcie negocjacje przypominały rozmowę „dziada z obrazem” – twierdzi szef związkowców.

– Wobec braku ze strony MON dobrej woli rozwiązania problemu niskich płac pracowników wojska, odmową Ministra Obrony Narodowej pana Mariusza Błaszczaka spotkania się ze stroną społeczną, samozadowoleniem kierownictwa resortu z podjętych decyzji, wśród pracowników narasta niezadowolenie, frustracja i złość. Do Zarządu Głównego wciąż napływają żądania zorganizowania akcji protestacyjnej w różnych formach – poinformowała Elżbieta Romańska, sekretarz NSZZ PW. – Wykonując ustawowe i statutowe powinności wobec pracowników i związkowców, w najbliższym tygodniu będzie posiedzenie Zarządu Głównego, na którym zostanie podjęta decyzja o zakresie i formach protestu, informacje przekażemy do 10 kwietnia – zapowiedziała. Posiedzenie Zarządu Głównego NSZZ PW zaplanowano na 3-5 kwietnia. Decyzja o rozpoczęciu protestów jest przesądzona. Związkowcy chcą wyjść na ulicę, jednak to zarząd ma określić skalę oraz formę protestu.

Związkowcy domagają się 550 zł brutto

Rozmowy kierownictwa resortu z organizacjami związkowymi trwały od stycznia. Żaden ze związków działających w MON nie zaakceptował podwyżki zapowiedzianej przez Błaszczaka, uznając ją za zbyt niską i domagając się 550 zł brutto podwyżki na etat. Mimo to szef MON, Mariusz Błaszczak ogłosił podwyżkę w wys. 300 zł brutto w 2019 r. dla cywilów zatrudnionych w wojsku. Dzień później, 20 marca Prezydium Zarządu Głównego NSZZ PW podjęło decyzję o rozpoczęciu akcji protestacyjnej.

– W porównaniu do wzrostu uposażeń o ok 500 zł i podwyższeniu płac w MSWiA o 300 od stycznia br. i od 1 lipca 2019 r. o kolejne 250 zł, to można wygarnąć kierownictwu MON, że są nieudacznikami i nie potrafili zaplanować wyższych podwyżek. Strona społeczna próbowała wszelkimi argumentami spowodować wyższy wzrost wynagrodzeń w 2019 r. Ale pomimo zapowiedzi „dobrej zmiany” że władza będzie rozmawiała ze społeczeństwem, to w resorcie negocjacje przypominały rozmowę „dziada z obrazem” – komentował na stronie związkowej przewodniczący NSZZ Pracowników Wojska, Zenon Jagiełło.

Strona rządowa powtarzała, że więcej pieniędzy nie będzie. Na sugestię, aby środki na wypłaty jednorazowe pokryć z oszczędności powstałych w obszarze uposażeń żołnierzy, MON odpowiedziało, że nie jest to możliwe, bez zmiany ustawy budżetowej. – I nagle trzask, prask i bez zmiany ustawy budżetowej MON znajduje 200 mln zł na tzw. trzynastki dla emerytów i rencistów. Takie działanie resortu odbieramy jako nieetyczne wobec najsłabszej grupy zawodowej. Odnosimy wrażenie, że kierownictwo MON wstydzi się pracowników i dlatego przy okazji bardzo wielu spotkań, odpraw, uroczystości o pracownikach nie wspomina, nie mówiąc o wyróżnieniach i odznaczeniach – stwierdził Zenon Jagiełło.

Wioletta Kruk

6
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
zomoresoviencis Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
zomo
Gość
zomo

a podatnik zapłaci……………….

zomo
Gość
zomo

a podatnik zapłaci ……………..

resoviencis
Gość
resoviencis

Bez głośnego okazania sprzeciwu oraz swojego niezadowolenia wobec Błaszczaka i całego ministerstwa nic z pisemnych postulatów nie będzie. Nawet strajk włoski nic nie pomoże, bo i tak przez procedury robota to raczej w rękach się nie pali. Takimi pisemkami nic nie wskóracie. To trzeba wyjść na ulicę i protestować!!!