Pracownicy MPGK żądają podwyżek

Trzystu pracowników MPGK w Rzeszowie domaga się 300 zł brutto podwyżki. Fot. Paweł Dubiel

RZESZÓW. Związkowcom i zarządowi miejskiej spółki nie udało się dogadać i czekają na mediatora.

Po 300 zł brutto podwyżki dla każdego z 300 pracowników Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej – tyle od zarządu tej spółki miejskiej żądają związkowcy. Jednak, jak twierdzą przedstawiciele Komisji Zakładowej NSZZ Solidarność w MPGK, firma, jak ich poinformował prezes, nie ma pieniędzy na wzrost płac. Teraz związkowcy i pracodawca czekają na mediatora, który pomógłby rozwiązać tę sprawę.

Spotkanie z 2 października między związkowcami a szefostwem MPGK nie przyniosło żadnego porozumienia. Dlatego Komisja Zakładowa złożyła wniosek do ministra rodziny, pracy i polityki społecznej o wyłonienie mediatora, który pośredniczyłby w rozmowach z pracodawcą. Taki wniosek złożył też prezes MPGK i na razie obie strony czekają, kiedy resort rodziny zdecyduje, który z podkarpackich mediatorów zajmie się tą sprawą. Związkowcom zależy, żeby do takiego spotkania doszło jeszcze przed wyborami samorządowymi. Tym bardziej, że prezydent Tadeusz Ferenc obiecał pomoc w tej sprawie, ale dotąd związkowcy jej nie otrzymali.

Średnia zarobków w MPGK to 2600 zł brutto (wraz z 40-procentową premią wypłacaną co miesiąc). W przedsiębiorstwie zatrudnieni są kierowcy, ładowacze, sortowacze, pracownicy warsztatów samochodowych zakładu pogrzebowego oraz ogrodnicy z zarządu zieleni. Sporu zbiorowego dotyczącego podwyżek w rzeszowskim MPGK nie było od 20 lat. Jednak w końcu doszło do sytuacji, że pracownicy czują się skrzywdzeni niskimi płacami. Jeśli podczas mediacji nie dojdzie do porozumienia, to związkowcy ogłoszą jakąś formę protestu. Mają jednak nadzieję, że choć firma jest na minusie, to zarząd znajdzie pieniądze na podwyżki.

Od prezesa MPGK otrzymaliśmy wyjaśnienia. Z jego maila wynika, że zaproponowano jakąś formę wzrostu płac, choć nie podano żadnej kwoty. Jednak związkowcy uczestniczący w negocjacjach temu zaprzeczają, bo usłyszeli, że na to pieniędzy nie ma.

– Zarząd zaproponował załodze podwyżki wynagrodzeń – mówi Juliusz Sieczkowski, prezes MPGK w Rzeszowie. – Komisja zakładowej organizacji związkowej nie jest jeszcze usatysfakcjonowana. W celu wypracowania kompromisu zwrócono się o wybór mediatora.

Mariusz Andres

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.