Pracownicy sądów rozpoczęli protesty

– Nasze działania nie są wymierzone przeciwko prezesom sądów, dlatego nie mamy zamiaru paraliżować pracy sądownictwa, chcemy tylko by zwrócono uwagę na nasze problemy. – mówi Iwona Nałęcz-Idzikowska, przewodnicząca Rady Zakładowej Związku Zawodowego Pracowników Wymiaru Sprawiedliwości Rzeczypospolitej Polskiej przy Sądzie Okręgowym w Rzeszowie. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Od 7 lat czekają na obiecane przez ministerstwo podwyżki płac.

W poniedziałek ruszyła ogólnopolska akcja protestacyjna mająca na celu zwrócenie uwagi na trudną sytuację finansową pracowników sądownictwa. Włączyły się do niej rzeszowskie sądy: Rejonowy i Okręgowy oraz sądy w Strzyżowie, Ropczycach i Kolbuszowej (z powodu planowanej ich likwidacji) oraz sądy w Krośnie i Sanoku.

Wczoraj pod Parlamentem Unii Europejskiej odbył się protest głodowy, dziś identyczna akcja przeprowadzona zostanie przed Sejmem RP. Na piątek (26 października) przewidziany został protest generalny w Warszawie i manifestacja na ulicach, na którą wybiera się część pracowników rzeszowskich sądów. To jednak nie wszystko. W piątek część pracowników nie przyjdzie do pracy odbierając urlop wypoczynkowy lub na żądanie, niektórzy oddadzą krew, za co będzie im również przysługiwał dzień wolny od pracy. Pracujący na znak poparcia dla prowadzonej akcji przypną do ubrania czarne wstążki.

– Od 7 lat czekamy na obiecane przez ministerstwo podwyżki płac i nic – mówi Iwona Nałęcz – Idzikowska, przewodnicząca Rady Zakładowej Związku Zawodowego Pracowników Wymiaru Sprawiedliwości Rzeczypospolitej Polskiej przy Sądzie Okręgowym w Rzeszowie. – Powodem podjęcia takich działań jest również likwidacja małych sądów. Zależy nam na zabezpieczeniu miejsc pracy dla tych ludzi. Nie wiadomo bowiem jak długo te sądy będą istniały jako jednostki zamiejscowe – dodaje.

ksz

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.