Prawnicy walczą o…pacjentów

Fot. Archiwum

PODKARPACIE. Wojewódzkie komisje do spraw orzekania o zdarzeniach medycznych rozpoczęły swoją działalność. Mogą stracić na tym firmy specjalizujące się w obsłudze poszkodowanych przez szpitale pacjentów.

Przed jednym ze szpitali w Łodzi stanął baner reklamowy o treści “Odszkodowania medyczne. Zakażenia w placówkach medycznych: HCV, HBV, gronkowiec i inne; błędy przy zabiegach i operacjach; błędna diagnoza lekarska” oraz adres strony internetowej i numer telefonu.

Od tego roku pacjenci, którzy czują się pokrzywdzeni w toku leczenia, mogą dochodzić swoich praw przed wojewódzką komisją do spraw orzekania o zdarzeniach medycznych. Tryb takiego postępowania jest prostszy niż droga sądowa, jednak pacjent może tu liczyć na niższe odszkodowanie niż uzyskane w wyniku procesu sądowego: w przypadku zakażenia, uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia będzie to maksymalnie 100 tys. zł, natomiast w razie śmierci pacjenta jego rodzina otrzyma 300 tys. zł.

Reklama dźwignią…

O wyższe kwoty można nadal – pomijając komisję – starać się przed sądem, do czego zachęcają kancelarie prawne. Potencjalnych klientów mogą mieć bardzo wielu. Według szacunków Ministerstwa Zdrowia około 10 proc. procedur w szpitalach obarczonych jest różnymi nieprawidłowościami.

Janusz Solarz, dyrektor Szpitala Wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie przyznaje, że kancelarie specjalizujące się w doradztwie dla pacjentów od lat funkcjonują na rynku. – Nie zauważyliśmy jednak wzmożonej aktywności reklamowej, skierowanej do pacjentów naszego szpitala – mówi.

Prawnicy radzą

Według Andrzeja Keslinga z Europejskiego Stowarzyszenia Pomocy Poszkodowanym nie warto korzystać z pozasądowej drogi. Po pierwsze, ze względu na ograniczenie kwoty odszkodowania. Po drugie takie postępowanie zamyka drogę do dochodzenia przed sądem powszechnym.

***

Uzyskanie odszkodowanie za błąd popełniony w placówce medycznej to w większości przypadków była drogą przez mękę. Trwało latami i często kończyło się niczym, bo biegły czy biegli, na których opierał się sąd, swoje opinie formułowali tak, że nic jednoznacznie z nich nie wynikało. W kilku sprawach jednak udało się poszkodowanym uzyskać odszkodowania wynoszące ok. miliona zł. W komisji taka wysokość nie wchodzi w grę. Ma być za to szybciej. Jak to będzie działać faktycznie, musimy poczekać. 

Anna Moraniec

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.