Prezes Półtorak grozi sądem

Żużlowcy PGE Marmy i Unii czekają na decyzje Speedway Ekstraligi w sprawie niedzielnego meczu w Lesznie. Tymczasem już w czwartek rewanż obu drużyn na torze przy ul. Hetmańskiej. Będzie ciekawie…Fot. Wit Hadło

ENEA EKSTRALIGA. Na wydanie decyzji weryfikacyjnej co do wyniku meczu Fogo Unia Leszno – PGE Marma Rzeszów regulamin przewiduje 14 dni.

- Wysłaliśmy dokumentację i obszerne wyjaśnienia. Jeśli nasze racje nie zostaną uznane, to wystąpimy na drogę powództwa sądowego – informuje prezes Speedway Stali Rzeszów, Marta Półtorak. Obecnie gromadzona jest dokumentacja oraz zapisy video z meczu Fogio Unia Leszno – PGE Marma Rzeszów.

Przypomnijmy, że żużlowcy PGE Marmy Rzeszów nie przystąpili do niedzielnego meczu w Lesznie, bowiem, ich zdaniem, tor na stadionie im. Alfreda Smoczyka nie nadawał się do ścigania. Po dodatkowym równaniu i dosypaniu suchej nawierzchni, mecz rozpoczął się z ponad godzinnym opóźnieniem. Przystąpili do niego tylko… leszczynianie, a rzeszowscy żużlowcy po upływie 2 minut zostali wykluczani z każdego biegu. Spotkanie zakończyło się niecodziennym wynikiem 75-0 dla Unii. W poniedziałek organa dyscyplinarne oraz Zarząd Ekstraligi Żużlowej Sp. z o.o. wszczęły procedurę wyjaśniania okoliczności towarzyszących temu meczowi.

Mecz nie powinien się odbyć
- Ekstraliga z bardzo dużą uwagą śledziła te wydarzenia. Potrzebujemy trochę czasu, by zająć stanowisko, dlatego w trybie pilnym poprosiliśmy osoby urzędowe o przesłanie wszystkich materiałów, będziemy dysponować także zapisem wideo. Przeanalizujemy i podejmiemy jakąś decyzję – mówił w niedzielę tuż przed północą na antenie nSport Ryszard Kowalski, wiceprezes Speedway Ekstraligi S.A.

Rzeszowianie już w poniedziałek przed południem wysłali stosowne dokumenty, które zawierały m.in. zdjęcia toru w Lesznie. – Speedway Stal Rzeszów S.A. wyraża ubolewanie ze względu na niecodzienną sytuację, jaka miała miejsce podczas rozegranego 2 czerwca w Lesznie meczu pomiędzy drużynami Fogo Unia Leszno – PGE Marma Rzeszów. Jednocześnie bezwzględnie stoimy na stanowisku, iż mecz nie powinien się odbyć, gdyż organizator nie dopełnił obowiązków wynikających z art. 9a pkt. 4 Regulaminu Zawodów Motocyklowych na Torach Żużlowych, który mówi wprost: „Nieprzestrzeganie zasad, o których mowa w ust. 1 oraz 3, będzie potraktowane jako nieregulaminowe przygotowanie toru do zawodów z winy organizatora.” Organizator, po tym jak otrzymał z Ekstraligi zawiadomienie, że mecz ze względu na prognozowane warunki pogodowe, został zakwalifikowany jako mecz zagrożony, powinien ubić całą nawierzchnię toru, aby umożliwić spływanie wody na płytę wewnątrz toru w przypadku wystąpienia opadów. Tymczasem organizator tego nie uczynił, co zostało również udokumentowane przez Komisarza Toru. Prace na torze prowadzone do momentu rozpoczęcia zawodów nie sprawiły, że tor był zgodny z regulaminem – czytamy w oficjalnym piśmie (proteście) Speedway Stali Rzeszów (pełna treść oświadczenie na www.supernowosci24.pl).

Marcin Jeżowski

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.