Prezydenci Polski i Rosji złożyli wieńce

Prezydenci Polski i Rosji złożyli w poniedziałek wieńce na lotnisku w Smoleńsku.

Prezydenci Polski i Rosji złożyli w poniedziałek wieńce na lotnisku w Smoleńsku, przy brzozie, w której utkwił odłamek samolotu tu-154M, który rozbił się tam 10 kwietnia 2010 r. W ten sposób próbowano naprawić dyplomatyczny błąd Rosjan – zamianę tablicy poświęconej pamięci ofiar katastrofy.

Do poniedziałku nie było znane miejsce, w którym prezydenci złożą kwiaty. Kontrowersje wywoływała zamiana przez Rosjan tablicy na kamieniu upamiętniającym w Smoleńsku katastrofę polskiego samolotu.

- Zdjęcie polskiej tablicy na dwa dni przed spotkaniem prezydentów było dyplomatycznym błędem – ocenia Aleksander Kwaśniewski, były prezydent RP. – Pozostawienie polskiej tablicy, umieszczonej tam bez uzgodnienia z władzami Smoleńska, stawiało w uprzywilejowanej pozycji prezydenta Rosji. To Bronisław Komorowski musiałby się tłumaczyć z samowolki Stowarzyszenia Rodzin Katyń 2010. Zamiana tablic odwróciła sytuację i dała uprzywilejowaną pozycję naszemu prezydentowi.

Po złożeniu wieńców prezydent Polski, a następnie prezydent Rosji podeszli do brzozy i dotknęli pnia. Następnie podeszli tam członkowie delegacji polskiej i rosyjskiej. Pod brzozą zapłonęły znicze ustawione w kształt krzyża.

Po uroczystości na miejscu katastrofy obaj prezydenci, a także członkowie delegacji, krótko rozmawiali. Następnie udali się do Katynia na uroczystości 71. rocznicy zbrodni katyńskiej.

Na miejscu kaźni polskich oficerów Bronisław Komorwski cytował fragmenty przemówienia prezydenta Lecha Kaczyńskiego, którego w ubiegłym roku prezydent Polski już nie wygłosił.

- Lech Kaczyński nakreślił panoramę losów polskich od paktu Ribbentrop-Mołotow, aż po jej gorzki dla nas koniec i lata powojenne zaznaczone trwaniem kłamstwa katyńskiego – przypomniał Bronisław Komorowski. – W zakończeniu tego przemówienia pan prezydent Lech Kaczyński pisał: tragedia katyńska i walka z kłamstwem katyńskim to doświadczenia ważne dla kolejnych pokoleń Polaków, to część naszej historii, naszej pamięci i naszej tożsamości. To jednak także część historii całej Europy, świata.

Obaj prezydenci zadeklarowali wolę jak najszybszego zakończenia śledztwa w sprawie zbrodni katyńskiej i ujawnienia całej prawdy o tragedii sprzed 71 lat.

PAP, kr

do “Prezydenci Polski i Rosji złożyli wieńce”

  1. pryszczaty

    ejże Magda -coś ty taka tępa jak chłop pańszczyżniany-nie jesteś na bieżąco z wydarzeniami w kraju.Jak wyrównasz poziom to daj cynk

  2. magda

    Nie wiem o co Ci chodzi

  3. pryszczaty

    magda, w Warszawie powstał klub Wacka i Placka -namiot na Krakowskim.Zastanawiam się gdzie oni mocz oddają o grubszych sprawach nie mówię.Z ciekawości poszedłem zobaczyć ten aktyw i co dziwne wszyscy mają wytrzeszcz oczu-pewnie od trzymania.Będę obserwował to zaparcie, chociaż podobno popuścić muszą a, wtedy już pooooleciiii

  4. pryszczaty

    i jak widać mamy 97 ofiarę katastrofy smoleńskiej-sam prezes poległ w walce

    • zgrzyt

      Ofiarami smoleńskiej katastrofy są ci wszyscy, co na tej tragedii chcą zbić kapitał polityczny i ci co ich popierają. Tworzenie teorii spiskowych-mimo wszystko- pomaga zaciemnić prawdziwe przyczyny i uniemożliwia podjęcie środków zaradczych.

  5. magda

    ciekawe co uknuli tym razem ,kto będzie następny jak myślisz pryszczaty , dostajesz kasę za myślenie czy tylko tylko za wciskanie polakom ruskiej prawdy

  6. pryszczaty

    i jak widać ,można normalnie czcić nawet takie katastrofy.Tylko dobre stosunki z sąsiadami bez względu na przeszłość o której pamiętać trzeba pozwolą nam na funkcjonowanie w europejskiej rodzinie i nowym porządku świata

    • zgrzyt

      Trzeba pielęgnować i czcić pamięć, szczególnie po to, by unikać własnych błędów. Nie można zachwycać się martyrologią, bo ona nie buduje. Dobrze, że w obecnym czasie, światowego kryzysu, powodzi, katastrof, rządzą nami ludzie, którzy są politykami a nie pieniaczami. Za ojczyznę zginęli oficerowie w Katyniu, za ojczyznę giną żołnierze na misjach, za ojczyznę zginą policjant w Warszawie, podczas interwencji na przystanku autobusowym. Bo chodnik w mieście, czy wiejska dróżka, jest też naszą ojczyzną. W Smoleńsku, zginęła elita naszego państwa w wypadku komunikacyjnym podczas pracy. Gdyby tym osobom na pokładzie samolotu powiedziano jak duże jest ryzyko podczas lądowania, to pewnie nikt nie chciałby podjąć takiego ryzyka – być może poza jedną. Żałoba jest już teraz prywatną sprawą rodzin. Cześć ich pamięci.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.