Prezydent broni wału opaskowego

Stan wody w Wiśle jest określany jako wysoki i wynosi 331 cm, wzrastając w ciągu ostatniej doby o 23 cm. Stan ostrzegawczy w tym miejscu wynosi 420 cm, a alarmowy 610 cm.

TARNOBRZEG. Woda w Wiśle coraz wyższa, a urzędnicy szykują się do rozbiórki opaski w Koćmierzowie.

Świętokrzyski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w Kielcach chce w najbliższym czasie rozebrać wał opaskowy w Koćmierzowie, czyli w miejscu, gdzie rok temu Wisła przerwała wał zalewając Tarnobrzeg i Sandomierz. Nie wszystkim podoba się ten pomysł.

Przeciwko planowanej rozbiórce wału opaskowego w Koćmierzowie – stanowczo zaprotestował prezydent Tarnobrzega Norbert Mastalerz. Likwidacja dodatkowego zabezpieczenia  w czasie zagrożenia powodziowego jest dużym błędem  – twierdzi.
- Opaska stanowi dodatkowe zabezpieczenie przed powodzią. Jej likwidacja właśnie teraz, w czasie zagrożenia kolejnym kataklizmem, jest dużym błędem – uważa  Mastalerz.
Prezydent w piśmie do dyrektora ŚZMiUW zaprotestował przeciwko likwidacji opaski do czasu zakończenia prac podwyższających obwałowania Wisły na odcinku Tarnobrzeg – Sandomierz.

Czy protest prezydenta jest zasadny i rozebranie opaski faktycznie może zagrażać mieszkańcom regionu? Zapytaliśmy o to Jacentego Czajkę, kierownika sandomierskiego oddziału ŚZMiUW. – Na chwilę obecną nie ma jeszcze decyzji o rozpoczęciu rozbiórki opaski – mówi. – Najpierw zostanie ogłoszony przetarg na to zadanie i gdy zostanie wybrany wykonawca prac, będzie można mówić o terminach.

Jeśli chodzi o użyteczność opaski w tym momencie to nie jest ona wykorzystywana. Wisła płynie w korycie, wał w Koćmierzowie został naprawiony i opaska stanowi jedynie pozostałość po ubiegłorocznej akcji powodziowej.

- Prezydent Tarnobrzega otrzyma odpowiedź na swój protest. Przygotuje go dyrekcja w Kielcach, ja nie mam w tym zakresie kompetencji – stwierdza Jacenty Czajka.
Wał w Koćmierzowie od kilku miesięcy stoi odbudowane. Ostatnio mówi się jednak o jego podwyższeniu – dowiedzieliśmy się w sandomierskim magistracie. – Mówi się o podniesieniu wału o około pół metra. Na razie nie zapadły w tej kwestii żadne decyzje.

Małgorzata Rokoszewska

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.