Prezydent Ferenc odpuszcza. Buspas także dla osobowych

Buspasy na al. Sikorskiego świecą pustkami. Autobusów, które mogą z nich korzystać kursuje tą ulicą stosunkowo niewiele. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Czy to pierwszy krok do rezygnacji z pasów dla autobusów?

Krytyka najwyraźniej pomaga. Prezydent Tadeusz Ferenc zdecydował, że w najbliższym czasie zmienią się zasady korzystania z buspasów na al. Sikorskiego. Oprócz autobusów, pojazdów uprzywilejowanych i taksówek, będą mogły nimi jeździć samochody osobowe, którymi podróżują przynajmniej trzy osoby oraz jednoślady.

Więcej w Super Nowościach

Krzysztof Kuchta

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
9 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Marcin
Marcin
9 lat temu

Ten kto wymyślił buspasy z tak nieudolną infrastrukturą jaka ma Rzeszów ma mózg kurczaka !
Proponuje zamiast marnować pieniądze pozwiedzać zachodnie kraje i wyciągnąć wnioski albo poprosić kogoś żeby wyciągną wnioski za pełniących władze w Rzeszowie.

Józek
Józek
9 lat temu

Panie Prezydencie, buspasy w zatłoczonym Rzeszowie to bezdenna głupota
oraz kompletny brak wyobrazni.

m
m
9 lat temu

Zatem służby będą musiały się nauczyć liczyć do 3.

ol
ol
9 lat temu

Ciekawe jaki to przepis pozwala na takie dowolne ustalanie komu wolno a komu nie?
A jeżeli jedzie Pan Prezydent z kierowcą to co? Którym pasem jadą?

j
j
9 lat temu

Czyli kobieta w ciąży z bliźniakami????

Jano
Jano
9 lat temu

Bardzo dobrze 3 osoby na furmankę i będzie OK, może to też być kolejna cisza przed burzą czy też mydlenie oczu przed innym poronionym pomysłem dziadzi.

Piotr
Piotr
9 lat temu

To chyba największa głupota w tym roku. Dobrze, że już się kończy.

Imię
Imię
9 lat temu

Czyli kierowany przez babę traktor z dopiętą przyczepą z sianem na której leży dwóch wieśniaków w gumiakach. Buhahahaaaaa

Rzeszowianka
Rzeszowianka
9 lat temu

Na zachodzie takimi pasami mogą poruszać się samochody osobowe z co najmniej 2 osobami, ale u nas oczywiście musi być „po naszemu” i musi być co najmniej 3 osoby.