Prezydent Ferenc stanie przed sądem?

Fot. Archiwum

PODKARPACIE. Stacyjnicy tłumaczą, że to nie oni windują ceny paliw.

We wtorek opisaliśmy sprawę zawiadomienia do prokuratury na działania Tadeusza Ferenca, prezydenta Rzeszowa. Zawiadomienie złożył Jan Fuks, właściciel stacji benzynowej z Sanoka. Wczoraj w Sanoku Jan Fuks spotkał się z przedstawicielami ratusza i przedstawił im swój punkt widzenia.

Doniesienie do prokuratury dotyczyło listów jakie prezydent rozsyłał do właścicieli stacji paliw, oskarżając ich o to, że to oni odpowiadają za wysokie ceny paliw i to z ich powodu na Podkarpaciu są najwyższe ceny paliw w kraju. Stacyjnicy nie wytrzymali i zawiadomili prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. – Podejrzewamy m. in. że prezydent działa w zmowie z koncernami paliwowymi oraz marnuje publiczne pieniądze rozsyłając listy, które służą kreowaniu jego wizerunku – wyjaśnił nam Jan Fuks. Jednocześnie przedsiębiorca zaprosił prezydenta na rozmowę na temat opłacalności prowadzenia stacji paliw. Prezydent nie skorzystał osobiście, ale wysłał do Sanoka Radomira Stasickiego, miejskiego rzecznika praw konsumentów.

O czym mówiono? – Przedstawiłem kalkulację opłacalności paliwa zestawiając ze sobą koszty zakupu, naszą marżę oraz koszty jakie generuje utrzymanie stacji paliw – mówi Jan Fuks.

Z wyliczeń wynika, że w obecnej sytuacji każdy litr sprzedanego paliw przynosi stacji ponad 15 groszy … straty. Według kalkulacji, obecne marże utrzymują się na poziomie 10 groszy za litr benzyny i 11 groszy za litr oleju napędowego, natomiast koszt utrzymania stacji obejmujący zatrudnienie pracowników, utrzymanie obiektu, media i podatki to co najmniej 15 groszy.

Według obliczeń, stacje nie są w stanie obecnych warunkach utrzymać się z samej sprzedaży paliw. To nie stacyjnicy są odpowiedzialni za szalejące ceny paliw. Nie wiemy czy argumenty sanockiego stacyjnika przekonały miejskiego rzecznika konsumentów, bo nie udało nam się z nim wczoraj skontaktować.

Artur Getler

do “Prezydent Ferenc stanie przed sądem?”

  1. wiesiek

    Szejki od paliw chcieli by powrotu do lat 80 kiedy byli Panami powodziło im się lepiej jak dzisiejszym posłom.To ich denerwuje są dalej bezkarni ceny ustalają jak przystało na mafię paliwową

  2. dominican

    niech stanie, mam nadzieje że zostanie ukarany, niech mu się nie wydaje że jest władca całego podkarpacia…..bo tak jak on sarga ludzmi ti nikt inny tego nie robi….

  3. Władek

    Brawo panie Fernenc. Tak trzymać !

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.