Prezydent otacza się doradcami

TARNOBRZEG. Prezydent Tarnobrzega zatrudnił już czterech doradców. Ich średnie zarobki to 3,5 tys. zł brutto

W ciągu niecałych dwóch miesięcy pracy nowego prezydenta Tarnobrzega, w jego najbliższym otoczeniu pojawiło się czterech doradców. Norbert Mastalerz nie kryje, że otacza się zaufanymi ludźmi, bo do osób, które pracowały z jego poprzednikiem po prostu nie ma zaufania.

Ustawa z dnia 21 grudnia 2008 r. o pracownikach samorządowych wraz rozporządzeniami nadaje prezydentowi miasta w gminie do 100 tys. mieszkańców prawo zatrudnienia maksymalnie 5 asystentów i doradców.

- W moim najbliższym otoczeniu znajduje się obecnie czterech doradców – przyznaje prezydent Norbert Mastalerz. – Są to Wojciech Malicki, Marcin Redźko, Kamila Michalik i Tomasz Wańczyk. – Nie widzę nic dziwnego w tym, że tworzą w nowej strukturze Urzędu Miasta Kancelarię Prezydenta. Chcę pracować z osobami, do których mam zaufanie, do osób, z którymi pracował mój poprzednik, niestety takiego nie mam.

Norbert Mastalerz zapytany o to, czy nie taniej wyniosłoby zatrudnienie drugiego wiceprezydenta, niż czterech doradców, nie krył, że pytanie to jest co najmniej niestosowne biorąc poczynania byłego prezydenta.

- Nie wyciągałem dotąd tych spraw, bo wydawało mi się, że nie powinienem, ale może warto powiedzieć o tym, że Jan Dziubiński tylko w czasie trwania kampanii wyborczej zatrudnił w Urzędzie Miasta aż 9 osób. Ostatnią, 10 grudnia, czyli już po przegranych wyborach, w ostatnim dniu trwania swojej kadencji. Ja zredukowałem liczbę wydziałów w urzędzie z 15 do 9 i zapewniam, że docelowo zrezygnuję z doradców – mówi Mastalerz. – Jakie zajmą stanowiska tego jeszcze nie wiem. Być może zastąpią osoby, którym wygasną umowy o pracę.

Małgorzata Rokoszewska

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.