Prezydent Przemyśla marzy o luksusowym volvo

Prezydent Przemyśla, Robert Choma (49 l .), na razie dysponuje służbowym volvo S60. Ze specyfikacji przetargowej na nowe auto internauci wywnioskowali, że marzy mu się luksusowe volvo S80 T5. Fot. Monika Kamińska

PRZEMYŚL. Przemyślanom nie podobają się luksusowe wymogi wobec nowego prezydenckiego samochodu.

Przemyski Urząd Miejski ogłosił przetarg na nowy samochód. Niby nic wielkiego, ale dostępna na stronie internetowej miasta specyfikacja dotycząca modelu auta wprawiła przemyślan, delikatnie mówiąc, w irytację. – To skandal, żeby miasto, które ma tak poważne problemy finansowe musiało panu prezydentowi fundować volvo S80 T5 – stwierdził jeden z nich, najwyraźniej znający się na samochodach. – Naprawdę włodarz tak zadłużonego miasta musi jeździć taką „furą”? – dopytują przemyślanie.

Obecnie prezydent Przemyśla, Robert Choma (49 l.), dysponuje samochodem służbowym marki volvo model S60. Kiedy kilka lat temu miasto podjęło decyzję o jego zakupie, także wielu przemyślanom to się nie podobało. Uważali bowiem, że powinno się wybrać markę tańszą niż szwedzka. Urzędnicy przekonywali jednak, że volvo w ostatecznym rozrachunku bardziej się opłaca, bo jest mniej awaryjne.

Wówczas szło jednak o model klasy średniej. A teraz? Na jednym z forów internetowych użytkownik tegoż pokusił się o porównanie dostępnej na stronie przemyskiego UM specyfikacji z dostępnymi modelami samochodów. No i wyszło na to, że prezydentowi Przemyśla marzy się kolejne volvo, ale tym razem już luksusowej klasy S80 T5. – Po jakie licho prezydentowi biednego miasta auto z silnikiem o mocy 230 KM? – dopytują mieszkańcy Przemyśla. – Co będzie woził w bagażniku o pojemności 480 litrów? – zastanawiają się. – A wzmocnione szyby boczne, jako jeden z wymogów w zakresie bezpieczeństwa? Ktoś obawia się, że w prezydencki samochód jakiś niegodziwiec zacznie rzucać kamieniami? – drwią przemyślanie.

W budżecie na prezydencką „brykę” jest 120 tys. złotych
Porównanie specyfikacji przetargowej z luksusowym modelem volvo istotnie wskazuje na to, że przetarg jest napisany „pod” tę markę i ten wysokiej klasy model. Potwierdza to „sonda” przeprowadzona u dealerów innych marek samochodów, którzy zgodnie odpowiadają, że nie są w stanie spełnić wymogów stawianych przez przemyski Urząd Miejski samochodowi, którym ma jeździć włodarz miasta. Jeśli zatem naprawdę R. Choma ma zamienić dotychczasowe auto służbowe na volvo S80 T5, to oznacza to wydatek, jak skrupulatnie wyliczył znający się na rzeczy internauta, od 172 do nawet 203 tys. złotych. – To mają być te „oszczędności” miasta? – kpią mieszkańcy Przemyśla. – Na takie zbytki ma iść kasa zaoszczędzona na łączeniu szkół? – pytają. Rzecznik prezydenta Chomy, Witold Wołczyk (45 l.) do komentarzy w Internecie odnosić się nie chce. Wspomina natomiast o tym, że przetarg na nowy samochód nie powinien zaskakiwać nikogo, bo pozycja ta została zaplanowana na ten rok w budżecie miasta. – Na ten cel przewidziano w budżecie 120 tys. złotych – przypomina Wołczyk. – Jest to kwota szacunkowa, bo jak wiadomo zakup odbywać się będzie w drodze przetargu – dodaje. Na pytanie, czy możliwe jest przekroczenie owych 120 tys. złotych odpowiada, że: – Powinniśmy zmieścić się w kosztach zapisanych na ten cel w budżecie.

Wygląda zatem na to, że musi istnieć jakiś inny samochód odpowiadający wymogom prezydenta Chomy zawartym w specyfikacji niż luksusowe volvo S80 T5. Na nie bowiem raczej nie starczy 120 tys. złotych. No chyba, że jakiś dealer szwedzkiej marki opuści cenę specjalnie dla włodarza Przemyśla. Kto wie?

Monika Kamińska

do “Prezydent Przemyśla marzy o luksusowym volvo”

  1. petroza

    A ja propnuję papamobile !!!!

  2. anonim

    Jak zarabia tyle razy więcej od zwykłego obywatela to niech kupi sobie za swoje ,jak go nie stać niech jeżdzi rowerem
    biedakom nikt nie kupuje,autobusy chyba tam jeżdzą?
    Papież jeżdził autobusem a on nie może/

  3. Mietek

    Rzecznik prezydenta Chomy, Witold Wołczyk (45 l.) do komentarzy w Internecie odnosić się nie chce. Wspomina natomiast o tym, że przetarg na nowy samochód nie powinien zaskakiwać nikogo, bo pozycja ta została zaplanowana na ten rok w budżecie miasta.

    Panie W. nie wkurwiaj pan nas – to że sobie coś wpiszecie w budżet miasta na dany rok nie zwalnia was z odpowiedzialności za defraudacje i rozrzutność – nie swoimi, tylko podatników, pieniędzmi. Idź pan, i pana poplecznicy, do diabła z taką polityką i zarządzaniem ty

    • KRIS

      Panie „Mietek” popieram w całości pańską wypowiedz ale nie dziwi mnie to że wspomniany Pan „W” do komentarzy w internecie się ne odnosi bo nie musi ale skoro pozycja zakupu auta została zatwierdzona w budżecie miasta to i nasza rada miasta za zgodnością głosów przepchała ten budżet,to dziwi mnie fakt że teraz panowie radni i prezydent szukają oszczędności w innych sprawach funkcjonowania miasta.Mnie się wydaje że w tym mieście funkcjonuje swoista”mafia” chyba na zasadach że ręka rękę myje i wszyscy coś sobie natym „skubną” Internet to jest kopalnia wiedzy i informacji i czytają ja poważni inwestorzy- a w tworzonej strefie ekonomicznej chyba rozumieją że inwestowanie na naszym terenie,opłacanie podatków dla miasta i fundowanie między innymi nowej bryki dla prezydenta to jest utopia! Nasze miasto umiera powoli!!! Poważny „prywaciarz” nie pozwoli na to aby go w ten sposób okradać!

  4. Janusz

    Gdy nadchodziła reforma administracyjna (1999), ostatni wojewoda przemyski, Kisiel (stołek za rozlepianie plakatów reklamujących AWS), zakupił lancię kappa, co na tamte czasy było nie lada luksusem i z tego powodu jeżdzący z wojewodą kierowca nie raz musiał się tłumaczyc kolegom po fachu, jakiego to … ministra wozi, Kisiel liczył, ze przy powołaniu poj. podkarpackiego z takim ” wianem’ załapie sie na dobry stołek, ale się przeliczył. Na co liczy prezydent Choma? Czyżby na to, ze znów przy zakupie nowego prywatnego wozu – identycznego ze służbowym – skorzysta ze sporego upustu od zaprzyjaźnionego dealera?

  5. Służący

    „Rządzić znaczy służyć” – pamięta Pan jeszcze- Prezydencie?
    Komu Pan służy???
    Za 60- 80 tysięcy może Pan kupić auto w miarę bezawaryjne ( jeśli się weźmie pod uwagę średnio 4-5 letni okres eksploatacji na potrzeby Urzędu) – czy top nie wystarczy na samorządowej posadzie???
    Myślę, że w takim stylu jak Pan do tego podchodzi to już ostatnia Pańska kadencja.
    Przemyślanie – czas na zmiany!!!!

  6. sledik

    Nikt mu nie broni moze se kupic ALE ZA SWOJE !!
    Dosc zlodziejstwa panstwowych funduszy.
    WETO !!

  7. ROMAN

    czy to coś złego – samochód powinien być odpowiedni / opancerzony i odpowiednio w środku wyposażony ;proponuję Audi A 8 L – Security – wejdzie do sprzedaży pod koniec lata 5, 27 l – spełnia wszystkie normy bezpieczeństwa ; odporny jest na pociski- wytrzymuje wybuch.
    nadwozie z aluminium/ wzmocnione stalą pancerną formowaną na gorąco/ tkaniny aramidowe / specjalne szkło wielowarstwowe wzmocnione poliwęglanem /samo wewnętrzne wyposażenie waży ponad 700 kg/ ponadto ; awaryjne wyjście/ pochłaniacz dymu i system gaśniczy.silnik; 6,3 litra -12 cylindrów- moc 500 KM – przyspieszenie do 100 km w czasie 7,3 sek./ skrzynia biegów 8 biegowa automat- szybkość ograniczona do 220 km/godź.- felgi 19-calowe- do 80 km/godź może jechać na oponach gdy ciśnienie w oponach jest małe,
    oraz ma system audio Bose i łącze internetowe.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.