Prezydent w szatni

Wasył Panajotow (niebieska koszulka) i pozostali stalowcy w środę nie dali rady Sandecji, a już w sobotę zagrają z kolejnym kandydatem do awansu - GKS-em Katowice. Fot. stalmielec.com

Wasył Panajotow (niebieska koszulka) i pozostali stalowcy w środę nie dali rady Sandecji, a już w sobotę zagrają z kolejnym kandydatem do awansu – GKS-em Katowice. Fot. stalmielec.com

NICE I LIGA. Bukmacherzy przygotowali specjalną ofertę. Można się zakładać, czy frekwencja na meczu z GKS-em Katowice wyniesie 5000 kibiców?

Groźna dla najlepszych Stal zmierzy się w sobotę z „Gieksą”, której branżowy portal 90minut daje trzecie miejsce i 36 procent szans na awans do ekstraklasy. – Jedziemy do Mielca po 3 punkty. Nie ma innej opcji – przekonuje Łukasz Pielorz, pomocnik katowiczan.

Po środowej wiktorii Sandecji nad podkarpackim beniaminkiem, 90minut za niemal pewniaka do awansu uważa zespół z Nowego Sącza. Chojniczankę postawił ciut wyżej od GKS-u Katowice, który gra wiosną w kratkę. Co ciekawe, trochę lepiej radzi sobie na wyjazdach, więc nasz zespół powinien się mieć na baczności. – GKS to bezsprzecznie najlepsza drużyna pierwszej ligi – akcentuje Zbigniew Smółka, trener Stali. – Dlatego tak istotne będą strategia oraz dyscyplina taktyczna. No i przygotowanie kondycyjne, a to już trzeci ciężki mecz w tygodniu i zawodnicy są mocno poobijani – martwi się. W starciu z Sandecją najbardziej ucierpiał Krzysztof Drzazga. Sztab medyczny Stali robi co może, by pomocnika postawić na nogi, lecz jego występ stoi pod znakiem zapytania.

Niewykluczone, że na boisku pojawi się natomiast odpoczywający ostatnio Dominik Sadzawicki. Dla obrońcy, który obchodził właśnie 23. urodziny, byłby to pierwszy występ przeciwko klubowi, w którym się wychował. – „Gieksa” jest bliska mojemu sercu. Jako małolat zdzierałem gardło na trybunach stadionu przy ul. Bukowej. Teraz jednak sentymenty odkładam na bok. Najważniejsze jest dobro Stali – zapewnia.

Ślązacy przyjadą do Mielca podrażnieni porażką z Miedzią Legnica. Trener Jerzy Brzęczek i kibice niepokoją się zwłaszcza kulejącą grą obronną, bo „Gieksa” tylko w jednym meczu zachowała czyste konto. Jesienią traciła znacznie mniej bramek.

W lotniczym mieście trwa wielka mobilizacja na sobotnie spotkanie. To kolejny już atak na rekord frekwencji, mimo konkurencji w postaci transmisji telewizyjnej. W zabawę pod tytułem: czy pęknie bariera 5 tysięcy kibiców zaangażował się nawet bukmacher Fortuna, który przyjmuje zakłady na to konkretne wydarzenie. Dla fanów gratką jest nie tylko przyjazd walczącego o koronę króla strzelców Grzegorza Goncerza (9 goli), ale przede wszystkim Andrei Prokica. Serb był jednym z architektów awansu Stali do I ligi, a po udanym sezonie trafił za znacznie większe pieniądze do GKS-u.

W czwartek szatnię Stali odwiedził Daniel Kozdęba. Prezydent Mielca pogratulował trenerom i piłkarzom postawy i zadeklarował dalszą pomoc.

STAL – GKS KATOWICE
sobota, godz. 17.45 (transmisja Polsat Sport)

Tomasz Szeliga

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.