Problemy mobilizują

I LIGA MĘŻCZYZN. Trapieni plagą kontuzji koszykarze Sokoła lepsi od rezerw mistrza Polski

Nie tak dawno koszykarze z Łańcuta osłabieni brakiem kontuzjowanego Rafała Glapińskiego wygrali na wyjeździe z niepokonanym zespołem z Radomia. W sobotę do Gdyni pojechali bez kontuzjowanej trójki kluczowych graczy (Bartosz Dubiel, Tomasz Fortuna, Piotr Ucinek) i znów pokazali charakter i pokonali rezerwy mistrza Polski. Najwidoczniej „problemy zdrowotne” służą ekipie trenera Dariusza Kaszowskiego.

W początkowych minutach meczu gospodarze punktowali z pola 3 sekund, wykorzystując tym samym nieobecność w szeregach łańcuckiej ekipy ich podstawowego gracza podkoszowego – Bartosza Dubiela. W samej tylko pierwszej kwarcie koszykarze rezerw mistrzów Polski zdobyli aż 16 z 17 punktów w ten właśnie sposób. Goście starali się odpowiadać celnymi rzutami za trzy oraz walką o zbiórki na atakowanej tablicy. Z upływem czasu coraz lepiej radzili sobie koszykarze z Łańcuta, którzy po dwudziestu minutach zeszli na przerwę z dwupunktową stratą do rywala.

W III kwarcie jednak znów stroną przeważającą byli gracze rezerw mistrza Polski. Wśród gospodarzy ciężar zdobywania punktów spoczął na duecie Krauze-Wojdyła, którzy byli odpowiedzialni za zdobycie 16 z 19 punktów drużyny. Dzięki temu na czwartą kwartę gospodarze wychodzili prowadząc 52:46 i wydawało się, że kontrolują przebieg wydarzeń. Dopiero na niespełna minutę przed końcem Sokół objął prowadzenie 66:64 po trójce Mateusza Wilczka. W odpowiedzi w dogodnej sytuacji na doprowadzenie do remisu spudłował Grzegorz Mordzak. Gospodarze niemal natychmiast umyślnie faulowali Rafała Glapińskiego. Gracz Sokoła na 8 sekund przed końcem nie pomylił się ani raz na linii rzutów osobistych (64:68), a dodatkowo w posiadaniu piłki byli wciąż koszykarze z Łańcuta. Miejscowi znów szybko sfaulowali Macieja Klimę licząc, że może on spudłuje ale zawodnik Sokoła nie zawiódł (70:64). W samej końcówce jedyne Tomasz Wojdyła (przed laty gracz Sokoła) zdołał tylko zniwelować rozmiary porażki.

ASSECO PROKOM II Gdynia SOKÓŁ Łańcut 66:70 (17:10, 16:21, 19:15, 14:24)

ASSECO II: Malczyk 7 (1×3), Krauze 17 (2×3), Mordzak 6 (1×3), Andrzejewski 17 (1×3), Wojdyła 17 oraz Jankowiak 0, Śmigielski 0, Bach 2, Krajniewski 0, Konsek 0, Młynarski 0.

SOKÓŁ: Pisarczyk 0, Chromicz 0, Klima 16, Szurlej 7 (1×3), Glapiński 14 (2×3) oraz Wilczek 8 (2×3), Ucinek 16 (3×3), Balawender 9 (3×3).

Sędziowali: A. Walczak, S. Giza, A. Roguz.

Widzów 300.

W innych spotkaniach:

AZS Politechnika Warszawska – Sportino Inowrocław 71:69 (15:20, 17:15, 21:20, 18:14),

Astoria Bydgoszcz – ŁKS Sphinx Łódź 80:79 (21:21, 18:18, 16:20, 25:20),

Rosa Radom – AZS Radex Szczecin 87:77 (27:15, 17:20, 24:19, 19:23),

Polonia 2011 Warszawa – Olimp MKS Start Lublin

1. Politechnika 10 20 760:684
2. Rosa 10 18 752:657
3. Sokół 10 18 750:661
4. Sportino 10 18 686:623
5. Asseco II 10 17 823:673
6. Dąbrowa G. 15 9 630:614
7. ŁKS 10 14 716:696
8. AZS Sz. 10 14 812:810
9. Znicz 9 13 628:678
10. Tychy 9 12 622:585
11 Spójnia 9 12 602:610
12. Siedlce 9 12 555:621
13. Start 9 12 579:666
14. Astoria 10 11 651:741
15. Górnik 9 11 611:704
16. Polonia 9 11 612:766

rm

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.