Proces Kiszczaka zawieszony. Sędzina dostała tortem

Sędzia Anna Wielgolewska (z lewej) wychodzi z sali zaatakowana przez byłego internowanego Zygmunta Miernika, który rzucił w nią tortem. Fot. PAP/Jacek Turczyk

WARSZAWA. Generał znów uchyla się przed odpowiedzialnością. Generał ma cierpieć na „otępienie i spowolnienie psychiczne”.

Z powodu złego stanu zdrowia sąd zawiesił proces Czesława Kiszczaka za przyczynienie się do śmierci górników z „Wujka”. W sędzię, która orzekała w tej sprawie, poleciał tort. Zgromadzonej na sali rozpraw publiczności nie spodobała się decyzja o utajnieniu części posiedzenia, w której lekarze mieli się wypowiedzieć o stanie zdrowia nieobecnego tam gen. Czesława Kiszczaka.

Środowa (05.06) rozprawa była kolejną odsłoną postępowania, w którym oskarżenie próbowało udowodnić, że były szef MSW w czasach PRL przyczynił się do śmierci dziewięciu górników z kopalni „Wujek” w 1981 r. Miało dojść do przesłuchania dwojga psychiatrów, którzy uznali, że zdrowie 88-letniego Kiszczaka nie pozwala na sądzenie go po raz piąty w tej sprawie. Mieli oni wydać opinię, że generał cierpi na „otępienie i spowolnienie psychiczne”

Gdy sędzia Anna Wielgolewska ogłosiła, że przesłuchanie biegłych odbędzie się – tak jak zawsze w tego typu sprawie – przy drzwiach zamkniętych, posiedzenie przerwali zebrani w małej sali widzowie, byli internowani przez władze PRL. Grupie przewodził były poseł i byłym działacz opozycji demokratycznej w czasach PRL-u, Adam Słomka.

„Na Białoruś!”
- Czy ten oskarżony leży w łóżku, w szpitalu? – wykrzykiwali pod adresem sądu i oskarżonego Kiszczaka, którego nie było na sali rozpraw zebrani, a sędzia miała zdecydować, czy proces będzie kontynuowany właśnie ze względu na stan zdrowia byłego szefa MSW.

- Dzięki takim ludziom jak tutaj, represjonowanym, sąd ma dzisiaj orła w koronie, a nie wronę. Winniśmy dbać o rzetelność i uczciwość procesu – wykrzykiwał nerwowo Zygmunt Miernik. – Jaki interes społeczny, że leży, ile razy był chory. Latał samolotem na odpoczynek na Wyspy Kanaryjskie, a do sądu nie jest w stanie przyjść. Jakim prawem. Niech powie, dlaczego zamordowano Przemyka, dlaczego wydał rozkaz na Wujku strzelania i mordowania (w kopalni Wujek – ps). Jak to jest, że żaden rząd nie jest w stanie rozliczyć zbrodniarzy stanu wojennego? – krzyczał. – To jest zdrada interesów Polski, to jest hańba – krzyczał inny były internowany, Janusz Fatyga. – Będzie rozliczeni za to wszystko. Nie będzie drugiego okrągłego stołu – mówił. Potem rozległy się okrzyki „Na Białoruś!”.

W tym momencie sędzia zdecydowała, że opuści salę. Kilka sekund później w jej stronę poleciał tort. Rzucił go Zygmunt Miernik. Sędzina dostała tortem w tył głowy i pleców.

Dochodzenie w sprawie naruszenia nietykalności cielesnej sędzi prowadzi policja z komendy na warszawskiej Woli.

Kolejny „występ” Słomki
Adam Słomka nie pierwszy raz protestował w czasie rozpraw byłych czołowych postaci PZPR. Na początku stycznia 2012 r. na procesie Kiszczaka w sprawie stanu wojennego, Słomka zajął miejsce przewodniczącego składu sędziowskiego. Sąd ukarał go wtedy 14 dniami aresztu za naruszenie powagi i porządku czynności sądowych. W maju 2013 r. Słomka został ponownie skazany na dwa tygodnie aresztu za nagrywanie rozprawy sądowej ws. innych oskarżonych o zbrodnie komunistyczne.

***
Nie akceptujemy ataku agresji wymierzonego w funkcjonariusza publicznego, jakim jest sędzia. Każdy protest, szczególnie w słusznej sprawie, powinien mieć swoje granice. Nie mniej rozumiemy motywy protestujących osób, którzy wyrazili to, co myśli reszta społeczeństwa. Polaków żenuje fakt, że odpowiedzialni za stan wojenny i inne zbrodnie komunistyczne pozostają bezkarni, mają wysokie emerytury, a ich ofiary często cierpią biedę. Gen. Kiszczak już wielokrotnie pokazał, że lekceważy sądy. Przedkładał zaświadczenia lekarskie o niemożności stawienia się przed sądem, jednocześnie wypoczywał za granicą albo był widziany na bazarze. Jeśli nie zostaną osądzeni ludzie odpowiedzialni za zbrodnie popełnione w poprzednim systemie, to będzie to sygnał dla dzisiejszych polityków, że można działać bezprawnie i pozostać bezkarnym. Niezdolność osądzenia przez sądy III RP zbrodni z okresu PRL pokazuje, że demokracja w Polsce jest jedynie fasadowa.

tvn24.pl/ps

do “Proces Kiszczaka zawieszony. Sędzina dostała tortem”

  1. qewr

    Naród się przebudza powoli .

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.