Produkcja została wstrzymana. Czy zostanie ogłoszona upadłość huty?

Huta szkła w Tarnowcu zajmuje się produkcją wyrobów ręcznie formowanych. We wtorek przed zakładem zgromadzili się hutnicy, którzy domagają się wypłaty zaległych wynagrodzeń i wystawienia świadectw pracy. Fot. Michał Czekański

TARNOWIEC, JASŁO. Hutnicy są zrozpaczeni, zostali pozbawieni źródła utrzymania.

Największemu pracodawcy w gminie Jasło – hucie szkła Tarnowiec Sp. z o.o. – grozi upadłość. W poniedziałek, 2 lipca, PGNiG wstrzymało dostawę gazu do zakładu (zadłużenie opiewa na 1 milion 300 tys. złotych), a piece zostały wygaszone. 70 procent załogi zrezygnowało z pracy. We wtorek po południu hutnicy spotkali się z prezesem huty, od którego żądają wypłaty zaległych pensji. Ci, którzy sami się zwolnili z zakładu, domagają się wystawienia świadectw pracy.

- W związku z kolejną podwyżką cen gazu szukaliśmy oszczędności. Zawarliśmy umowę z firmą Royal z siedzibą we Wrocławiu, której przekazaliśmy pracowników – mówił Bogdan Kasprzyk, prezes zarządu huty szkła w Tarnowcu.

Bo prezes chciał zaoszczędzić
– Tylko w kwietniu firma ta wywiązała się z warunków umowy i wówczas załoga otrzymała wynagrodzenia w terminie, natomiast za maj nie wypłaciła pieniędzy załodze – informował. – Próbowaliśmy rozmawiać ze spółką, aby te środki przelała, jednak ostatecznie tego nie zrobiła. W takiej sytuacji 1 lipca rozwiązałem umowę z firmą Royal i od tego dnia pracodawcą hutników jest na powrót huta szkła w Tarnowcu – wyjaśniał prezes.

- Gdy był poślizg z wynagrodzeniami to nagle 33 osoby się rozchorowały, a normalnie w tym miesiącu wpływały zaledwie 3, 4 zwolnienia chorobowe. To spowodowało, że produkcja odbywała się nie na trzy zmiany, tylko na jedną zmianę. Zarząd, aby nie generować dodatkowych kosztów podjął decyzję, aby PGNiG zakręciło kurek z gazem – wyjaśniał Bogdan Kasprzyk.

Hutnicy: – Potrzebujemy kasy
- Zwolniliśmy się i  należą się nam świadectwa pracy, abyśmy mogli otrzymać zasiłek i mieli z czego żyć – mówiła kobieta, która w zakładzie przepracowała 23 lata.  – Jeżeli ktoś się zwolnił przed ponownym przejęciem pracowników przez hutę szkła Tarnowiec, to świadectwa pracy może wystawić tylko firma Royal.– odpowiadał prezes.

Jaki jest możliwy dalszy scenariusz?
Prezes Kasprzyk dodał, że cały czas prowadzi rozmowy z inwestorami, aby dokapitalizować spółkę. – Bez tego w obecnej sytuacji, biorąc jeszcze pod uwagę to, że za czerwiec zanotowano stratę rzędu 600 tysięcy złotych, nie jesteśmy w stanie sami tej działalności kontynuować. Jeżeli w ciągu najbliższego tygodnia, trzech maksymalnie, te rozmowy z inwestorami zakończą się sukcesem i pozyskamy pieniądze, to wówczas zostaną wypłacone naszym pracownikom zaległe wynagrodzenia. Natomiast jeśli nie uda się z inwestorami dojść do porozumienia, to wówczas zarząd huty szkła Tarnowiec będzie zobowiązany złożyć w sądzie wniosek o ogłoszeniu upadłości zakładu – dodał.

Wioletta Zuzak

do “Produkcja została wstrzymana. Czy zostanie ogłoszona upadłość huty?”

  1. P.

    Kolejna huta wykończona przez wrogie przejęcie. Najpierw „MAKORA” w Krośnie teraz Tarnowiec. Zbieg okoliczności??? ci sami kolesie „zarządzali” tymi hutami. Dwa lata i upadłość. Tak się kończy konkuręcję dla biznesu z Poznania.

  2. hk

    No a prezes zarabiał pewnie 6 razy średnią krajową —bo tyle mu wolno!!i ludzi miał w zadku!!!
    Najlepiej rozp…szyć !!!cały przemysł na Podkarpaciu i zrobić tu zalew podkarpacki!!!!
    W Strzyżowie oprócz sklepów -gdzie tylko „niepełnosprawni”znajdują zatrudnienie nie ma już NIC!!!Ani jednego normalnego zakładu!!A te firmy kilkuosobowe to złodziej na złodzieju!!!

  3. K. Bimbała

    Pracownicy Huty powinni z pomocą Straży Pożarnej ściągnąć na miejsce Waldemara P. który lekką rączką podpisał kontrakt z Gazpromem i POrozmawiać z nim jak Pyzdra z Murgrabią !!!
    - albo , albo???

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.