Projekt otwarcia dostępu do 48 zawodów gotowy

Minister Jarosław Gowin zapewnia, że deregulacja zawodów przyniesie około 500 tys. nowych miejsc prac. Fot. Arkadiusz Rogowski

KRAJ, PODKARPACIE. I transza deregulacji obejmie m.in.: zawody prawnicze, instruktorów nauki jazdy, zarządców nieruchomości, detektywów.

W lipcu do Sejmu ma trafić projekt zapowiadanej przez rząd deregulacji zawodów. Po trwających kilka miesięcy konsultacjach społecznych Ministerstwo Sprawiedliwości opracowało I transzę 48 profesji, do których ułatwi dostęp. Na liście są m.in. adwokaci, radcy prawni, notariusze, zarządcy nieruchomości, przewodnicy turystyczni, doradcy zawodowi, instruktorzy nauki jazdy.

Nowe przepisy mają poprawić trudną sytuację na rynku pracy, ułatwić zawodowy start absolwentom, a przede wszystkim obniżyć ceny wielu usług. Z tego powodu wiele grup zawodowych protestuje. Niemal lawinowy atak spotkał Jarosława Gowina ze strony zarządców nieruchomości. – Obniżając standardy zawodowe do wykonywania tego zawodu, obniża się również kwalifikacje zawodowe. W 2020 roku będą mogli go wykonywać wszyscy oprócz dzieci – grzmieli w marcu na WSIiZ na ministra sprawiedliwości.

Deregulacja nie podoba się również instruktorom nauki jazdy. Ich zdaniem ceny i tak nie spadną. – Obecnie oscylują wokół 1200 zł, a przy dzisiejszych cenach paliwa i kosztach ZUS-u, poniżej 1 tys. zł szkoda wsiadać w samochód – mówi Grzegorz Jaworski, kierownik jednej z rzeszowskich szkół nauki jazdy. Jego zdaniem otwarcie zawodu przełoży się negatywnie na umiejętności przyszłych kierowców, bo poza testami teoretycznymi i praktycznymi przyszli instruktorzy mają również zajęcia m.in. z psychologii i dydaktyki.

Podobnie do deregulacji, z oczywistych względów, podchodzą przedstawiciele zawodów prawniczych. Ich zdaniem doprowadzi ona do rozwarstwienia wśród prawników. – Będą duże i drogie kancelarie obsługujące klientów korporacyjnych, dla których cena jest sprawą drugorzędną, a równolegle do nich będzie działał rynek dla osób fizycznych, gdzie ceny będą spadać – mówi radca prawny Paweł Bączek z Kancelarii Prawniczej Romanow & Partnerzy. To z pewnością byłoby dobrym następstwem deregulacji, bo w korzystaniu z usług prawników Polacy są na szarym końcu w Europie. Poza tym przebicie się na rynek usług adwokackich byłoby łatwiejsze.

Lista otwieranych zawodów

- adwokaci
- radcy prawni
- notariusze
- komornicy
- syndycy
- urzędnicy sądowi i prokuratorscy
- detektywi
- pracownicy ochrony fizycznej I i II stopnia;
- pracownicy zabezpieczenia technicznego I i II stopnia
- pośrednicy w obrocie nieruchomościami
- zarządcy nieruchomości
- trenerzy klasy I i II
- trenerzy klasy mistrzowskiej
- instruktorzy sportu
- przewodnicy turystyczni miejscy, terenowi i górscy
- międzynarodowi przewodnicy wysokogórscy
- piloci wycieczek
- doradcy zawodowi
- pośrednicy pracy,
- specjaliści ds. rozwoju zawodowego
- specjaliści ds. programów
- liderzy klubów pracy
- doradcy i asystenci EURES
- bibliotekarze
- pracownicy dokumentacji i informacji naukowej
- instruktorzy nauki jazdy
- egzaminatorzy zdających na prawo jazdy
- geodeci miernicy wiertni spawacze;
- marynarze, bosmani i sternicy żeglugi śródlądowej

Źródło: MS

***
Z 369 zawodami regulowanymi Polska jest na szarym końcu w Europie pod względem swobody działalności gospodarczej (średnia europejska to 153). Póki co szumna deregulacja zawodów jest prowadzona przez ministra Gowina na zasadzie badania reakcji społecznych oraz poszczególnych grup interesów, które na niej stracą bądź zyskają. Społeczeństwo czeka jednak na konkretne ustawy.

Arkadiusz Rogowski

do “Projekt otwarcia dostępu do 48 zawodów gotowy”

  1. Stefan

    te wszystkie tzw samorządy to tylko zdzieranie kasy z wstepujących do zawodu. Cóz to za tajemne nauki trzeba odebrać, a by zarządzać budynkiem?? Najwyższy czas ograniczyć synekury dla pseudofachowców z róznych obowiązkowych rad i stowarzyszeń.

  2. fdsf

    A deregulacja zawodu taksówkarza gdzie ??? jak juz cos robic to bez wyjatkow !!!

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.