Prokuratura prowadzi śledztwo ws. uszkodzenia elektrowni wiatrowych w gm. Rymanów

- Dopiero po wnikliwym przeanalizowaniu okoliczności zdarzenia oraz dokumentacji okaże się, czy będą podstawy do tego, by komukolwiek postawić zarzuty - mówi Janusz Ohar, p.o. rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Krośnie. Fot. Wioletta Zuzak
– Dopiero po wnikliwym przeanalizowaniu okoliczności zdarzenia oraz dokumentacji okaże się, czy będą podstawy do tego, by komukolwiek postawić zarzuty – mówi Janusz Ohar, p.o. rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Krośnie. Fot. Wioletta Zuzak

KROSNO. Na razie nikomu nie postawiono zarzutów.

Niedawno informowaliśmy, że odpadła łopata śmigła z turbiny znajdującej się na terenie elektrowni wiatrowej w Sieniawie (gmina Rymanów). Element ten, ważący ponad 300 kilogramów, spadł około 200 metrów od wiatraka. Na szczęście nikomu nic się nie stało, ale mogło dojść do tragedii, gdyż uszkodzona turbina stoi koło drogi krajowej nr 28, gdzie panuje spory ruch. Do krośnieńskiej prokuratury wpłynęło zawiadomienie w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa wynikającego z nieumyślnego spowodowania zagrożenia utraty zdrowia lub życia przez inwestora lub właściciela wiatraka.

– To nie jest odosobniony przypadek. Takie awarie zdarzały się już wcześniej na terenie naszej gminy – mówił Wojciech Farbaniec, burmistrz Rymanowa.

Jak informowali mieszkańcy gminy, około trzech tygodnie wcześniej z wiatraka przy trasie Rymanów-  Brzozów odpadła obudowa wirnika.

– Prowadzimy śledztwo w tej sprawie – usłyszeliśmy od Janusza Ohara, p.o. rzecznika prasowego Prokuratury Okręgowej w Krośnie. – Dopiero po wnikliwym przeanalizowaniu okoliczności zdarzenia oraz dokumentacji okaże się, czy będą podstawy do tego, by komukolwiek postawić zarzuty – dodał.

Także Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Krośnie bada tę sprawę. Alicja Buczek, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego w Krośnie, zapewniła w rozmowie z Super Nowościami, że są przeprowadzane stosowne czynności wyjaśniające po to, aby przekonać się, czy właściciel nie naruszył obowiązujących przepisów. – Więcej konkretów będę mogła podać pod koniec listopada – powiedziała nam.

Jak informowaliśmy, NIK prowadził kompleksową kontrolę elektrowni wiatrowych także na terenie Podkarpacia, w tym między innymi w gminie Rymanów. W grę wchodziło skontrolowanie dokumentacji dotyczącej wydawanych pozwoleń na budowę elektrowni. W ramach owej kontroli miały być także brane pod uwagę dane o awariach turbin wiatrowych, do których doszło ostatnio na terenie gminy. Kontrolę NIK zlecił Sejm. – Pokontrolnego raportu na razie nie otrzymaliśmy. Powinien do nas wpłynąć za ok. 2 tygodnie – poinformował Jan Materniak, zastępca burmistrza Rymanowa.

Wioletta Zuzak

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments