Prokuratura rozkopie autostradę?

RZESZÓW, DĘBICA. Zamieszanie wokół autostrady A-4 na odcinku Rzeszów-Dębica.

Prokuratura wszczęła postępowanie w sprawie nieprawidłowych materiałów używanych przy budowie autostrady A-4. Sprawę do krakowskiej prokuratury zgłosił Andrzej Adamczyk, poseł PiS z Krakowa. Śledztwo zostało przekazane do ropczyckiej prokuratury. Poseł twierdził, że do budowy użyto iłu i gliny. Zarówno wykonawca odcinka jak i Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad w Rzeszowie odrzucają te zarzuty.

Prokuratura najprawdopodobniej przesłucha wszystkie osoby związane ze sprawą. Niewykluczone, że zostaną powołani biegli, którzy dokonają oględzin i badań jakości wykonania autostrady. Może to spowodować opóźnienia w budowie tego odcinka, ponieważ na placu budowy mogą się pojawić urzędnicy, prokuratorzy i biegli, po to by mierzyć, sprawdzać i pobierać próbki nasypów oraz oczywiście żądać wyjaśnień.

- W tym momencie nie mamy problemów z opóźnieniami prac przez postępowanie prokuratorskie – mówi Krzysztof Kozioł, dyrektor biura ds. komunikacji Budimexu czyli wykonawcy tego odcinka. – Śledztwo dopiero jednak się rozpoczęło i nie wiadomo jaki będzie miało wpływ na prace przy autostradzie.

Grubymi nićmi szyte?
Cała sprawa wywołana została przez krakowskiego parlamentarzystę w okresie przedwyborczym. Ponadto, zarówno GDDKiA w Rzeszowie, jak i Budimex zgodnie twierdzą, że wszystkie materiały użyte do budowy nasypu pod autostradę przeszły odpowiednie badania i w pełni odpowiadają polskim normom określonym w przepisach. Nasypy nie są budowane od razu ale warstwami o grubości 30-50 cm. Każda kolejna warstwa jest badana laboratoryjnie przez GDDKiA pod kątem właściwości i zgodności z normami. Istnieje wiec małe prawdopodobieństwo użycia niewłaściwych materiałów. Ponadto polskie prawo zezwala wykonawcom na używanie takich materiałów, jak np. gliny w dolnych warstwach nasypu. Ponadto glina glinie nierówna i istnieje sporo gatunków tego budulca cechujących się różnymi właściwościami.

Dowody
Do prokuratury trafiły zdjęcia oraz kilka kilogramów ziemi, która zdaniem posła nie powinna a znalazła się w budowanym nasypie. Prokuratura zbada zapewne wartość tych dowodów oraz zbierze własne na miejscu budowy. GDDKiA w oficjalnym komunikacie podkreśla jednak – wszystkie kontrole oraz badania potwierdzają jednoznacznie, że nasypy na budowie autostrady A4 powstają zgodnie z wymogami technologicznymi a kontrola jakości na wszystkich inwestycjach GDDKiA jest prowadzona stale zarówno przez nadzór jak i laboratoria drogowe.

Artur Getler

do “Prokuratura rozkopie autostradę?”

  1. derek

    To pisowcy tylko mogliu wpasc na taki glupi pomysl,oni tylko szkodza.Gosciu co zrobil afere gdyby nic nie wyniklo powinien za wszystko zaplacic.

  2. ZawszePodGórkę

    Andrzej Adamczyk to zapewne specjalista wysokiej klasy – czekamy na wyniki badań prokuratury.
    Pozdrawiam Andrzejku

  3. ZawszePodGórkę

    Andrzej Adamczyk to zapewne specjalista wysokiej klasy – czekamy na wyniki badań prokuratury. Ale gdyby okazało się, że gość robi zamęt przedwyborczy powinni go obciążyć kosztami ewentualnych opóźnień oraz kosztami dochodzenia.
    Pozdrawiam Andrzejku

  4. Qba

    To jeśli okaże się że wszytko jest OK, obciążyć posła PiS kosztami ekspertyz i opóźnień za bicie piany przedwyborczej.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.