Protest pielęgniarek

PRZEMYŚL. Żądają spełnienia obietnic

Protestują pielęgniarki ze Szpitala Wojewódzkiego w Przemyślu. Domagają się spełnienia obietnic podwyżek, złożonych przed trzema laty. Uzgodniono wtedy z dyrekcją, że po restrukturyzacji szpitala, otrzymają wyższe pensje.

- Podczas wyborów pan dyrektor mówił jak dużo zrobił dla szpitala, jak w dobrej kondycji jest szpital. My chcemy teraz, żeby spełnił porozumienie, które podpisał jak przejął obowiązki dyrektora – mówi Ewa Rygiel, przewodnicząca Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położonych w Szpitalu Wojewódzkim.

- Mamy nadzieję, że ten spór doprowadzi do tego, że pan dyrektor powie wreszcie jaka jest naprawdę obecna sytuacja szpitala – dodaje Rygiel.

- Efekt tych zawirowań pracowniczych jest skutkiem nagonki na moją osobę – ripostuje dyrektor Szpitala Wojewódzkiego w Przemyślu, Janusz Hamryszczak. – Według mnie Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położonych próbuje wykorzystać sytuację zmiany dyrekcji i Rady Społecznej w szpitalu, aby ugrać na tym podwyżkę wynagrodzeń – mówi Hamryszczak.

- Czekam na to jak się sytuacja rozwinie. Pielęgniarki powinny określić czego dotyczy spór, później powinno się powołać mediatora i przystąpić do negocjacji, a w takim trybie to się nie toczy – dodaje dyrektor szpitala.

Na razie szpital został oplakatowany. Związek Zawodowy podjął już jednak decyzję i w poniedziałek (28 lutego) pielęgniarki oraz położne zaprzestaną elektronicznej ewidencji pracy, a 3 marca zaczną protest głoduję-pracuję.

Obecnie pielęgniarki i położne z przemyskiego szpitala zarabiają średnio 3 tys. 250 złotych brutto. Oczekiwane podwyżki miałby sięgnąć blisko 600 złotych do wynagrodzenia zasadniczego.

Łukasz Solski

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.