Protestują przeciwko hałasowi od autostrady

- Tylko obniżenie norm dopuszczalnego poziomu hałasu komunikacyjnego do poziomu zalecanego przez WHO zapewni, przez stosowanie właściwych zabezpieczeń, ochronę przed nadmierną ekspansją hałasu, tak bardzo szkodliwą dla zdrowia - mówi Łukasz Belter, prezes Stowarzyszenia WiR-Kopernik. Fot. Archiwum
– Tylko obniżenie norm dopuszczalnego poziomu hałasu komunikacyjnego do poziomu zalecanego przez WHO zapewni, przez stosowanie właściwych zabezpieczeń, ochronę przed nadmierną ekspansją hałasu, tak bardzo szkodliwą dla zdrowia – mówi Łukasz Belter, prezes Stowarzyszenia WiR-Kopernik. Fot. Archiwum

RZESZÓW. PODKARPACIE. Działacze stowarzyszenia zbierają 100 tys. podpisów pod inicjatywą obywatelską.

Mieszkańcy gminy Czarna zmagają się z hałasem od oddanej do użytku autostrady A4. Podobny problem będą mieć kolejni mieszkańcy Podkarpacia. W Przybyszówce, Kielanówce, Niandówce i Górnie powstają nowe odcinki drogi ekspresowej S19. W planach jest też budowa południowej obwodnicy Rzeszowa, co jest oprotestowywane przez mieszkających na os. Budziwój i Drabinianka. Wszystko przez hałas, który nie daje spokojnie żyć.

– Po niechlubnej zmianie dopuszczalnych norm hałasu w 2012 roku, odcinek autostrady A4 Rzeszów – Jarosław oddano do użytku bez wystarczających zabezpieczeń mieszkańców przed hałasem komunikacyjnym. Osoby mieszkające w bliskim sąsiedztwie tej drogi zostały narażone na ciągły i nieustanny huk i jazgot tysięcy pojazdów dziennie. Taka ekspozycja na hałas nie oznacza tylko bólu głowy, rozdrażnienia czy bezsenności. Prowadzi również do nerwic, chorób serca i żołądka, obniżenia zdolności koncentracji i podwyższonego ciśnienia krwi – mówi Łukasz Belter, prezes Stowarzyszenia WiR-Kopernik.

Ta obywatelska inicjatywa ma na celu dostosowanie norm hałasu w Polsce do zaleceń Światowej Organizacji Zdrowia. Przedstawiciele stowarzyszenia planują złożyć do Sejmu projekt „Ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku ze wzmocnieniem narzędzi ochrony przed hałasem”.

– Nie jesteśmy przeciwnikami budowy nowych dróg. Wręcz przeciwnie, cieszymy się, że one powstają. Natomiast oszczędzanie na ich budowie nie powinno odbywać się kosztem ludzkiego zdrowia. Nowe drogi powinny być oddawane do użytku wraz z barierami dźwiękochłonnymi chroniącymi ludzi. Również aspekty krajobrazowe zaburzone ciągiem ekranów akustycznych nie powinny być argumentem skazującym mieszkańców przyległych do tych dróg na utratę zdrowia spowodowaną nadmiarem hałasu. Zatruwanie komuś życia hałasem to ingerencja w sferę jego wolności, poprzez zakłócanie osobistej strefy ciszy – mówi Belter.

Jak tłumaczy prezes stowarzyszenia, nie ma obawy, że proponowany projekt ustawy doprowadzi do budowy ekranów dźwiękochłonnych „stojących w polu”. W 2015 roku weszła w życie nowelizacja ustawy Prawo ochrony środowiska, która rozwiązała ten problem (rozróżniła „tereny przeznaczone” pod zabudowę od terenów „faktycznie zagospodarowanych”).

Blanka Szlachcińska

11
Dodaj komentarz

avatar
5 Comment threads
6 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
6 Comment authors
Aldona z pigalakaniepelnosprawny,orgbordowa nubiraesperoRzeszowiak Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
espero
Gość
espero

Do Aldony z pigalaka – przykład z sąsiadem to był tylko taki, mozna powiedzieć, kolokwializm. Dlaczego nie odniesiesz się do innych argumentów zawartych w moim wpisie, a szczególnie do zaleceń WHO?

niepelnosprawny,org
Gość
niepelnosprawny,org

o jaki hałas chodzi? ile decybeli? czy zostały przkroczone normy? czy mieszkańcom się nie podobają hałasy?

bordowa nubira
Gość
bordowa nubira

Podejrzewam, że najgłośniej marudzą ci sami co dostali spore pieniądze za pola sprzedane pod budowę drogi,..

espero
Gość
espero

Jedno nie ma z drugim nic wspólnego. Jest powiedzenie, że nie zmienia się zasad w trakcie gry. Tutaj coś takiego miało miejsce. W trakcie realizacji inwestycji złagodzone zostały normy dopuszczanego hałasu. Spowodowało to, że ekranów praktycznie nie musi się budować. Tylko, że jest małe „ale”. Przyjęte w 2012 r normy znacznie odbiegają od zaleceń Światowej Organizacji Zdrowia (WHO)- o 10 dB w dzień i aż o 16 dB w nocy. Wygląda na to, że przyjmując tak łagodne normy w 2012 r ówczesny rząd chciał zaoszczędzić na kosztach budowy autostrad kosztem zdrowia obywateli. Bo swoje zalecenia WHO przecież oparła na jakichś… Czytaj więcej »

Rzeszowiak
Gość
Rzeszowiak

Mieszkam przy ruchliwej ulicy w centrum Rzeszowa. Rozumiem, co przeżywają mieszkańcy okolic autostrady. Przeciwdziałanie negatywnym skutkom autostrady w sąsiedztwie powinno być ustawowym obowiązkiem wykonawcy. To jest chamstwo i bandytyzm, żeby w ten sposób traktować okolicznych mieszkańców. Ekrany, drzewa, wały, odkupienie działki – to wszystko jest w cywilizowanych krajach. U nas w tej kwestii dalej ciemnogród i zacofanie władz oraz urzędników.

espero
Gość
espero

Twoją wypowiedź uzupełnię tylko o przypomnienie, że zmiana przepisów (złagodzenie norm hałasu) nastąpiła w trakcie realizacji tej inwestycji. Mieszkańcy, którym w momencie rozpoczynania budowy obiecywano, że żadnego hałasu z autostrady nie będzie, bo będą ekrany, w momencie zakończenia budowy zostali pozostawieni z nieustającym hałasem sami sobie. Ale problem będzie dotyczył większej liczby mieszkańców – sąsiadów nowo budowanych, lub modernizowanych dróg. Nie wszyscy jeszcze zdają sobie sprawę z tego, że złagodzone w 2012 r normy dopuszczalnego hałasu w praktyce oznaczają, że ekrany nie będą budowane nawet w bliskim sąsiedztwie budynków mieszkalnych. Prawdopodobnie nie długo przekonają się o tym mieszkający w pobliżu… Czytaj więcej »

Ted Ferens
Gość
Ted Ferens

Typowy EKOterrorysta

espero
Gość
espero

Ciekawe jakie miałbyś zdanie gdyby w pobliżu Twojego domu wybudowano autostradę bez jakichkolwiek zabezpieczeń akustycznych? Odpowiedz sobie na to pytanie, a dopiero później ewentualnie szafuj takimi określeniami….

Aldona z pigalaka
Gość
Aldona z pigalaka

Z jednej strony cię rozumiem ale weź pod uwagę również innych ludzi. W Czarnej pogorszył się standard życia poprzez hałas, tak ma bardzo wielu ludzi, zarówno tych mieszkających w centrach miast, jak też tych mieszkających przy drogach i niekoniecznie drogach szybkiego ruchu i autostradach. To są niestety koszty postępu oraz rozwoju cywilizacyjnego. Gdy nie budowano w Polsce dróg było źle, gdy się buduję to również jest źle. Zmiana norm hałasu spowodowana została tym, że dochodziło do absurdalnych sytuacji, gdzie budowane drogi były opatulone ekranami bez względu na to, czy zachodziła taka konieczność, czy też nie. W efekcie końcowym nie wiadomo… Czytaj więcej »

espero
Gość
espero

Nie masz racji. To nie normy były winne temu, że ekrany budowano byle gdzie. Winne temu były przepisy wykonawcze, które nie rozróżniały terenów planowanych pod inwestycje, od terenów już zurbanizowanych. Być może maczało w tym palce jak piszesz jakies lobby. Nie mnie to oceniać. Piszesz, że „teraz normy zostały sprowadzone na ziemię”. Czyli sugerujesz, że zarówno lekarze, jak i naukowcy ze Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) celowo (tylko po co?) rekomendują jako bezpieczne normy „z kosmosu”? Piszesz o hałasie miejskim. Tylko, że hałas hałasowi nie jest równy. Oprócz skali decybeli jest jeszcze czestotliwość dźwięków. W ruchu miejskim z racji mniejszych prędkości… Czytaj więcej »

Aldona z pigalaka
Gość
Aldona z pigalaka

No nie przesadzaj z tym głośno grającym sąsiadem.
To chyba oczywiste, że grający głośno sąsiad to zwykły cham nie szanujący swoich sąsiadów i nie mieszaj do tego rozwoju cywilizacyjnego. Zawsze możesz wezwać policję i go uciszyć, ponieważ regulują to przepisy Kodeksu Wykroczeń i dotyczy to nie tylko zakłócania ciszy nocnej ale spokoju w sąsiedztwie ogólnie, bez znaczenia na porę doby