Prowokacja nacjonalistów przy ukraińskiej granicy?

Sympatycy „Falangi” chwalą się na Facebooku, że przez kilka godzin mieli jeździć wzdłuż wschodniej granicy z flagami tzw. Noworosji. Fot. Facebook
Sympatycy „Falangi” chwalą się na Facebooku, że przez kilka godzin mieli jeździć wzdłuż wschodniej granicy z flagami tzw. Noworosji.
Fot. Facebook

PRZEMYŚL. Sympatycy narodowo-radykalnej „Falangi” chwalą się na Facebooku, że urządzili po polskiej stronie granicy z Ukrainą prorosyjski „patrol”. Przez kilka godzin mieli jeździć wzdłuż granicy samochodami z flagami tzw. Noworosji. Straż Graniczna nie stwierdziła, by doszło do jakiejś manifestacji.

„W związku z koncentracją i walkami sił ukraińskich kilka kilometrów od granicy Polski oraz ryzykiem przeniknięcia neobanderowców na terytorium RP, polscy patrioci rozpoczęli lokalne patrole terenowe, by obserwować rozwój wydarzeń po obu stronach słupów granicznych” – napisali na Facebooku sympatycy „Falangi”.
Zamieścili też zdjęcia, na których chwalą się flagami tzw. Noworosji przymocowanymi do swoich samochodów.

Rzecznik prasowa Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej, mjr Elżbieta Pikor, informuje, że do zdarzenia doszło w poniedziałek, 20 lipca, w okolicach Wołosatego w Bieszczadach. – Siedmiu młodych ludzi poruszało się samochodem w strefie przygranicznej. Zostali wylegitymowani przez patrol SG z Ustrzyk Górnych. Młodzi ludzie byli z różnych części kraju. Zostali pouczeni, że nie wolno poruszać się w strefie przygranicznej. Bez oporu opuścili strefę – mówi mjr Pikor. – Strażnicy nie stwierdzili, by młodzi ludzie demonstrowali cokolwiek – mówi rzecznik prasowa BiOSG.

Niezależna.pl, ps

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o