Prywatni przewoźnicy nie honorują ustawowych ulg!

Niepełnosprawnym, niestety, trudno o ulgi w busach. Fot. Wioletta Zuzak

KROSNO, PODKARPACIE. “Busiarze” nie chcą sprzedawać biletów tańszych osobom, którym przysługuje ustawowa ulga.

Osoby niepełnosprawne korzystające z usług prywatnych przewoźników skarżą się, że kierowcy busów nie stosują zniżek. – Nieuczciwi przewoźnicy oszukują sprzedając bilety bez uwzględnienia ulgi i zarabiają na nas – mówią oburzeni ludzie. – Przewoźnikom łamiącym prawo powinny być na zawsze odbierane licencje na wykonywanie usług transportowych – nie mają wątpliwości nasi Czytelnicy.

O problemie poinformował nas jeden z kuracjuszy, który akurat przebywa na leczeniu w sanatorium w Iwoniczu – Zdroju.

- Jestem inwalidą pierwszej grupy, a więc posiadam znaczny stopień niepełnosprawności i jestem całkowicie niezdolny do pracy – opowiada nam kuracjusz. –Pewnego razu musiałem pojechać do krośnieńskiego szpitala. Wsiadłem więc do busa i poprosiłem kierowcę o bilet ulgowy. Usłyszałem, że kierowca takowego biletu mi nie sprzeda i mam zapłacić za cały bilet. Przeżyłem szok, bo przecież poinformowałem kierowcę, że jestem niepełnosprawny i ulga ustawowa po prostu mi się należy  – mówi oburzony mężczyzna.

– Skoro na przykład kierowcy jeżdżący autobusami PKS-u takie ulgi respektują, to busiarze także powinni je uwzględniać, a nie żądać pełnej płatności za przejazd – twierdzi nasz Czytelnik. – To nie fair, że np. PKS jest w jakiś sposób obciążony takimi ulgami, a prywatni przewoźnicy mają je w nosie, a liczy się dla nich tylko zysk – dodaje. W takiej sytuacji wielu niepełnosprawnych po prostu rezygnuje z jeżdżenia busami.

Nie dają zniżek choć mają taki obowiązek

Jak się dowiedzieliśmy wszyscy przewoźnicy, którzy świadczą usługi w zakresie regularnego transportu drogowego muszą respektować ulgi ustawowe.

Zasady wykonywania przewozów regularnych w krajowym transporcie drogowym reguluje ustawa z dnia 6 września 2001 roku o transporcie drogowym. Zgodnie z art. 18 a tej ustawy przewoźnik wykonujący regularne przewozy osób uwzględnia uprawnienia pasażerów do ulgowych przejazdów. W pojeździe powinien znajdować się cennik biletów ulgowych. Jeśli kierowca nie sprzeda takiego biletu osobie uprawnionej może otrzymać mandat w kwocie 1000 zł, natomiast dla samego przewoźnika kara wynosi 2000 zł. Przewoźnik za brak ulgowych biletów może też stracić licencję na wykonywanie działalności.

Niektórzy kierowcy busów tłumaczą się, że oferują tylko zniżki dla studentów. Pozostaje więc pytanie: co z pozostałymi osobami, którym ulgi się należą?

Aby uświadamiać przewoźników, że muszą stosować ulgi Fundacja Instytut Rozwoju Regionalnego z Krakowa prowadzi kampanię społeczną pn. „ULGOWY BUS – Masz Prawo„. Akcja potrwa do końca wakacji, a jej celem jest zwrócenie uwagi na problem nierespektowania ulg ustawowych należnych osobom niepełnosprawnym przez przewoźników prywatnych w województwie małopolskim. Może warto byłoby taką akcję zorganizować także w naszym regionie?

Wioletta Zuzak

do “Prywatni przewoźnicy nie honorują ustawowych ulg!”

  1. krystyna

    dojeżdżam codziennie do pracy, czy mam prawo do biletu miesięcznego, busiki nie uwzględniają takich biletów dla dojezdżajacych do pracy, tylko dla uczniów, jak mówi prawo

  2. Marta

    To prawda trzeba mieć specjalną kasę żeby można było rozliczać ulgi. Czytałam o tym tutaj http://ulgi-ustawowe.pl/

  3. Marek

    A gdzie można zgłosić nieprzestrzeganie prawa przez przewoźnika ?

  4. atos

    W takiej sytuacji niepełnosprawni powinni bojkotować busy prywatne i wybierać PKS -y

  5. baśka

    Znam ten problem.Nie rozumiem tylko tego dlaczego u jednego przewożnika pracownicy naliczają inaczej tzn.jedni udzielają zniżki a drudzy nie-liczą na większą pensję?

  6. pasażer

    Brak ulg w busikach jest spowodowane brakiem zwrotu z Urzędu marszałkowskiego lub po prostu brakiem kas fiskalnych przystosowanych do takich ulg. Na małych kasach fiskalnych w jakie przeważnie są zaopatrzone busy nie można wybić biletu ulgowego. A propo pana, który podróżował i miał I grupę inwalidzką – powinien jechać z opiekunem, skoro jedzie sam tzn że jest zdolny do samodzielnej egzystencji i nie należy się bilet ulgowy, tak mówi ustawa.

  7. ROMAN

    jak komuś nie pasuje to idzie na piechotę albo go niosą w lektyce- jak interes jest prywatny no to jak- ile trzeba mieć aby zarobić- a ile trzeba mieć aby stracić ?

  8. Bonifacy

    Sprawa jest banalna – jeśli urząd marszałkowski będzie dopłacał do biletów ulgowych to się je będzie honorować. Za darmo nic nie ma. Nie ma dopłat – nie ma ulg, mimo ustawy.
    A jeżeli chodzi o bilety studenckie, to nie ma takich ulg ustawowych w samochodowej komunikacji międzymiastowej w przypadku przejazdów jednorazowych. Występują one jedynie na biletach miesięcznych ze szkoły do domu. Jeśli jakiś przewoźnik je stosuje, oznacza, że ma ulgę handlową, a to zupełnie co innego.

  9. maćko

    VEOLIA transport również nie ma żadnych biletów ulgowych,
    prosząc o bilet studencki kierowca się uśmiecha i nabija całą wartość biletu beż ulg

    • Sebastian

      w komunikacji międzymistowej nie ma takiego biletu jak studencki jednorazowy więc wcale sie nie dziwnie że się uśmiecha.:-)

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.