Przedsiębiorcy tracą na ekranach

Mieszkańcy ul. Lubelskiej i przedsiębiorcy protestują, bo bez ich zgody urzędnicy miejscy umieścili tam ciemne ekrany, które zasłaniają reklamy i firmom przynoszą tylko straty. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Ciemne przysłony zasłaniają reklamy i firmy tracą nawet 50 procent swoich klientów.

- Kilku firmom, które wynajmują u nas pomieszczenia, zmuszeni jesteśmy wypowiedzieć umowy dzierżawy, bo z powodu zamontowanych przez miasto kolorowych ekranów dźwiękochłonnych ich reklamy są niewidoczne – mówi zdenerwowany Jarosław Szymański, współwłaściciel budynku przy ul. Lubelskiej. – Władz miasta nic to nie obchodzi, że stracę klientów i nie będę miał z czego żyć. Przecież płacę podatki, m.in. od nieruchomości i nadal to będę robił, tylko skąd teraz mam wziąć na to pieniądze?

Jarosław Szymański i Janusz Dusiński, współwłaściciele budynku przy ul. Lubelskiej, wynajmują kilku osobom pomieszczenia na stację gazową, serwis wymiany opon oraz na sprzedaż farb i lakierów. Jednak gdy zaczęto montować kolorowe ekrany dźwiękochłonne, szyldy i reklamy zostały przysłonięte wysokimi na 5 metrów ekranami. Dlatego też właściciele budynku wypowiadają z miesięcznym wyprzedzeniem umowy dzierżawy dla kilku firm wynajmujących u nich pomieszczenia.

- Według naszych wyliczeń, właściciele stacji gazowej, serwisu wymiany opon oraz punktu sprzedaży farb stracą od 50 do 60 procent klientów – stwierdził Jarosław Szymański. – Dlatego zaproponowaliśmy im, żeby znaleźli sobie inne miejsce na prowadzenie działalności. Takie, gdzie nie ma ekranów. Tylko że są małe szanse, że szybko znajdą nowy budynek.

W podobnej sytuacji są też właściciele innych firm. Z drogi zasłoniętej przez ekrany nie widać reklam gabinetów: stomatologicznego i fizjoterapii. Właściciele firm, którzy swoje siedziby mają w prywatnych domach, nie są przeciwni ekranom dźwiękochłonnym, bo jest tam duże natężenie ruchu samochodowego. Jednak domagają się postawienia ekranów przezroczystych, przez które będzie widać reklamy ich firm. Zresztą klientom trudno będzie znaleźć konkretny wjazd do konkretnej firmy. Z drogi bowiem nie widać dokąd wjedzie się przez wnękę: czy do stacji gazowej, czy na zabiegi fizjoterapeutyczne.

Zamontowane ekrany utrudnią kontakt z klientami, zasłonią też dostęp do światła, a w nocy panuje tam zupełna ciemność, bo wprawdzie są lampy, ale na środku drogi, i słabe oświetlenie dociera tylko do 5-metrowych ekranów, ale już pod domy nie.

Mieszkańcy i przedsiębiorcy z ul. Lubelskiej zapowiadają, że w przyszłym tygodniu zablokują ulicę Lubelską i samochody nie przejadą. Miasto się z nimi nie liczy i nie odpowiada na listy, które przesłali do prezydenta Tadeusza Ferenca.

- To nie jest moja zła wola, że takie ciemne ekrany zamontowaliśmy – mówi Piotr Magdoń, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg. – Eksperci i rzeczoznawcy przygotowali raport i stwierdzili, że przy ul. Lubelskiej tylko takie, a nie przezroczyste mogą być ekrany. Zamontowaliśmy je, bo takie zalecenie znalazło się w decyzji środowiskowej. Ja muszę się stosować do przepisów i dlatego są tam takie ekrany, jakie są.

Mariusz Andres

do “Przedsiębiorcy tracą na ekranach”

  1. asdf

    poj**ane przepisy ludzie wolą żywopłoty i drzewa nie uszczęśliwiajcie nas na siłę debilizm

  2. asdf

    poj**ane przepisy ludzie wolą żywopłoty i drzewa nie uszczęśliwiajcie nas na siłę debilizm

  3. ROMAN

    no to teraz te reklamy może nad te dźwiekochłonne i 5 metrów nad nie – to będzie dopiero innowacja nie ?

  4. ROMAN

    no to teraz te reklamy może nad te dźwiekochłonne i 5 metrów nad nie – to będzie dopiero innowacja nie ?

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.