Przedsiębiorcy uciekną z niewoli ZUS

– Wnioski w sprawie umorzenia należności dostępne są stronie www.zus.pl i w Sali Obsługi Klientów w każdej jednostce ZUS – mówi Małgorzata Bukała, rzecznik prasowy rzeszowskiego oddziału ZUS. Fot. Archiwum

PODKARPACIE. Miliardy zaległych składek zostaną umorzone. Obejmie to 400 tys. firm.

15 stycznia wejdzie w życie ustawa abolicyjna, dzięki której nawet pół miliona przedsiębiorców przestanie być dłużnikami ZUS-u. Zakład Ubezpieczeń Społecznych umorzy im nieopłacone składki.

Abolicja dotyczy przedsiębiorców, którzy nie opłacali składek na własne ubezpieczenie społeczne. – Ustawa umożliwia przedsiębiorcom umorzenie nieopłaconych składek na własne ubezpieczenia w okresie od 1 stycznia 1999 roku do 28 lutego 2009 roku – wyjaśnia Małgorzata Bukała, rzecznik prasowy rzeszowskiego oddziału ZUS.

Innymi słowy, ZUS daruje długi przedsiębiorcom, którzy zalegają ze składkami na własne ubezpieczenia społeczne, ubezpieczenia zdrowotne i Fundusz Pracy. Umorzenie będzie dotyczyło tylko zaległości powstałych w wyznaczonym okresie między 1999 a 2009 rokiem.

Umorzeniu podlegają też odsetki za zwłokę naliczone od składek podlegających umorzeniu i inne opłaty związane z niezapłaconymi składkami, w tym koszty upomnień i postępowania egzekucyjnego.

Osoby uprawnione mogą złożyć wniosek o umorzenie należności w terminie 24 miesięcy od dnia wejścia w życie ustawy. Te przepisy są tak na prawdę naprawieniem szkód, jakie spotkało rzesze drobnych przedsiębiorców. Chodziło o sytuację, w której m. in. chałupnicy i przedsiębiorcy zawieszający działalność gospodarczą byli uprawnieni do opłacania niższych składek ZUS. Nagle jednak w 2009 roku ZUS zmienił interpretację przepisów i zażądał od tych przedsiębiorców zapłaty pełnych składek za okres, w którym przysługiwało im częściowe zwolnienie. W ten sposób wielu przedsiębiorców wpadło w spirale długów wobec ZUS.

W skali kraju jest to 400-500 tys. przedsiębiorców. Oddzielnych danych dla Podkarpacia, niestety, nie ma. Mimo że ustawa jest kierowana głównie do tych przedsiębiorców poszkodowanych przez prawny bałagan, to mogą z niej skorzystać wszyscy dłużnicy ZUS z tego okresu, nawet jeśli nie płacili składek z premedytacją. Warunkiem dla jednych i drugich jest nieposiadanie na dzień wydania decyzji o umorzeniu bieżących należności wobec ZUS, czyli za okres po 1 marca 2009 roku.

- W przypadku osób nieprowadzących pozarolniczej działalności w dniu 1 września 2012 r. oraz w dniu złożenia wniosku o umorzenie, jedynym dokumentem będzie poprawnie wypełniony wniosek o umorzenie należności, dostępny na stronie www.zus.pl – wyjaśni Małgorzata Bukała.

W przypadku osób prowadzących pozarolniczą działalność w dniu 1 września 2012 r. albo w dniu złożenia wniosku o umorzenie potrzeba będzie więcej dokumentów. Ponadto w stosunku do tej grupy płatników postępowanie w sprawie wydania decyzji określającej warunki umorzenia zostanie zawieszone do momentu uznania tych przepisów przez Komisję Europejską.

Artur Getler

do “Przedsiębiorcy uciekną z niewoli ZUS”

  1. ROMAN

    no bo tam liczą tak ;
    2 + 2 = [ a ile ma być ? ] no tyle … i tyle ……. a potem to tyle wychodzi ……..
    - i cała matematyka nie ?
    że w jednym dniu jest tyle a w następnym tyle.

  2. Ambroży

    Jak mógł tak opracować wpływy budżetowe że brakuje mu 16mld zł , natomiast w projekcie budżetu do Sejmu zgłasza na FUS pożyczkę 6mld, by po paru tygodniach w Senacie na to samo żądać już 12mld!
    A pamiętają Państwo jak wył (piszczał) z trybuny sejmowej na PIS gdy mu wytykano delikatnie błędy?.

  3. Rzeszowianka

    ja nie bronię Państwa, tylko stwierdzam, że Vincent szuka za wszelką cenę kasy, żeby załatać dziurę budżetową i to już, dlatego abolicja może przynieść więcej kasy i szybciej, niż czekanie i próba ściągania kasy od dłużników. To samo z mandatami, dlaczego rząd chce zabrać samorządom możliwość zabierania kasy za fotoradary? bo to kolejna kasa, która mogłaby zasilić budżet państwowy. Pomijam wypowiedź Tuska z 2007 r. na temat fotoradarów i mandatów – bo to kolejne kłamstwo, które wychodzi na jaw. Takich akcji będzie coraz więcej… teraz mamią nas, że może w 2014 r. obniżą VAT do poprzedniego poziomu, a nie zdziwiłabym się, gdyby w trakcie 2013 r. stwierdzili, że jest kryzys i trzeba VAT… podnieść od przyszłego roku. Skubanie Kowalskiego na każdym kroku w świetle prawa.

  4. Rzeszowianka

    Ambroży, policz sobie to zobaczysz, druga sprawa, z pewnością znaczna część dłużników działa teraz w szarej strefie, po skorzystaniu z abolicji na pewno część z niej wyjdzie, a to oznacza płacenie podatków i ZUS, czyli kolejne wpływy do budżetu państwa. Dlatego wg mnie (i nie tylko ja tak myślę) abolicja celowo została wprowadzona, nie po to, żeby państwo straciło kasę, tylko właśnie, po to, żeby w krótkim czasie (do roku od decyzji) zyskać spore wpływy.

    • Ambroży

      Rzeszowianka – ależ prawda , czy tylko aby ustawodawstwo polskie ma polegać na rzetelnym obowiązku podatkowym jednolitym dla wszystkich i wyważoną możliwością ściągalności , a nie bujaniem w obłokach min. finansów, potem upadłościami, zwolnieniami , czy abolicją wobec możnych tego świata i w sytuacji gdy najbiedniejszej nawet grupie społeczeństwa z orzeczoną całkowitą niepełnosprawnością odbiera się kolejne ulgi (internetowa) i żąda udokumentowań nawet członka rodziny w roli przewodnika dla niewidomych?. A co się dzieje z rynkiem hazardu , czy wręcz wymuszania haraczu mandatów na kierowcach w sytuacjach zasadzek drogowych?. Szarej strefy nawet nie chcę zaczynać wymieniać , bo to zadanie raczej dla oblatanych w tym temacie dziennikarzy , ale jednego jestem pewien że jest to studnia w tej chwili bez dna i bez właściwego nadzoru. najlepszym przykładem jest dzisiejszy wniosek do komisji w sprawie próby postawienie przed TK J.Kaczyńskiego i Z.Ziobro że ośmielili się kilka lat temu ruszyć ten niewygodny rządzącym dziś temat!. A może napiszesz mi jak zakończyła się sprawa taśm Serafina , min. Śmietanki, afery sędziów SN itd???

  5. Rzeszowianka

    i tak Państwo na tym lepiej wyjdzie, bo umarzając zus za ten okres, dłużnik musi do 12 miesięcy od decyzji uregulować pozostałe zaległości. tym sposobem do kasy Państwa wpłynie więcej kasy, niż gdyby próbował ścigać za długi sprzed kilku lat, których ściągalność wg statystyk to ok. 7%. Kiedyś z ciekawości przeprowadziłam małą symulację, z której wynikło, że Państwo dzięki abolicji może odzyskać ok. 3,5 raza więcej pieniędzy, niż gdyby abolicji nie było, a ściągalność kilkuletnich długów byłaby na poziomie 7%.

    • Ambroży

      Rzeszowianko – nie wciskaj kitu, poczytaj sobie fragment fachowca Szewczaka od finansów:
      Sensacją minionych dni były wydarzenia z debaty budżetowej w Senacie, gdzie wiceminister finansów Hanna Majszczyk potwierdziła, że wpływy podatkowe za ubiegły rok były mniejsze od zakładanych aż o 16 miliardów złotych, z czego tylko z samego VAT-u wpłynęło mniej o 12 miliardów złotych. Mniej było również podatku od akcyzy, czy gier. To oznacza totalne załamanie systemu dochodu podatkowych w budżecie państwa w roku 2012. Roku jeszcze nie najgorszym, bo obserwowaliśmy wzrost gospodarczy. A w tym roku grozi podobna sytuacja. Prawdopodobnie na kwotę szacowaną przez niektórych ekspertów nawet na 20 miliardów złotych.
      Minister finansów nie wyciągnął żadnych wniosków z tego ubytku dochodów podatkowych za ubiegły rok i zaplanował je w kolejnym budżecie na poziomie wyższym o 11 procent. To świadczy o księżycowej, wirtualnej księgowości. A w 2013 roku, w którym wkraczamy w oko kryzysowego cyklonu, może nam grozić nie tylko nowelizacja budżetowa, właściwe wyrzucenie budżetu do kosza, ale przede wszystkim załamanie się dochodów państwa. Na dodatek masowo bankrutują firmy, rośnie bezrobocie, płace są zamrożone. Dziura budżetowa Rostowskiego może być większa niż ta słynna Bauca. źródło GPC

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.