Przedsmak ligowych emocji

Finałowy mecz Rawlplug Sokoła z Miastem Szkła dostarczył wielu emocji. Fot. Sebastian Maślanka

KOSZYKÓWKA. XIX MISTRZOSTWA PODKARPACIA. W zaciętym derbowym pojedynku górą koszykarze z Łańcuta Przedsmak ligowych emocji.

Koszykarze Rawlplug Sokoła wygrali XIX Mistrzostwa Podkarpacia. W finale po emocjonującym meczu pokonali spadkowicza z ekstraklasy, Miasto Szkła. W starciu o trzecią lokatę potrzebne były aż dwie dogrywki, żeby wyłonić zwycięzcę, którym została ekipa z Jarosławia. Finałowy mecz był małą namiastką tego, co może się dziać w trakcie ligowych derbów Podkarpacia. – Tym konfrontacjom towarzyszą od zawsze duże emocje i zainteresowanie kibiców. Choć teraz był to tylko mecz towarzyski, też wiele się działo – mówi Dariusz Kaszowski, trener Rawlplug Sokoła. – Nasza gra falowała. Bardzo słabo weszliśmy w to spotkanie. Nie graliśmy swojej obrony i było dużo rzeczy do poprawy. Dodatkowo mieliśmy problemy z rotacją graczy wysokich. Nie było Bartka Ciechocińskie-go (wyjechał na ślub przyjaciela – przyp. red.), a cały czas czekamy na Szymka Szymańskiego. Od poniedziałku wznowi treningi i mam nadzieję, że z jego zdrowiem będzie wszystko w porządku. W finałowym meczu też trochę się to wszystko skomplikowało, bo Maciek Klima złapał kontuzję i nie mógł być do naszej dyspozycji. Rafał Kulikowski natomiast szybko zanotował 4 przewinienia. Podwójnie cieszy mnie to, że za-wodnicy, którzy grali na swoich pozycjach, jakoś dali radę i udało się to ciężkie spotkanie przede wszystkim emocjonalnie prze-chylić na swoją stronę – mówi szkoleniowiec ekipy z Łańcuta, który zdaje sobie sprawę, że w grze jego zespołu jest jeszcze trochę mankamentów.

Finałowy mecz Rawlplug Sokoła z Miastem Szkła dostarczył wielu emocji. – Cały czas musimy pracować nad zespołowością – stwierdza Kaszowski. – Cieszy mnie to, że nowi zawodnicy, którzy doszli do zespołu, pokazują, iż z tymi transferami się nie pomyliłem. Dużo wnoszą do gry. Pokazywaliśmy w dotychczasowych sparingach mocniejszą obronę niż w ub. sezonie i ma-my wielu graczy, którzy dysponują niezłym rzutem trzypunktowym – mówi trener Rawlplug Sokoła. Przed zespołem z Łańcuta teraz towarzyskie mecze z ósmym zespołem minionego sezonu słowackiej ekstraklasy (liczy 9 drużyn) – BK 04 AC LB Spisska Nova Ves. W ekipie naszych południowych sąsiadów występować będzie były gracz Sokoła Wiktor Sewioł. Mecze rozegrane zostaną w najbliższy piątek (godz. 18) i sobotę (14). Ostatnim sprawdzianem dla ekipy trenera Kaszowskiego będzie natomiast turniej w Krośnie (19 – 21.09.), gdzie łańcucianie zagrają z Miastem Szkła i Polonią Leszno. – Tydzień później zaczynamy ligę i ciężkie wyzwanie czeka nas już na początku z racji dwóch wyjazdowych meczów, ale trzeba temu podołać – mówi trener zespołu z Łańcuta, który wkrótce pozyska kolejnego sponsora. – Skład kadrowy mamy już zamknięty, a teraz pracujemy jeszcze nad poszerzeniem naszych finansów. Wkrótce ogłosimy nowego sponsora i bardzo się cieszymy z tego ruchu. Umowa z kolejnym jest blisko finalizacji, więc nic tylko się cieszyć – stwierdza Kaszowski. Drugi z pierwszoligowych przedstawicieli Podkarpacia – zespół Miasta Szkła – w Łańcucie zaprezentował się zdecydowanie lepiej niż przed dwoma tygodniami w kontrolnym meczu. W finale przez długi czas pewnie prowadził z Sokołem i dopiero na samym finiszu wypuścił z rąk zwycięstwo. – To jest oczywista sprawa, że z tygodnia na tydzień nasza gra będzie wyglądać lepiej – mówi trener Miasta Szkła, Marcin Radomski. – Gdy graliśmy poprzedni sparing w Łańcucie, to byliśmy w ciężkich treningach i nogi były jak z ołowiu. Fajnie, że łapiemy świeżość w grze, ale wciąż sporo pracy przed na-mi. Powiedzmy, że nie trzeba wciąż pracować nad wszystkim, ale jest jeszcze mnóstwo detali do dopracowania i mamy na to trzy tygodnie. Finałowy mecz, choć na turnieju towarzyskim, był emocjonujący jak na derbowy pojedynek przystało. To jest oczywista sprawa, że nikt tego nie odpuszcza. Ja miałem okazję poznać to w derbach Dolnego Śląska, prowadząc Górnika Wałbrzych przeciwko Śląskowi Wrocław. Myślę, że teraz będzie wyjątkowo gorąco w derbach na Podkarpaciu. Nikt nie będzie od-puszczał, tylko walczył o każdą piłkę – mówi szkoleniowiec Miasta Szkła, którego zabrakło na trenerskiej ławce w sobotę, a zastępował go… skrzydłowy Alan Czujkowski. – Zatrzymały mnie sprawy rodzinne – mówi Radomski. Nie mniejsze emocje niż w finale towarzyszyły spotkaniu o trzecie miejsce, gdzie rywalizowali drugoligowcy. W pierwszej połowie przewaga zespołu z Jarosławia była ogromna, ale po przerwie Stal ruszyła do odrabiania strat. Na 4 sekundy przed końcem Kindlik doprowadził do remisu 68:68 i potrzebna była dogrywka. W pierwszych pięciu minutach nadal był remis i dopiero kolejna dogrywka wyłoniła zwycięzcę. Warto podkreślić, że dzięki świetnej dyspozycji w tym meczu (39 pkt) Cezary Gumiński zapewnił sobie tytuł króla strzelców – łącznie 52 pkt. Schodząc z boiska w II dogrywce… szeroko pokłonił się ławce trenerskiej Stali Stalowa Wola, w którym to zespole przed rokiem występował.

WYNIKI

Półfinały: MIASTO SZKŁA Krosno – AZS PWSTE Jarosław 73:54 (19:14, 16:17, 17:10, 21:13), RAWLPLUG SOKÓŁ Łańcut – STAL Stalowa Wola 102:47 (16:20, 30:7, 26:12, 30:8).

Mecz o 3. miejsce: STAL Stalowa Wola – AZS PWSTE Jarosław 90:91 po 2 dogrywkach (15:21, 14:25, 20:14, 19:8, 16:16, 6:7).

Finał: RAWLPLUG SOKÓŁ Łańcut – MIASTO SZKŁA Krosno 83:75 (15:25, 17:18, 25:17, 26:15).

rm

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o