Przegrali z pogodą

Resoviacy (przy piłce Tomasz Ciećko) nie grali o punkty, ale humor im dopisywał. Otrzymali bowiem dwie zaległe pensje. Fot. Wit Hadło

II LIGA. Resoviacy dostali kasę, stalowcy z Rzeszowa weszli na główną płytę boiska.

Tylko jedna z czterech podkarpackich drużyn rozpoczęła w terminie wiosenne boje. W piątek okazało się, że również boisko Resovii nie nadaje się do gry.

- Nie zwykłem przejmować się sprawami, na które nie mam wpływu – mówi trener „pasiaków” Tomasz Tułacz, choć nie ukrywa, że zawsze lepiej zacząć rundę meczem u siebie. – Żal mi zwłaszcza kibiców, bo w środę nie każdy będzie mógł przyjść na stadion. Nie wiem, dlaczego wiosna w II lidze nie rusza tydzień później i nie kończy się w połowie czerwca.

Tak czy owak, spotkanie Resovia – Garbarnia przełożone zostało na 20 marca. W tym dniu dojdzie również do meczu Olimpia Elbląg – Stal Rzeszów. 27. marca z Wigrami w Suwałkach zagra Siarka Tarnobrzeg.

Kasa za 2 miesiące
Resoviacy nie walczyli o punkty, ale wolnego nie otrzymali. – W sobotę mieliśmy gierkę wewnętrzną, w niedzielę normalnie ćwiczyliśmy – tłumaczy Tułacz. Warto dodać, że zawodnikom humor dopisywał. Otrzymali bowiem zaległe pensje za grudzień i styczeń. W przypadku zwycięstwa nad Garbarnią zainkasowaliby dodatkowe 10 tysięcy zł do podziału. Ta premia od jednego ze sponsorów najprawdopodobniej „przejdzie” na najbliższy mecz wyjazdowy z Unią Tarnów. Motywacja się przyda. „Jaskółki” sensacyjnie zremisowały 2-2 w Płocku, a drugiego gola zdobyły grając w „10″.

Uraz Pawłowicza
Stal Rzeszów pierwszy raz weszła na główną płytę boiska i poległa w sparingu 1-2 ze Stalą Sanok. – Bramki straciliśmy w sposób kuriozalny, po błędach doświadczonych zawodników. Taka historia nie ma prawa się powtórzyć w weekend podczas meczu z Puszczą – podkreśla Robert Kasperczyk, trener biało-niebieskich, któremu nie ubyło zmartwień. – Mateuszowi Pawłowiczowi odnowiła się kontuzja mięśnia dwugłowego uda, mamy kłopoty z młodzieżowcami, a Sasa Kovjenić wciąż leczy stan zapalny pięty – wylicza.

Złe warunki pogodowe sprawiły, że nie doszło do sparingu Siarki z Polonią Przemyśl. Miał to być pierwszy i zarazem ostatni tej zimy mecz towarzyski beniaminka II ligi w Tarnobrzegu.

Tomasz Szeliga

do “Przegrali z pogodą”

  1. Wackos

    Brawo działacze Stali znów zawodnik który ma pewnie niezły kontrakt będzie leczył kontuzję pół rundy ;) tak trzymać.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.