Przegranym posłom bezrobocie nie grozi

Od lewej: Andrzej Ćwierz, Zdzisław Pupa, Tomasz Kulesza. Ci panowie, mimo że nie są już posłami, mają zapewnioną pracę bo ich wcześniejsi pracodawcy, zgodnie z przepisami, muszą im to zagwarantować. Fot. Wit Hadło i Wojciech Preisner.

PODKARPACIE. W poprzednim miejscu pracy parlamentarzyście przysługuje 2-letnia ochrona przed zwolnieniem z pracy i nie można mu obniżyć pensji.

Posłowie i senatorowie, którzy nie zasiadają już w parlamentarnych ławach nadal będą korzystać z przywilejów, ale już z innych niż wtedy, gdy pracowali w Sejmie i Senacie. Przez najbliższe dwa lata nie można ich zwolnić, ani obniżyć im wynagrodzenia z poprzedniego miejsca pracy. To skandal, bo każdy inny pracownik nie ma takiej ochrony prawnej, gwarancji pracy i w każdej chwili można mu obniżyć pensję.

Według ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora, pracodawca, u którego poseł lub senator otrzymał urlop bezpłatny na czas kadencji Sejmu, czy Senatu, zobowiązany jest zatrudnić go po zakończeniu tego urlopu. Musi otrzymać takie samo lub równorzędne pod względem płacowym stanowisko pracy. Uwzględnione muszą być wszystkie podwyżki, jakie dostał wraz z innymi pracownikami w tym czasie.

Parlamentarzyście przysługuje też ochrona przed zwolnieniem z pracy przez 2 lata. W tym czasie rozwiązanie stosunku pracy z posłem lub senatorem, a także zmiana warunków pracy lub obniżenie wynagrodzenia może nastąpić wyłącznie za zgodą  Prezydium Sejmu lub Prezydium Senatu.

Poseł dyrektorem
Tomasz Kulesza z Jarosławia nie już posłem. Cztery lata temu pełnił funkcję dyrektora Zespołu Szkół Ogólnokształcących im. Książąt Czartoryskich w Jarosławiu, ale po wygranych wyborach w 2007 roku przestał kierować szkołą. Przez ostatnie lata pracował wyłącznie w Sejmie. Teraz jednak po przegranych, kolejnych wyborach, wrócił do Jarosławia i nadal jest dyrektorem ZSO.

- Pan Tomasz Kulesza rok temu zrezygnował z bycia zawodowym posłem, nie pobierał sejmowej diety i zarabiał jedynie w szkole jako dyrektor – poinformowała nas Magdalena Lehnart, p.o. naczelnik Wydziału Edukacji i Kultury Fizycznej Urzędu Miasta w Jarosławiu. – Wcześniej przez trzy lata nie pracował jako dyrektor  szkoły i pobierał dietę poselską.

– Nie mamy innej możliwości i musimy mu dać pracę na tym samym stanowisku i z takim samym wynagrodzeniem – dodała pani naczelnik.

Senator urzędnikiem
Do Senatu nie dostał się Zdzisław Pupa, który miał mandat w wyższej izbie parlamentu w poprzedniej kadencji. Teraz jest na trzymiesięcznym bezpłatnym urlopie z wcześniejszego miejsca pracy, ale zamierza rozmawiać z marszałkiem województwa podkarpackiego o przywróceniu go na stanowisko głównego specjalisty ds. ochrony środowiska. Marszałek będzie musiał mu zagwarantować, że przynajmniej przez dwa lata będzie mógł pracować w Urzędzie Marszałkowskim i ma mieć zapewnione takie same wynagrodzenie, jakie miał przed czterema laty. Nie będzie mu go można obniżyć, bo wtedy złamane byłoby prawo.

Będzie uczył w szkole
Również Andrzej Ćwierz z Jarosławia, były poseł, planuje wrócić “na stare śmieci” i będzie uczył fizyki w Liceum Ogólnokształcącym im. Kościuszki w Jarosławiu.
- Trzy tygodnie temu przyszedł do nas pan Andrzej Ćwierz z prośbą o zatrudnienie na stanowisku nauczyciela w liceum – powiedziała Zofia Karwańska, członek zarządu ds. oświaty w Starostwie Powiatowym w Jarosławiu. – Na razie wziął jednak urlop do 5 grudnia i po tym terminie podejmiemy decyzję o jego przyjęciu do pracy. Zgodnie z przepisami musimy mu zagwarantować pracę w szkole, a być może poszukamy mu jeszcze dodatkowe godziny w innej placówce.

Mariusz Andres

do “Przegranym posłom bezrobocie nie grozi”

  1. podatnik

    A co mu zrobicie jak nie bedzie pracowal wydajnie tylko bedzie sie opierd… tak jak to robil w sejmie ?

  2. tomek

    liceum Kościuszki ? a gdzie to jest ? heeee

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.