Przekombinowali w Kaliszu

Fot. AIS SuperLiga

PIŁKA RĘCZNA. PGNiG SUPERLIGA. Jutro arcyważne spotkanie dla Stali

Historia kalisko-mieleckich spotkań pozostanie – przynajmniej na kilka tygodni – niezmieniona. Stal znów nie potrafiła wygrać z MKS-em, ale na szczęście to dopiero początek walki o utrzymanie.

ENERGA MKS Kalisz 26
SPR STAL Mielec 22
(15-11)
ENERGA: Padasinau, Zakreta – Kwiatkowski, Bałwas 4, Bożek, Drej 2, Misiejuk, Grozdek, Adamczak 3, Szpera 2, Pilitowski 5, Kniazeu 7, Krytski 2, Adamski 1
STAL: Andjelić, Witkowski – Wilk 2, Krępa 4, Wypych 3, Skuciński 1, Rusin, Mochocki 4, Miedziński, Kornecki 2, Sarajlić 2, Jędrzejewski 1, Krupa, Rutkowski 3.
Sędziowały Joanna Brehmer (Mikołów) oraz Agnieszka Skowronek (Ruda Śl.). Kary: 8 oraz 2 min. Widzów 1800.

Zespół ze stolicy polskiego szczypiorniaka okazał się jednym z największych rozczarowań trwającego sezonu. Marek Szpera i spółka mieli namieszać w fazie play-off, tymczasem pozostała im zaledwie walka o ligowy byt. O ten – patrząc na obecną dyspozycję – mogą być jednak w miarę spokojni, choć akurat „Czeczeńcy” w Wielką Sobotę tanio skóry nie sprzedali. Zespół Michała Przybylskiego bardzo dobrze zaczął, jednak ewidentnie musi popracować nad systematycznością.

– Trochę za dużo kombinowaliśmy w obronie i ataku. Przede wszystkim jednak zbyt bojaźliwie zagraliśmy z przodu. Przestrzegałem chłopaków, że możemy popełniać błędy, ale podejmujmy decyzje! Z tymi był jednak duży problem – kręcił nosem trener mielczan, który w Wielkopolsce znów musiał radzić coś na problemy kadrowe. Poza leczącymi się już dłuższy czas Łukaszem Janystem, Tomaszem Grzegorkiem i Dariuszem Dutką, ze składu wypadli podstawowy playmaker Bartosz Kowalczyk (uraz dłoni) oraz bramkarz Tomasz Wiśniewski (wirus). Kłopoty ze zdrowiem nie opuszczają mielczan ani na krok, a to informacja szczególnie zła w kontekście terminarza i długich podróży. Zespół gra co trzy dni – już jutro zmierzy się w „Gimnastik Arenie” z Arką Gdynia, a w sobotę zamelduje się w Gdańsku. Szczególnie istotne wydaje się więc środowa potyczka, tym bardziej, że Arka – główny kandydat do bezpośredniego spadku – zaskakuje wszystkich i wygrała oba dotychczasowe spotkania w rundzie spadkowej.

tc