Przemyślanie nadal walczą o swoją dyspozytornię

- Nie rozumiemy kto i dlaczego podjął decyzję o likwidacji przemyskiego stanowiska dyspozytora. - narzekają przedstawiciele ratowników medycznych, dyspozytorów i zwykłych mieszkańców Przemyśla, którzy w środę odwiedzili w tej sprawie urząd wojewódzki.

RZESZÓW, PRZEMYŚL. Jest szansa, że zamiast czterech powstanie siedem dyspozytorni medycznych.

- Zebraliśmy 12 tysięcy podpisów pod sprzeciwem. Jak będzie trzeba zbierzemy nawet 100 tysięcy. Nie rozumiemy kto i dlaczego podjął decyzję o likwidacji przemyskiego stanowiska dyspozytora. Nie podano nam ani jednego merytorycznego argumentu przemawiającego za takim posunięciem – mówi Marek Janowski, przewodniczący zarządu regionu Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Ratowników Medycznych w Przemyślu.

- Do tej pory nie poznaliśmy ani jednego kryterium, w którym Sanok miałby przewagę nad Przemyślem. To u nas jest większe zagęszczenie ludności, przebiegać będzie autostrada, jest dużo zdarzeń zagrażających życiu. – dodaje Janowski.

Sprawa ciągnie się już kilka tygodni od czasu gdy wojewoda Małgorzata Chomycz, ogłosiła zmiany mające zajść w funkcjonowaniu ratownictwa medycznego na Podkarpaciu. Aktualnie w regionie funkcjonują 24 stanowiska dyspozytorów medycznych zlokalizowane w 22 dyspozytorniach. Za dwa, trzy lata ma ich być tylko cztery: w Rzeszowie, Krośnie Mielcu i Sanoku, choć wstępny projekt zakładał siedem (Kolbuszowej, Przemyślu oraz Stalowej Woli).

Sejmik poparł protestujących

Zainteresowanie problemem wykazał także Sejmik Województwa Podkarpackiego, który podjął uchwałę intencyjną w sprawie wystąpienia do Wojewody Podkarpackiego z wnioskiem o zmianę Planu Działania Systemu Państwowe Ratownictwo Medyczne Województwa Podkarpackiego, poprzez wpisanie dodatkowej lokalizacji dyspozytorni medycznej w Przemyślu, Stalowej Woli i Kolbuszowej. Wykonanie uchwały powierzono Zarządowi Województwa Podkarpackiego. Jednocześnie z podobnym wnioskiem wystąpiła Komisja Zdrowia, Polityki Prorodzinnej i Społecznej oraz Radni Sejmiku Województwa Podkarpackiego.

Anna Moraniec

do “Przemyślanie nadal walczą o swoją dyspozytornię”

  1. Dario

    A mnie się wydaje, że ta wojenka jest o nic.
    Ludzie się nudzą to sobie problemów szukają.

  2. Kaptowaniec

    Podaję konkretny merytoryczny argument, dlaczego tak zadecydowano – Dyrektor Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Podkarpackiego Urzędu Wojewódzkiego przyszedł z Sanoka to i CPR jest w Sanoku.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.