Przeniosą dom Pityńskiego nad San

To jeden z eksponatów, który na pewno znajdzie się w muzeum flisactwa. Ogromna drewniana wiwatówka, z której flisacy strzelają do dziś przy szczególnych okazjach. Fot. Autor

ULANÓW. Za 9,5 mln. zł stare flisackie miasto ma wypięknieć. Zostanie rozbudowana przystań dla wodniaków, a dla wszystkich innych powstaną dwa muzea. Jedyne takie w Polsce.

Jeszcze w tym roku dom, w którym urodził się światowej sławy rzeźbiarz Andrzej Pityński, zostanie rozebrany i ustawiony w pobliżu przystani rzecznej nad Sanem. Na rynku tryśnie fontanna, a obok magistratu powstanie muzeum flisactwa. Miasto rodowe retmanów i oryli dostało pieniądze na rewitalizację. Inwestuje je tak, by turystom nie chciało się wyjeżdżać z Ulanowa przez cały rok.

Po kilku latach turystycznej stagnacji, letnicy wracają do miasta, gdzie Tanew wpada do Sanu. Magnesem jest oczywiście woda w dwu rzekach, nad którymi powstają ośrodki wypoczynkowe. Jedno z najmniejszych miast w Polsce ma też swoją historię i tradycje, które samorząd stara się umiejętnie pokazać przyjezdnym. Teraz pomaga mu w tym Unia, dając ponad 8 mln zł na rewitalizację starego miasteczka.

Rzeźby i pomniki z całego świata pod jednym dachem

Najwięcej pieniędzy, z ogólnej puli ok. 9,5 mln. zł, zostanie zainwestowanych w okolicach przystani rzecznej na Sanie. Nowe deptaki, dwa mostki na Strudze, zadaszenia i miejsca na ogniska dla spływających Sanem, a nawet oświetlenie stadionu. Staną tam też dwa drewniane domy. Jeden będzie współczesną, tyle że drewnianą, gospodą, a w drugim będzie muzeum. Ten drugi stoi od przeszło wieku w centrum Ulanowa. Zostanie rozebrany i przeniesiony nad San. W domu tym 65 lat temu urodził się Andrzej Pityński, który swymi rzeźbami sławi rodowe miasto na całym świecie. Miasto chce mu się za to odwdzięczyć izbami muzealnymi w jego domu. Znajdą się w nim miniatury wszystkich pomników i rzeźb Pityńskiego, z budzącym ostatnio wiele emocji stalowowolskim „Patriotą” włącznie.

Drugie muzeum będzie tuż obok magistratu. Urząd już kupił stary poflisacki dom i trwa jego adaptacja na pomieszczenia dla pamiątek flisackich. A ulanowiacy mają co pokazać, bo od lat Bractwo Św. Barbary, które przejęło tradycje Cechu Retmańskiego, zbierało wszelkie dokumenty i pozostałości po przodkach, którzy drogami wodnymi kursowali między Ulanowem i Gdańskiem. Dziś większość z nich przechowywana jest w parafialnej izbie pamięci, ale już w przyszłym roku znajdą swoje miejsce w muzeum flisactwa. Jedynym takim muzeum w Polsce. Prace nad rewitalizacją centrum stolicy polskiego flisactwa rozpoczną się za kilka tygodni. Zakończą w przyszłym roku.

Jerzy Mielniczuk

do “Przeniosą dom Pityńskiego nad San”

  1. olek

    Ulanów bogate miasto to stać ich na pierdoły

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.