Przesuńcie kolejową rogatkę

- Trzeba jak najszybciej cofnąć rogatkę o jeden metr poza pobocze jezdni – mówi Ewa Kwiatkowska z osiedla Zwięczyca. – Jeżeli dodamy do tego już 40-centrymetrowe oddalenie od asfaltu, to rogatka będzie umieszczona prawie 1,5 metra od drogi. Wtedy piesi będą mogli bezpiecznie przechodzić w tamtym miejscu. Teraz naprawdę przejście między rogatką, a jezdnią to karkołomny wyczyn. Fot. Wojciech Preisner

RZESZÓW. Piesi przechodzący przez przejazd mogą wpaść pod samochód.

- Czy musi dojść do tragedii, by ktoś coś zmienił i przesunął rogatki kolejowe dalej od jezdni – pyta pan Paweł ze Zwięczycy. – Niedawno przeprowadzono remont przejazdu kolejowego na ulicy Beskidzkiej, ale zrobiono to tak, że rampę zamocowano około 40 centymetrów od jezdni. Piesi muszą chodzić tamtędy gęsiego, bo dwóch na raz nie zmieści się między drogą a rogatką, a co ma powiedzieć kobieta z wózkiem?

Mieszkańcy osiedla Zwięczyca w Rzeszowie poinformowali nas o niekorzystnym dla nich wykonaniu remontu na przejeździe kolejowym w przy ul. Beskidzkiej. Robotnicy tory umieścili zdecydowanie poniżej poziomu drogi. Z tego powodu musiano ratować się zrobieniem małych ścięć na istniejącej drodze (zrobiono małą nieckę) i jeżeli kierowca nie przyhamuje przez przejazdem to może wylecieć jak z katapulty. A przecież obok jest chodnik po którym chodzą piesi. Tu też pojawia się kolejny problem, bo chodnik kończy się nagle kilka metrów przed torami.

Gdy skończy się chodnik piesi zmuszeni są często iść ulicą, bo jakieś mądry konstruktor zaprojektował rogatkę kolejową 40 centymetrów od jezdni. Piesi chodzą więc gęsiego, a kobiety z wózkami i jeszcze z małym dzieckiem podążającym obok przeżywają gehennę, bo łatwo mogą wpaść pod przejeżdżający samochód.

Sprawę zgłosiliśmy dyrekcji Zakładu Linii Kolejowych w Rzeszowie. – Sprawdzimy na miejscu, czy rzeczywiście jest tam zagrożenie dla pieszych – poinformował Henryk Peszko, wicedyrektor ds. technicznych w ZLK. – Z tego co wiem, inwestor wykonał ten przejazd zgodnie z przepisami, ale gdy okaże się, że coś tam źle zrobiono, to nakażemy firmie żeby to poprawiła. Teraz przy przejeździe nie ma chodnika, ale wkrótce zostanie tam zrobiony.

Mariusz Andres

do “Przesuńcie kolejową rogatkę”

  1. Borjan

    remont przejazdu robiono w listopadzie i mozna było od tego czasu zrobic go należycie tzn .wyciąc starą rogatkę ,podłączyć nowe,położyć chodnik i byłoby bezpiecznie .Ale to by nie było po naszemu .Bo w Polsce to każdą robotę potrafią spartolić tak by utrudnić ludziom życie

  2. Paweł

    Rogatka która jest pokazywana przez Panią na zdjęciu to stara rogatka która jest tam juz kilka lat, a nowe są po obu stronach ulicy ( na zdjeciu widać je po drugiej stronie torów ) w kolorze pomarańczowym i nie maja jeszcze zamontowanych szlabanów. Fotograf który robił to zdjęcie zrobił je tak aby pasowało do tekstu a nie oddało rzeczywistość. Natomiast prawdą jest ze stara rogatka była postawiona w tym miejscu zanim został zrobiony chodnik i na tym odcinku nie było mozliwości go wykonać. natomiast jak wszystko zostanie skończone mam nadzieję ze ten kawałeczek chodnika zostanie dorobiony. Jeżeli chodzi o obniżenie torów w stosunku do jezdni to są niżej niż stare ale jezdzi sie teraz lepiej niż starymi ( równa powierzchnia ) – jeżdze przez ten przejazd codziennie. Jezeli chodzi o stwierdzenie ze kierowca moze wylecieć jak z katapulty to musiałby jechać bardzo szybko. Jężeli jedze około 50 km/h to nic złego mu sie nie stanie, a po drugie zaraz za przejazdem jest szkoła i jak bardzo wrazliwy kierowca w trosce o swój samochód zwolni to wyjdzie na plus dla bezpieczeństwa wszystkich. Ponadto przypomnę ze jeszcze niedawno był tam znak STOP, więc należało sie tam zatrzymać.
    Reasumująć: oto Polska własnie – u nas szuka sie tylko złych rzeczy i takich gdzie mozna się do czegoś przyczepić a nikt nie będzie się cieszył ze jest bardziej równy przejazd, ze stare rogatki znikną i bedzie więcej miejsca. !!!!!!!!!!!!!!!!
    To ja będe pierwszym który będzie sie cieszył ze ten przejazd wkoncu został wyremontowany !!!!!!!
    Pozdrawiam wszystkich niezadowolonych którzy czepiają się wszystkich inwestycji.
    A tak juz na marginesie – czy jak okaże się ze wszystko jest ok redakcja i Pan Mariusz Andres napisze sprostowanie, czy przyznanie sie do błędu juz nie jest takie chwytliwe ?

  3. Piotr

    Tania sensacja, czy fotograf robiący zdjęcie i pani pokazująca na rogatkę, zwróciła uwagę na pomarańczowe mechanizmy nowych rogatek, które stoją nieco dalej? Chwila cierpliwości i wkrótce będą nowe rogatki

  4. Stefan

    Jak zwykle projektant debil tak zaprojektował, a potem urzędnicy ( też debile) to przyklepali a Wykonawca zrobił. Tak robi się robotę w stolycy innowacji.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.