Przez opłaty za śmieci ubywa mieszkańców

Miasto i spółdzielnie liczą jeszcze swoich mieszkańców. Po zsumowaniu wszystkich danych okaże się, czy w Tarnobrzegu mieszka około 50, czy może już tylko około 40 tysięcy osób. Fot. Bogdan Myśliwiec

TARNOBRZEG. Spółdzielnie i urzędy miast i gmin liczą mieszkańców. Chcą wiedzieć, ile osób na ich terenie produkuje śmieci.

1 lipca wchodzą przepisy, na mocy których śmieci wytwarzane przez mieszkańców danego terenu są własnością gminy i to ona musi zapłacić za ich usunięcie. Nie będzie jednak płacić sama, ale ściągnie te opłaty od mieszkańców, którzy je wytworzyli. Pytanie teraz, od ilu? W urzędach miast i gmin oraz spółdzielniach mieszkaniowych i wspólnotach trwa wielkie liczenie obywateli.

- Gmina Tarnobrzeg wystąpiła do nas, abyśmy złożyli informacje o liczbie mieszkańców – wyjaśnia Augustyn Turek, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej Siarkowiec w Tarnobrzegu. – Chcąc uzyskać aktualne dane, bo my nie posiadamy danych meldunkowych, zwróciliśmy się do naszych lokatorów z prośbą o złożenie oświadczeń dotyczących liczby mieszkańców zajmujących poszczególne lokale. Do końca kwietnia zbieraliśmy takie oświadczenia i wynika z nich, że mamy mniej lokatorów niż jest w danych lokalach zameldowanych.

Liczba osób, które mieszkają pod jednym adresem jest o tyle ważna, że od lipca za każdą z nich w Tarnobrzegu będą naliczane opłaty w wysokości 10 lub 15 zł w zależności od tego, czy dane osoby deklarują się, że będą segregowały śmieci.

Ceny nie są niskie, a dodatkowo spółdzielnia ma płacić za odbiór śmieci za trzy miesiące z góry. Czy lokatorzy także zostaną obarczeni kwartalnymi rachunkami? Tego jeszcze nie wiadomo, ale w przypadku rodzin wielodzietnych oznaczałoby to naprawdę wysokie rachunki. Pięcioosobowa rodzina segregująca odpady musiałaby zapłacić za ich odbiór jednorazowo 150 lub zł.

- Zwrócimy się do Rady Miasta o zmianę terminu opłat za śmieci – zapowiada prezes Turek, bo uważamy, że jest on krzywdzący dla naszych lokatorów.

Wysokość stawek za odbiór śmieci, jakie będą obowiązywały od 1 lipca, ustalają rady miast i gmin. Ta przyjęta w Tarnobrzegu nie jest najniższa. W sąsiedzkiej Nowej Dębie radni zróżnicowali ceny w zależności od liczby członków w danych gospodarstwie domowym. Od 8 zł miesięcznie za jednoosobowe gospodarstwo, przez 15,50 za dwu – 22 – za trzy – 27 za cztero-, do 36 za siedmioosobowe. Taki podział wydaje się być bardziej sprawiedliwy, gdyż udowodnione jest, że im większa rodzina, tym proporcjonalnie na jednego członka produkuje mniej odpadów.

Z danych Spółdzielni Mieszkaniowej „Siarkowiec” wynika, że sporo osób, chcąc uniknąć opłat, przynosi oświadczenia, że dane osoby przebywają za granicą, w innych miastach, a nawet na studiach poza Tarnobrzegiem.

- Rozumiem takie osoby, martwię się jednak, że przez takie unikanie opłat z czasem zupełnie się z miasta wymeldują, a wtedy nie tylko nie zapłacą za śmieci, ale i zabiorą z miasta swój podatek dochodowy – uważa Augustyn Turek.

Małgorzata Rokoszewska

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2013 Wszystkie prawa zastrzeżone.