Przy klasztorze budują wiaty przystankowe

Z kredytu bankowego ojcowie bernardyni finansują budowę wiat przystankowych dla busów, które wyjeżdżają sprzed klasztoru. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Z pieniędzy pozyskanych z opłat za parkowanie sfinansowana zostanie budowa mini dworca dla busów.

Do końca marca przy klasztorze ojców Bernardynów mają być gotowe wiaty przystankowe dla busów. Teren minidworca powiększy się i będzie sąsiadował z już otwartym podziemnym parkingiem. Wiatę sfinansują zakonnicy, którzy w tym celu pobrali bankowy kredyt.

Nowy ogólnodostępny płatny parking to jedna z inwestycji, na którą ojcowie bernardyni pobrali pieniądze z Unii Europejskiej. Nad nim maja być klasztorne ogrody i na wiosnę ma być tam zasadzonych kilka tysięcy krzewów. Zakończono już izolację podłoża ogrodu, rozpoczęto budowę alejek, przygotowano ziemię pod nasadzenia zieleni. W sumie ta inwestycja będzie kosztowała 30 mln zł.

Podróżni wyjeżdżający prywatnymi busami obawiali się, że przyklasztorny minidworzec zostanie zlikwidowani. Okazało się jednak, że nie tylko nie zniknie, ale będzie przebudowany. Oddzielnym przedsięwzięciem realizowanym przez zakonników jest budowa wiaty przystankowej. Roboty wykonuje rzeszowska firma Karpat-Bud.

- Przy klasztorze nadal będą zatrzymywać się busy, które stamtąd będą wozić pasażerów – poinformował ojciec Rafał Jan Klimas z klasztoru Bernardynów. – W banku dostaliśmy kredyt i pieniądze, które  wydamy na wybudowanie wiat przystankowych z prawdziwego zdarzenia. Kredyt będziemy spłacać z opłat za korzystanie z naszego parkingu.

Mariusz Andres

do “Przy klasztorze budują wiaty przystankowe”

  1. clonx

    niech sobie pobieraja oplaty byleby wreszcie skonczyli te cale ogrody bo tam juz ponad 3 lata teren zagrodzony. tempo dynamiczne po prostu

  2. obywatel

    nie bardzo rozumie parking i ogrody wspolfinansowała Unia Europejska a braciszki pobieraja oplaty za korzystanie z miejsc parkingowych? Na inewstycjach finansowanych z Uni nie mozna czerpac korzysci? Kto to im załatwil opatrznosc czy nikt ich do Uni nie podkablowal, a zamieszenie z CBA w Urzedzie Marszalkowskim nie ma z tym nic wspolnego??? cos mi mowi zw ma

    • grześ

      masz złe i niepełne informacje- można czerpać korzyści- jak piszesz, wszystko zależy od charakteru projektu i programu i zwykle kwestia przyszłych opłat oraz kosztów utrzymania inwestycji, jest w projekcie wzięta pod uwagę np. do obliczenia ostatecznego procentu dofinansowania. Przykład: Hotel Niebieski Diament w Trzepownisku też jest współfinansowany z UE w ramach RPO i według tego co piszesz nocleg czy spa powinien być za darmo, zresztą wiele jest takich przykładów.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.